Nowe flirty „Kopernik”, „Łuczniczka”, „Brda” i „Kujawiak” jeżdżą na trasie z Warszawy Wschodniej przez Centralną i Zachodnią, Sochaczew, Łowicz, Kutno, Włocławek, Aleksandrów Kujawski, Toruń, Solec Kujawski, do Bydgoszczy Wschodniej Leśnej oraz Głównej (i oczywiście w przeciwnym kierunku).
W każdym razie teoretycznie - tak miało być według zapowiedzi PKP Intercity. A jak jest w rzeczywistości?
Płacę za wygodę, a nie ma internetu
- Od jakiegoś czasu na trasie Bydgoszcz-Warszawa i w odwrotnym kierunku jeżdżą stare pociągi - opowiada nam kujawsko-pomorski przedsiębiorca, bardzo często korzystający z usług PKP Intercity. - Pasażerowie skarżą się, że choć wybierają kursy flirtów, muszą wsiadać do starych składów. Niektórzy celowo wybierali godziny flirtów, by akurat nowymi pociągami jeździć, a tu podjeżdża- ją stare pociągi. Jechałem w środę, 25 stycznia, miałem w nim popracować, ale zaistniał problem z internetem. W flircie takich kłopotów nie było. Łazienka była brudna. Śmierdziało. To kiedy mam jeździć? Za takie usługi PKP Intercity nie zamierzam płacić tyle samo, jak za komfortowy przejazd. Podkreślam, to się stało kilka razy, bo często jeżdżę na tej trasie.
Pociągi Dart i Flirt gotowe do podróży. Flirt pojedzie przez Kujawy i Pomorze
Flirty miały drobne usterki
- Na trasie Bydgoszcz-Warszawa podróżni mają do dyspozycji cztery pary pociągów obsługiwanych przez nowoczesne pojazdy FLIRT3. W ostatnim czasie doszło do dwóch przypadków, w których pociągi kursujące między Bydgoszczą a Warszawą były zastępczo zestawione z wagonów. Obie sytuacje były związane z drobnymi usterkami flirtów. Obecnie ruch pociągów na wspomnianym odcinku odbywa się bez utrudnień. Za wszelkie niedogodności podróżnych przepraszamy - odpowiada „Gazecie Pomorskiej” biuro prasowe PKP Intercity.
To nie były tylko dwa przypadki
Tymczasem pasażerowie twierdzą, że to nie były tylko dwa przypadki. - Bardzo często jeżdżę do Warszawy i to się na pewno nie zdarzyło tylko dwa razy - uważa pan Jan, przedsiębiorca z Bydgoszczy. - Szczerze? Mnie się to zdarzyło w środę trzeci raz, a, podkreślam, nie każdego dnia muszę być w stolicy.
Oto polska odpowiedź na Pendolino. "Tworzymy historię i pokazujemy, że Polacy potrafią" (x-news/TVN):
