Jezioro Piaseczyńskie, zwane też Orłowskim, to duma mieszkańców gminy Wielgie. Ze względu na znaczną głębokość, położenie i możliwości samooczyszczania należy do najczystszych jezior w Polsce, budząc podziw i uznanie ekologów oraz wszystkich miłośników nieskażonej natury.
Powierzchnia tego jeziora to 97,8 hektara. Maksymalna głębokość - 43,7 metra. Przynajmniej tak do niedawna było. Ale się zmieniło.
Stąd też zaniepokojenie naszego Czytelnika (imię i nazwisko znane redakcji), który twierdzi, że w ostatnim czasie jeziora systematycznie ubywa. - Od maja ciągle cofa się brzeg - twierdzi Czytelnik. I dodaje: - Lustro wody w zatrważającym tempie obniża się. Wygląda, jakby ktoś systematycznie podbierał wodę.
- Obniżanie się lustra wody jest faktem - mówi Jan Wadoń, zastępca wójta gminy Wielgie. - Jest zdecydowanie niższe niż kilka lat temu. Ale nie ma dowodów na to, iż ktoś wodę podkrada. W sąsiedztwie jeziora nie pojawiły się żadne nowe ujęcia. Są dwie nowe studnie głębinowe, ale w Zaduszni-kach. I te studnie nie mogą zakłócać stosunków wodnych Jeziora Piaseczyńskiego.
Zdaniem Jana Wadonia, to co się dzieje z jeziorem, jest naturalnym skutkiem wieloletniej suszy. - Przez ostatnie lata było sucho, a w tym roku szczególnie - dodaje. A Piaseczyńskie zasilane jest tylko wodami podziemnymi, nie ma dopływu ani odpływu. Bo rzeczka Cheł-miczka już nie wypływa - całkiem wyschła.
Zaginął Michał Marcinkowski z Janikowa. Czy ktoś go widział?
Czy Jezioro Piaseczyńskie można uratować przed kurczeniem się? Niestety, możliwości gminy w tym zakresie są ograniczone. - Pozostaje nam czekać na to, że przyjdą bardziej mokre lata i spowodują wyrównanie stosunków wodnych - mówi zastępca wójta gminy Wielgie.