Dr Załęcki: - Watykan jest bardzo ważnym graczem na scenie publicznej

Roman Laudański
Roman Laudański
Dr Paweł Załęcki: - Dziś mówimy o dużym rozczarowaniu, głównie wśród bardziej zaangażowanych katolików. Tym osobom Kościół rzymskokatolicki leżał na sercu, był dla nich Kościołem – matką.
Dr Paweł Załęcki: - Dziś mówimy o dużym rozczarowaniu, głównie wśród bardziej zaangażowanych katolików. Tym osobom Kościół rzymskokatolicki leżał na sercu, był dla nich Kościołem – matką. Jacek Smarz
Rozmowa z dr. Pawłem Załęckim, socjologiem i antropologiem kultury.

- Media informują o spekulacjach watykanistów na temat ewentualnego ustąpienia Franciszka z urzędu papieża. Franciszek modlił się przy grobie papieża Celestyna V, pierwszego w historii papieża, który zrezygnował z tej funkcji, co miało sugerować podobne działanie.
- Watykan, jako Kościół instytucjonalny, jest bardzo ważnym graczem na scenie publicznej. Budzi zainteresowanie m. in. w krajach, gdzie Kościół wikłany jest w politykę, a część prominentnych hierarchów zajmuje się polityką. W Polsce zasługi, rola Kościoła są niepodważalne. A wszystkie złe rzeczy, które od jakiegoś czasu są ujawniane w mediach, także budzą zainteresowanie. Kościół to duża siła na publicznej i politycznej scenie od początku nowej Polski, czyli od początku lat 90. ubiegłego wieku. Kościół jest trwałym elementem i jeszcze przez długi czas nim będzie. Stąd to zainteresowanie.

- A jeśli chodzi o papieża Franciszka, czy to są sygnały mówiące o wieku, zdrowiu papieża, wózku inwalidzkim, którym się porusza? Sam Franciszek przyznaje, że jego ewentualne odejście na emeryturę, to są „otwarte drzwi”.
- Papieżowi Franciszkowi jest dużo łatwiej niż Benedyktowi XVI.

Współcześnie taka decyzja została już podjęta przez Benedykta i za jakiś czas być może będziemy mieli trzech papieży: dwóch emerytów oraz jednego na urzędzie. Pytanie: czy za takim rozwiązaniem stoi rozsądek? Czy to sytuacja, w której głównodowodzący rezygnuje, żeby ustąpić pola nowym przemianom?

Pewnie po części tak jest. Jest to również jakaś porażka, jak w przypadku papieża Benedykta XVI, który nie poradził sobie z kurialnymi siłami w Watykanie.

- Benedykt jeszcze jako kardynał Ratzinger dość dosadnie wyrażał się na temat tego, co działo się w Watykanie, w Kościele.
- Próbował wprowadzać zmiany, ale jego decyzja o emeryturze podszyta była również porażką w reformowaniu kościelnej administracji na najwyższym szczeblu. Oczywiście Franciszek może nie ustąpić, ale dziś wszystko na to wskazuje, także zwołany synod oraz mianowanie 20. nowych kardynałów, z których duża część w razie czego będzie brała udział w wyborze nowego papieża. Wydaje się, że powołani kardynałowie są mniej uwikłani w watykańskie grupy interesów. Wszystko wygląda na sensowne przygotowywanie tego typu decyzji. Nie jestem watykanistą, ale oni mówią, że takie prawdopodobieństwo z tygodnia na tydzień wzrasta. Oczywiście to nic pewnego.

- Pontyfikat Franciszka budził duże nadzieje.

- A dziś mówimy o dużym rozczarowaniu, głównie wśród bardziej zaangażowanych katolików. Tym osobom Kościół rzymskokatolicki leżał na sercu, był dla nich Kościołem – matką.

Największe zmiany zachodzą właśnie wśród tych osób. To wśród nich dochodzi do największej liczby odejść z Kościoła. I są to bardzo emocjonalne odejścia. Zrywanie z praktykami formalnymi, żeby nie legitymizować zła dziejącego się w Kościele. To osoby zirytowane brakiem radykalnych działań naprawczych. To ludzie naprawdę najbardziej potrzebni Kościołowi, a tymczasem część z nich decyduje się na odejście, ale z zachowaniem religijności. Nie zmienia to ich własnej relacji do Boga, kanonów wiary opisanych w Nowym Testamencie. Wiele osób, z którymi rozmawiałem, zapewniało, że dalej będzie żyło po chrześcijańsku, ale nie chcą legitymizować tego, co dzieje się w Kościele rzymskokatolickim oraz braku reakcji na zło, o którym dowiadujemy się z mediów. To poważny problem. Do tego dochodzi duża grupa wiernych korzystających od czasu do czasu z usług religijnych na mocy tradycji i zrytualizowanej wiary ojców.

- Część z nas pamięta heroiczną chorobę i śmierć Jana Pawła II, tylko czy starszy, schorowany papież czuwał nad tym, co działo się w Watykanie, w Kościele?
- Jeśli rozmawiamy o Janie Pawle II, to jestem przekonany, że absolutnie nie. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy on miał świadomość, czy jej nie miał wobec tego, co działo się wokół niego. Bazując na świadectwach, opowieściach kardynała Dziwisza trudno mi w to uwierzyć. Świadectwo kardynała Dziwisza nie było spójne. Proszę też pamiętać, że od wieków istniała duża presja w Watykanie, żeby papież był następcą Chrystusa i jak Chrystus obecny był na ziemi aż do śmierci, skonania. Papieże Celestyn. Benedykt, a teraz być może i Franciszek pokazują nieco inne możliwości i to chyba jest bardziej ludzkie. Doświadczają fizycznego, psychicznego cierpienia. Niewiele osób w takim stanie potrafi normalnie funkcjonować, troszczyć się o innych. Ten heroizm ma swoje granice. Niezwykle cenię naszego obecnego papieża – emeryta, Benedykta XVI. Nie tylko jest on jednym z najwybitniejszych współczesnych teologów, ale patrząc na jego ostateczne decyzje powiedziałbym, że zaimponował mi dużą odwagą wbrew różnym naciskom. Być może bez tego poniósłby porażkę, ale porażkę, w której jego heroizm zostałby ukazany. Wiele wskazuje na to, że obecnie w aktywnej części Kościoła oczekiwana jest podobna decyzja Franciszka. Chyba zostały zawiedzione deklarowane nadzieje związane z jego pontyfikatem. Czy on mógł, czy może coś więcej? Nie jestem w stanie tego ocenić, ale jeśli chodzi o wewnątrzkościelny, społeczny odbiór, to tak to wygląda. Dodać należy, że Franciszek miał wewnątrz Kościoła chyba więcej przeciwników niż Benedykt XVI. Był niestandardowy, niesztampowy, trochę wolnościowy, jak nam się wydawało, ale ostatecznie nie przekładało się to na oczekiwane decyzje. Oczywiście pamiętamy powiedzenie o kościelnych młynach, które mielą bardzo wolno. Elementem niezmiennym do reformy cały czas wydaje się kuria watykańska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie