Dwóch ministrów z Bydgoszczy deklaruje współpracę ze wszystkimi, ale wokół tematu miejskiego budżetu trudno mówić o zgodzie

Justyna Tota
Justyna Tota
W Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zwołał konferencję prasową z udziałem dwóch bydgoskich ministrów Łukasza Schreibera i nowo powołanego podsekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jarosława Wenderlicha Dariusz Bloch
Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz oficjalnie zaprezentował nowego wiceministra z Bydgoszczy Jarosława Wenderlicha, który będzie wspierał pracę również pochodzącego z Bydgoszczy ministra Łukasza Schreibera. Obaj ministrowie zapewniają, że dla dobra Bydgoszczy i regionu liczą na współpracę ze wszystkimi, niezależnie od opcji politycznej. Pierwsza dobra wiadomość już jest - minister Schreiber zapewnił, że już w przyszły tygodniu będzie promesa dla Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Niestety, nie obyło się też bez zgrzytów wokół dziury w budżecie miasta. Ministrowie mówią o wyższych wpływach, które zostają w Bydgoszczy, a ratusz podtrzymuje, że dziura blisko 100 mln zł jest spowodowana przez złe decyzje rządu.

- Nowy rok z mocnym rozdaniem - stwierdził wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, rozpoczynając w sobotę (4 stycznia) konferencję prasową, podczas której gratulował raz jeszcze Łukaszowi Schreiberowi stanowiska szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Wzmocnienie dla Bydgoszczy i województwa

- Województwo Kujawsko-Pomorskie chyba jeszcze nigdy nie miało dwóch ministrów konstytucyjnych, jak jest to teraz w postaci ministra Łukasza Schreibera i ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego (ministra rolnictwa - przyp. red.) - mówił Mikołaj Bogdanowicz, który oficjalnie pogratulował także Jarosławowi Wenderlichowi piątkowego (z dnia 3 stycznia) powołania na stanowisko Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

- Z mojego punktu widzenia, wojewody kujawsko-pomorskiego, to wielkie wzmocnienie dla Bydgoszczy i województwa. Gratuluję i życzę powodzenia na tym niełatwym, ale ważnym i zaszczytnym zadaniu, jakim jest służba dla naszego kraju - dodał Mikołaj Bogdanowicz.

- Będę wspierać pana ministra Łukasza Schreibera w zakresie koordynacji procesów legislacyjnych. Mam nadzieję, że moja wiedza oraz dotychczasowe doświadczenie jako radcy prawnego, a także jako bydgoskiego radnego czy kierownika obsługi prawnej przyda się - powiedział Jarosław Wenderlich, przypominając że ma już także doświadczenie w kwestiach parlamentarnych (to m.in. współpraca z parlamentarzystami, asystowanie posłom czy przygotowywanie interpelacji - przyp. red.).

Jarosław Wenderlich zapewnił, że mimo iż będzie teraz pracować na poziome centralnym, nie zapomni o sprawach regionu i Bydgoszczy.
- Liczymy na współpracę z wojewodą oraz z innymi przedstawicielami władzy samorządowej - z PO, PiS i wszystkich innych opcji politycznych. Wszystko dla dobra Rzeczypospolitej Polskiej, dobra regionu i miasta Bydgoszczy - zadeklarował nowy minister z Bydgoszczy.

Dziura w budżecie - jest czy jej nie ma?

Obecny na konferencji prasowej minister Łukasz Schreiber, oprócz gratulacji dla nowego współpracownika, postanowił się odnieść m.in. do tematu budżetu miasta Bydgoszczy, który - jak było to już sygnalizowane wielokrotnie przez prezydenta Bydgoszczy - jest uszczuplony o ok. 100 mln zł przez złe decyzje rządu.

Jak wyglądają liczby? - pytał minister Łukasz Schreiber, prezentując grafikę, którą zamieszczamy poniżej.

Dwóch ministrów z Bydgoszczy deklaruje współpracę ze wszystkimi, ale wokół tematu miejskiego budżetu trudno mówić o zgodzie
jt

- Jeśli spojrzymy na wpływy z PiT i CIT do budżetu miasta Bydgoszczy w roku 2019 i 2020, to widać wyraźnie, że te dochody się zwiększyły o ok. 145 milionów zł w porównaniu z wcześniejszymi latami. Doprowadziliśmy do uszczelnienia systemu podatkowego, co także przekłada się bezpośrednio na dochody samorządów. I te pieniądze nie zostały przekazane do budżetu, by finansować programy socjalne, ale pozostały w rękach mieszkańców Bydgoszczy w postaci niższego podatku czy zerowego PiT dla młodych. Jeżeli ktoś twierdzi, że rząd pozbawił miasto tych środków, to może zaproponować, żeby mieszkańcy samoopodatkowali się - mówił minister Schreiber.

W kwestii budżetu miasta i wpływów głos zabrał także Jarosław Wenderlich, który nie rezygnuje z mandatu bydgoskiego radnego.
- 1,2 mln więcej wpływów z podatków stanowiących dochód budżetu państwa. Dodatkowo 59 mln zł więcej środków z subwencji i 132 mln więcej dotacji z budżetu państwa. To są ogromne środki, jeśli się porównamy projekt budżetu miasta Bydgoszczy na 2019 i projekt budżetu na 2020 rok. Narracja przedstawicieli PO jest w pewnym stopniu zakłamana. Mówmy o faktach, a fakty są takie, że miasto Bydgoszcz ma ponad 90 mln zł zaległości z nieściągniętych wierzytelności. Jeśli pan prezydent mówi, że zabrakło 100 mln zł, to panie prezydencie Bruski, proszę zająć się kwestiami, w których jest pan władny i może podjąć jakiekolwiek działania - sugerował Wenderlich.

