Zobacz wideo: Szczepionkę na COVID-19 dostaniemy w pracy? Są nowe informacje!
- Cenię wysoko postawę obecnego zarządu szpitala, zdaliście egzamin jako szpital tzw. węzłowy. Polegliście jako szpital "nie węzłowy", ale nim nie byliście, bo nie byliście szpitalem dedykowanym dla pacjentów, którzy nie byli zakażeni koronawirusem. W związku z tym skoro wypełniliście wzorowo rolę szpitala "covidowego", daliście radę pandemii dlatego myślę, że środki odbudowy powinny służyć właśnie takim szpitalom jak grudziądzki - komentuje Andrzej Witkowski, radny PiS-u.
Radny Witkowski także zauważa, że sytuacja może się zmienić po okresie pandemicznym. - Możemy być wystawieni na wolny rynek. Kadra może odpłynąć, do placówek gdzie będzie oferowane wyższe wynagrodzenie. Co zrobić, aby z tego wyjść? - zastanawia się Andrzej Witkowski. I podaje propozycję: - Ile będzie kalectwa oddechowego? Może warto byłoby przemyśleć uruchomienie oddziału rehabilitacji pocovidowej nastawionej na drogi oddechowe? Mamy też Solanki. Może NFZ inaczej zacznie promować szpitale skutecznie prowadzące tego rodzaju rehabilitację. Doceniam to co zrobiła kadra medyczna, dyrekcja naszej lecznicy w walce z COVID-19, ale widzę też zagrożenia po wyjściu z pandemii...
Władze szpitala: Możemy uruchomić oddział na 70 łóżek, ale nie za wycenę jaką proponuje NFZ
Prof. Aleksander Goch, dyrektor medyczny szpitala w Grudziądzu: - Jesteśmy gotowi do zakontraktowania 70. łóżek rehabilitacji pocovidowej. W ciągu czterech, pięciu dni możemy zorganizować taki oddział. Mamy kadrę, mamy sprzęt. Jest jedno "ale". To "ale" to finanse. NFZ wycenia pobyt pacjenta na 188 zł za dzień, podczas gdy kilku niezależnych naszych ekonomistów wyceniło minimum na 240 zł za tzw. osobo/dzień. Dlatego wstrzymaliśmy się z uruchomieniem tego oddziału, ponieważ pod względem ekonomicznym nie jesteśmy w stanie go prowadzić.
Maciej Hoppe, dyrektor szpitala w Grudziądzu: - Trudno o tej sprawie mówić, ponieważ jeśli chodzi o pacjentów to z pewnością powiedzieliby, że "zdrowie nie ma ceny". I to jest prawda. Widzimy jednak doskonale czym się kończy to; "róbmy wszystko, budujmy duży szpital, bez analizy finansowej". To jest jednak bardzo istotne. Chcemy polepszać naszą bazę, aby jak najskuteczniej móc leczyć chorych, ale aspekt ekonomiczny jest też z tym nierozerwalnie związany. Musi być reforma systemu służby zdrowia. Wiążemy z tym nadzieję.
Jak wyglądają finanse szpitala w Grudziądzu? Wciąż jest ogromnie zadłużony
Zobowiązania szpitala w Grudziądzu na koniec kwartału 2021 roku - według danych dyrektora Hoppe - wynoszą: ponad 449,3 mln zł. - Najbardziej nas bolą zobowiązania wymagalne, które stanowią 116 mln zł - podkreśla Maciej Hoppe.
Ponadto 350 mln zł to zobowiązania pozostałe: m.in. kredyty, pożyczki z parabanków.
Wynik finansowy za cały 2020 rok wyniósł: 34 mln zł zysku. Za kwartał 2021 roku - 7,7 mln zł (netto) zysku.
W szpitalu w Grudziądzu wykonano już ponad 20 tysięcy szczep...
