Coraz więcej wilków na Kujawach i Pałukach. Atakują nawet ludzi?

Janusz Brodziński
Wilków w naszym regionie jest coraz więcej i są coraz aktywniejsze.  Wypłoszona przez nie zwierzyna nie chce przebywać w lasach
Wilków w naszym regionie jest coraz więcej i są coraz aktywniejsze. Wypłoszona przez nie zwierzyna nie chce przebywać w lasach Pl.freeimages.com
Znów mamy sygnały o aktywności wilków na Kujawach i Pałukach. Drapieżników tych jest coraz więcej i w lasach nie ma już dawnego spokoju.

Od leśników, strażników i myśliwych dowiadujemy się, że prześladowana przez wilki zwierzyna: jelenie, sarny i dziki, prowadzące zwykle nocny tryb życia, są teraz w ruchu przez cały dzień.

Jelenie nie chcą do lasu

- Na pokrytych do niedawna śniegiem polach, w ciągu dnia stały godzinami duże chmary jeleni, które, wypłoszone z lasu, koncentrowały się na otwartych przestrzeniach - opowiadał nam nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki, Marek Malak. Zwierzyna nie boi się ruchu i ludzi na drogach, ale w lesie przebywać nie chce. Wilki straciły swoją ostrożność i całe ich rodziny spotkać można w reflektorach na drogach i w innych sytuacjach.

Uratowała go figura!

Podczas jednej nocy, na ogrodzonym podwórzu gospodarstwa wiejskiego w Mięcierzynie zagryzione zostały dwa psy. Najprawdopodobniej to sprawa wilków, bo są one zawziętymi wrogami domowych psów.

W okolicach Solca Kujawskiego goniony przez trzy czworonożne osobniki mężczyzna uratował się w ostatniej chwili wspinając się na przyrożną figurę. Czyżby bure drapieżniki rozzuchwaliły się do tego stopnia?

Smutna codzienność

W kompleksie leśnym Balczewo-Rejna (Nadleśnictwo Gniewkowo) 25 lutego znów znaleziono rozszarpanego jelenia-byka. - Mogła tego dokonać tylko wataha wilcza, bo jeden czy nawet dwa wałęsające się psy tak dużego i rączego zwierza łatwo nie dopadną - mówią znawcy tematu. Zresztą, od pojawienia się wilków, psów tam nie widać. Na „wilczą robotę” wskazuje też sposób biesiadowania - wyjedzone wnętrzności i szynki. Zagryzioną zwierzynę znajduje się tam często. - Kości i inne pozostałości po niej, to w tych lasach teraz codzienność. Wcześniej tego nie było - potwierdza znaleziska strażnik łowiecki Janusz Makowski.

Urzędnicze wątpliwości

Właścicielka zagrody danieli z Drogosławia (pow. szubiński), gdzie jednej nocy zagryzione zostały 23 sztuki tych zwierząt, ma kłopoty z otrzymaniem odszkodowania. Bo urzędnicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska mają wątpliwości czy to sprawa wilków i czy nie za płytko w ziemi jest podmurówka ogrodzenia zagrody.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie szanuję myśliwych

w końcu podstarzały myśliwy to pisał, czy aby jeszcze dowidzi?

O
Olaf

Oj tak! to straszne w lasach są wilki i zagryzają zwierzęta!!! o zgrozo - Chyba właśnie o to chodzi żeby w lesie była w końcu zachowana równowaga. Pragnę przypomnieć, że ludzie wybili wszystkie duże drapieżniki, przez co gruba zwierzyna dotychczas nadmiernie się rozmnażała i myśliwi jako Ci wspaniali wybawcy musieli regulować jej pogłowie. Na szczęście wilki wracają na swoje dawne tereny łowieckie i  myśliwi nie są już potrzebni nad czym oczywiście straszliwie ubolewają, bo jak to? wilki mają czelność płoszyć i straszyć zwierzynę i co gorsza zabijać ją? przecież zwierzynę dokarmiają sobie zimą myśliwi i to oni powinni ja pozyskiwać a wilki powinno się odstrzelić bo stwarzają ogromne zagrożenie i jest ich za dużo. 

 

O
Olaf

Oj tak! to straszne w lasach są wilki i zagryzają zwierzęta!!! o zgrozo - Chyba właśnie o to chodzi żeby w lesie była w końcu zachowana równowaga. Pragnę przypomnieć, że ludzie wybili wszystkie duże drapieżniki, przez co gruba zwierzyna dotychczas nadmiernie się rozmnażała i myśliwi jako Ci wspaniali wybawcy musieli regulować jej pogłowie. Na szczęście wilki wracają na swoje dawne tereny łowieckie i  myśliwi nie są już potrzebni nad czym oczywiście straszliwie ubolewają, bo jak to? wilki mają czelność płoszyć i straszyć zwierzynę i co gorsza zabijać ją? przecież zwierzynę dokarmiają sobie zimą myśliwi i to oni powinni ja pozyskiwać a wilki powinno się odstrzelić bo stwarzają ogromne zagrożenie i jest ich za dużo. 

Dodaj ogłoszenie