Jest odpowiedź bydgoskiego ratusza

Na reakcję bydgoskiego ratusza nie trzeba było długo czekać. Zaraz po konferencji prasowej został przesłany krótki komentarz z Biura Prasowego Urzędu Miasta Bydgoszczy, w którym czytamy:

Politycy PiS wprowadzają mieszkańców w błąd. Miasto Bydgoszcz będzie miało niższe o około 100 mln zł dochody od wcześniej planowanych z powodu decyzji rządu. Problem dotyczy samorządów w całej Polsce. Manipulacja polityków PiS polega na tym, że nie mówią, iż wspominany przez nich wzrost dochodów już dawno był zaplanowany i trwa od wielu lat. Jest wydawany choćby na inwestycje, które widzimy w każdej części miasta. Mniej o 100 milionów od wcześniej zaplanowanych to mniej inwestycji już zaplanowanych, wydatków na szkoły, komunikację publiczną i inne sfery życia miasta. Miasto na koniec 2018 r. miało nadwyżkę operacyjną w budżecie ok. 250 mln zł, a w 2020 r. będzie to ok. 150 mln zł.

Promesa dla Akademii Muzycznej w Bydgoszczy

Podczas sobotniej konferencji minister Łukasz Schreiber odniósł się także do zarzutu posła PO Pawła Olszewskiego, że rząd nie dotrzymuje słowa, bo w budżecie państwa nie ma zapisanych pieniędzy, obiecanych na budowę campusu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

- Chcę zapewnić, że w budżecie państwa 52 mln zł dla bydgoskiej Akademii Muzycznej na rok 2020 są zapisane. Wczoraj rozmawiałem z premierem Glińskim raz jeszcze, by potwierdzić nasze wcześniejsze ustalenia. W przyszłym tygodniu będzie promesa dla Akademii Muzycznej. W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego trwają prace legislacyjne nad wieloletnim planem finansowania. Biorąc pod uwagę tryb procesu legislacyjnego, sądzę, że kwiecień to jest ten czas, kiedy powinniśmy mieć wieloletni plan finansowy przyjęty, oczywiście z rozpisaniem pozycji dotyczącej bydgoskiej Akademii Muzycznej - oświadczył podczas sobotniej konferencji w Bydgoszczy minister Schreiber.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

program KORYTO PLUS

G
Gość

mierny, bierny ale wierny!

G
Gość

Bydgoszcz się wstydzi. Wybacz Polsko

G
Gość

3 zdradzieckie mordy na jednym zdjęciu - lepsze niż lek na wymuszenie wymiotów...

G
Gość

Oba nazwiska niemieckie, zdradzieckie się znaczy. Współczuć Bydgoszczy należy.

G
Gość

Marszałek Toruński z PO Całbecki nie łączy Regionu Wręcz podzielił zdegradował Region Bydgoski !!! Dlaczego nie można odłączyć dwa razy mniejszy Toruń który chce do Gdańska od Bydgoszczy !!Na co czekają Bydgoszczanie

G
Gość

Oba nazwiska niemieckie, zdradzieckie się znaczy. Współczuć Bydgoszczy należy.

G
Gość
5 stycznia, 10:01, aNtek:

Ciekawe jak się zachowają w sprawie Uniwersytetu Medycznego

A kto oddał AM Toruniowi?? Bydgoszcz sama zrezygnowała z AM, a teraz to będzie b. trudno odzyskać lub stworzyć nową Uczelnię Medyczną wręcz nie możliwe. Władze Bydgoszczy nie umieją zabiegać o swoje dobra. Jak pamiętam, to co drugie wybory marszałkiem będzie przedstawiciel Bydgoszczy.

G
Gość

Następni misiewicze,pisiewicze dostają prace po lini partyjnej.Co taki Schrajber i Wenderlich potrafią,gdzie w życiu pracowali!No ale tatuś i partia doceniają takich aktywistów.Rośnie nam pokolenie młodych,partyjnych aktywistów co za partią i prezesem pójdą w ogień byle nic nie robić a kasę odpowiednią przytulić!

G
Gość

misiewicz plus

G
Gość

Oba nazwiska niemieckie, zdradzieckie się znaczy. Współczuć Bydgoszczy należy.

G
Gość

3 zdradzieckie mordy na jednym zdjęciu - lepsze niż lek na wymuszenie wymiotów...

G
Gość

Bydgoszcz się wstydzi. Wybacz Polsko

G
Gość

Bydgoszcz trzeba zaorać . Co tego zgodni są wszyscy mieszkańcy ...

Zaorać Ratusz, niemrawe uczelnie wyższe, wytwórnię braków PESA .

Posadzić czarne róże .

Na gruzach postawić daszek dla Bruskiego , niech tam sobie płacze .

Stworzyć Uniwersytet grupujący istniejące uczelnie .

Płodzić więcej udacznych dzieci , fizyczną pracę ograniczyć do robotów .

Odtworzyć rozebrany niegdyś przez pruskich zdrajców zamek królewski . Niech miasto kojarzy się nam z jakością a nie z politycznymi układami ...

G
Gość

3 zdradzieckie mordy na jednym zdjęciu - lepsze niż lek na wymuszenie wymiotów...

Dodaj ogłoszenie