Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Dawny kolega z Bydgoszczy zaginął - dzwoni Czytelnik. Ile osób, po których ślad znikł, szukają policjanci?

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Informacje o osobach zaginionych pojawiają się również na tablicach ITS nas bydgoskich przystankach. Obecnie w jednostkach Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy w toku są 23 sprawy zaginięć.
Informacje o osobach zaginionych pojawiają się również na tablicach ITS nas bydgoskich przystankach. Obecnie w jednostkach Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy w toku są 23 sprawy zaginięć. Arkadiusz Wojtasiewicz/zdjęcie archiwalne
W rejestrach policji w Bydgoszczy aktualnie znajdują się 23 zaginione osoby. W większości to sprawy dotyczące uciekinierów z placówek opiekuńczych. Poszukiwania są podzielone na trzy kategorie, z których najwyższy priorytet mają sprawy zaginionych dzieci.

- Ma 60 lat, tyle samo, co ja. Dowiedziałem się, że zaginął. Czy coś o nim wiadomo? - pyta Czytelnik, który zwrócił się do naszej redakcji. Wiele lat temu wyjechał z Bydgoszczy, przeprowadził się do Trójmiasta.

- Do tej samej podstawówki chodziliśmy, na jednym podwórku się bawiliśmy. Przypadkowo w sieci wyświetliła mi się strona z wiadomością prasową, że on gdzieś przepadł. Przez lata nie mieliśmy kontaktu, a teraz tak mnie to poruszyło. Facet w jego wieku, tak po prostu przepadł. Miał rodzinę, wydawało się, ułożone życie. Tak przynajmniej Facebook mówił. Jak to możliwe? - zachodzi w głowę dawny kolega. - I, przede wszystkim, jak to się skończyło? Czy się odnalazł?

Nie podajemy personaliów zaginionego mężczyzny. Powód jest prozaiczny. Poszukiwania zaginionego trwały raptem kilkanaście dni w grudniu... 2021 roku. Wiadomość o zaginięciu, zbłąkana, niezaktualizowana, błąka się jednak w internecie.

- Istotnie, zaginięcie mężczyzny o tym nazwisku zgłoszono policji - przyznaje mł. asp. Krzysztof Bratz, z zespołu komunikacji społecznej Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Policjanci podjęli się poszukiwań. Działania były dość szeroko zakrojone, praca operacyjna wkrótce też dała efekt. - Został odnaleziony, cały i zdrowy - dodaje policjant.

Sprawa prywatna

Tyle z oficjalnego komunikatu. Nieoficjalnie z kolei ustaliliśmy, że nagłe zniknięcie mężczyzny było związane ze zwrotem o sto osiemdziesiąt stopni w jego życiu prywatnym. Zniknął "ze swoją dziewczyną". Wiemy też, co działo się później i jak się ta historia skończyła, ale to już szczegóły ze sfery ściśle prywatnej.

Portret, zdjęcie zaginionego bydgoszczanina w grudniu 2021 roku wyświetlało się również, jak pewnie kilkaset innych w ciągu ostatnich kilku lat, na tablicach systemu informacyjnego ITS na bydgoskich przystankach autobusowych i tramwajowych.

Trzy kategorie policyjnych poszukiwań

Obecnie w komisariatach podległych Komendzie Miejskiej Policji zarejestrowane są 23 zaginione osoby. - Sprawy są dzielone na trzy kategorie - mówi Krzysztof Bratz. - Do kategorii pierwszej należą sprawy z najwyższym priorytetem.

To, między innymi postępowania dotyczące zaginionych dzieci i inne, w których według policji, zachodzi zagrożenie życia. Najwięcej spraw poszukiwawczych obecnie, nie biorąc pod uwagę kategorii, to historie młodych uciekinierów z zakładów opiekuńczo-wychowawczych.

Jak długo wizerunki zaginionych są wyświetlane na tablicach ITS? To, wyjaśnia policja, zależy od umowy z Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Społecznej, w którego gestii jest obsługa ekranów informacyjnych. - Czasem jest tak, że zdjęcia są prezentowane w systemie przez tydzień, dwa. Czasem, kiedy poszukiwania kończą się po kilku dniach, informacje są też wtedy wyłączane - słyszymy w policji.

Jedna z najstarszych spraw sięga 1997 roku

12 stycznia tego roku zaginął 55-letni Maciej Piechowiak. Około godz. 15.30 wyszedł ze Szpitala im. Biziela, wtedy ostatni raz był widziany. Mężczyzna choruje na serce, cierpi na nadciśnienie. Przeszedł udar i doznaje zaników pamięci. To jedna z ostatnich spraw poszukiwawczych, które nie zostały jeszcze zakończone.

Poszukiwania mogą jednak trwać latami. Jak choćby historia Joanny Zawadzkiej z Kikoła, która zaginęła 17 lutego 1997 roku. Wróciła do domu z pracy i poszła do pokoju swojej 9-miesięcznej córeczki Klaudii. Pobawiła się z małą. Następnie wzięła album ze zdjęciami dziecka i wyszła z mieszkania mówiąc rodzicom, że idzie do koleżanki. Znajoma mieszkała w sąsiednim bloku. Rozmawiały jakieś dwadzieścia minut. Joanna wyszła. Nikt z bliskich już nigdy jej nie zobaczył.

Obecnie córka pani Joanny próbuje rozwikłać zagadkę zaginięcia. Prowadzi własne, prywatne śledztwo, dzięki któremu prokuratura ponownie podjęła umorzone już postępowanie w sprawie zaginięcia Joanny. Poddaje w wątpliwość czynności, które śledczy podejmowali przez lata w celu rozwikłania zagadki zniknięcia jej mamy. A niewyjaśnionych wątków w tej sprawie nie brakuje.

Latem ubiegłego roku z kolei było głośno o sprawie zaginięcia w 18 lat temu Małgorzaty Wnuczek z Inowrocławia. W tym przypadku jednak główne działania prowadzą policjanci brytyjscy, bo kobieta zniknęła, kiedy mieszkała w angielskim Leicester. Zaginęła 31 maja 2006 roku. Miała wtedy 27 lat. Ostatni raz była widziana, kiedy wracała autobusem z miejsca pracy, z przedsiębiorstwa Peter Jackson Logistics przy Sunnigdale Road w Leicester. Mieszkała wtedy z mężem, Dariuszem w innej części miasta, w domu współdzielonym z innym małżeństwem. Kilka tygodni wcześniej odwiedziła rodziców mieszkających w Inowrocławiu, zostawiła tam też trzyletnią córkę.

Działania operacyjne w tej sprawie prowadzą również policyjni spece od poszukiwań z Bydgoszczy.

od 12 lat
Wideo

Protest w obronie Parku Śląskiego i drzew w Chorzowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska