Do sądu pójdę, a za jedyną drogę dojazdową nie zapłacę!

(marz)
Jarosław Zawada: - Tu kończy się droga dojazdowa do mojej posesji, na granicy terenu wykupionego przez "Energetykę”.
Jarosław Zawada: - Tu kończy się droga dojazdowa do mojej posesji, na granicy terenu wykupionego przez "Energetykę”. Maryla Rzeszut
- Mam prawo za darmo korzystać z jedynego dojazdu do mojej posesji w lesie - twierdzi Jarosław Zawada. Miasto chciało wprowadzić opłatę, ale teren sprzedało inwestorowi i teraz umywa ręce.

Dom z działką przy ul. Warszawskiej 56, należący do Jarosława Zawady wzbudził zainteresowanie. Najpierw miasta, później Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które będą tu prowadzić inwestycje.

Zanim urząd miejski sprzedał "Energetyce" komunalną działkę, przylegającą do nieruchomości Jarosława Zawady, próbował go nakłonić do zgody na odpłatne korzystanie z drogi od ul. Warszawskiej do posesji.

Zjeżdżamy z ul. Warszawskiej, w kierunku domu pana Zawady, wzdłuż wysokiego ogrodzenia, za którym ciągnie się szereg ogromnych słupów i sieć energetyczna. Po kilkuset metrach, wjeżdżamy w las, na ostatni odcinek drogi do posesji naszego czytelnika.

- Cała droga od Warszawskiej liczy niespełna kilometr, ale większa jej część należy do Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Miałbym więc płacić za ostatni, miejski odcinek 120-metrowy - tłumaczy Jarosław Zawada. - Ile? Rocznie około 123 zł w tym VAT, od osoby. Czyli za siebie i córkę prawie 250 zł. Niby nie jest to majątek, ale z jakiej racji w ogóle mam płacić za drogę, którą, prawem zasiedzenia, powinienem się przemieszczać - pieszo czy pojazdem - za darmo! Od około 60 lat jest jedyną drogą umożliwiającą dotarcie do drogi publicznej, czyli ul. Warszawskiej.

Miasto już nie jest stroną w sporze

Jarosław Zawada tłumaczy, że prywatne gospodarstwo w lesie prowadziła wcześniej jego żona, a przedtem jej rodzice. - Uprzedzałem miasto, że jeśli zechcą sprzedać komunalną działkę, to z ustanowioną służebnością gruntową drogi - podkreśla. Nie zgodził się na płacenie za drogę.

Miasto 16 grudnia ub.r. sprzedało teren Polskim Sieciom Elektroenergetycznym. - Miasto nie jest już stroną w sporze. Pan Zawada nie zgodził się wcześniej na odpłatne korzystanie z drogi. Inni właściciele na to przystali - wyjaśnia Magda Jaworska-Nizioł, rzecznik prezydenta. - Nie doszło w przypadku pana Zawady do zasiedzenia służebności gruntowej, gdyż może ona zostać nabyta tylko w przypadku wykonania i korzystania z trwałego i widocznego urządzenia przez posiadacza nieruchomości, w zakresie służebności drogi gruntowej.
Co to oznacza? Że Jarosław Zawada miałby tę drogę wykonać i ją utrzymywać, wtedy można byłoby mówić o służebności przez zasiedzenie.

- Nie ma problemu. Wykażę, że kupowałem gruz, żwir i piach na wyrównywanie i ubijanie nawierzchni tego traktu. Mam świadków, od których nabyłem materiały i którzy ze mną to wykonywali. Teraz nawaliło śniegu i kto go usuwa? Ja! - tłumaczy Zawada. - Nieruchomość bez dojazdu traci na wartości. A sprzedam ją, bo już mi mówili, że pośrodku posesji stanie wielki słup energetyczny, 400-setka! Czekam na ruch "Energetyki". Nie chcę się użerać, ale w razie problemów - ruszam do sądu. Komplet dokumentów już przygotowałem!

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
ktoś

szkoda słow na władze prowadzone przez Pana Malinowskiego, w taki sposób np wykończył wielu drobnych przedsiębiorców na terenie byłego stomilu na ul waryńskiego wysprzedał grunty stare budynki które zostały obecnie zdewastowane zburzone zniszczone drogi dojazdowe a dzis on nie jest sprawą w sporze...najlepiej wyprzedać a później umywać dłonie od odpowiedzialnośći oj Panie Malinowski juz pańskie władowanie miastem dobiega końca

b
biochemik
MIASTO LUB GMINA POWINNA WYZNACZYĆ TZW. DROGĘ KONIECZNĄ.
G
Gość

Proponuję zaprosić telewizję oni lubią takie sprawy pokazywać.

S
Sławuś

Panie kochany, w Grudziądzu się doskonale i bez problemu sprzedaje bloki mieszkalne wraz z kompletem lokatorów także na ,,moje oko" to z tym kawałkiem drogi nie masz Pan szans....

a
aaa

uwazaj pan zeby cie ta energetyka nie wycyckała

Dodaj ogłoszenie