Dzień Sołtysa 2018. Mariusz Kubal: Gospodarz wsi buduje więzi między mieszkańcami

AGW
pixabay.com, AGW/nadesłane
W województwie kujawsko-pomorskim mamy ponad 2287 sołtysów. Najwięcej jest ich tam, gdzie największa liczba wsi, czyli w powiecie włocławskim. Pracuje tam na rzecz swoich społeczności 280 sołtysów.

Według ustawy z 1990 roku sołtys to organ wykonawczy sołectwa, wybierany przez zebranie wiejskie w głosowaniu tajnym, bezpośrednim, spośród nieograniczonej liczby kandydatów, przez stałych mieszkańców sołectwa uprawnionych do głosowa.

W naszym regionie rośnie liczba kobiet sprawujących funkcję sołtysa. W 2009 roku pań na czele sołectwa było 670, w 2012 już 814, a według najnowszych danych (2016 rok) to 904 panie, wynika z danych Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy. Ogółem sołectw i sołtysów na Kujawach i Pomorzu mamy 2287. Najwięcej sołectw ma powiat włocławski - 280, zaś najmniej - 57 - powiat wąbrzeski.

O swojej roli sołtysa opowiada nam Mariusz Kubal, sołtys Linowa w powiecie grudziądzkim, który w plebiscycie "Gazety Pomorskiej" głosami Czytelników został Sołtysem Roku 2017.

Na czym polegają zadania współczesnego sołtysa?

Myślę, że nie ma zadań, które sołtys musi wykonywać regularnie, czasami jest ich więcej, czasami mniej; wiadomo, że pojawiają się rzeczy, obowiązki które należy zrealizować. Moim zdaniem, najważniejszym zadaniem współczesnego sołtysa jest po prostu przebywanie wśród członków swojej małej ojczyzny, trzeba po prostu być i działać oraz utożsamiać się z mieszkańcami.

Co daje największą satysfakcję, a co jest powodem zmartwień podczas pełnienia roli gospodarza sołectwa?

Wiadomo, że każda pochwała, każde miłe słowo powoduje uśmiech na naszej twarzy. Największą satysfakcję sprawia mi zadowolenie oraz uśmiech na twarzy mieszkańców mojego sołectwa, kiedy coś organizuję, przygotowuję. Wiadomo, że nie wszystkim podoba się to, co robię. Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, iż nasza wieś, niegdyś skłócona, podzielona na części, w końcu zaczyna się jednoczyć, a mieszkańcy współpracują, integrują się. Budują się wzajemne więzi między mieszkańcami, co również mnie napawa sporym optymizmem w pracy sołeckiej. Najbardziej martwi mnie jednak fakt, że Ci młodsi mieszkańcy nie potrafią docenić tego, co mają, nie potrafią uszanować pracy innych osób. Jednak wszystko jest do nadrobienia...

Na wsiach pojawiają się konflikty między rolnikami a napływowymi mieszkańcami wsi. Dotyczą różnych kwestii: głośnych prac, kurzu podczas żniw czy uciążliwości zapachu rozwożonego obornika. Czy takie spięcia pojawiają się też w Pana sołectwie? Ma Pan pomysł, jak takie konflikty łagodzić, rozwiązywać?

Każdy mieszkaniec polskiej wsi zapewne zdaje sobie sprawę, że czasami występują sytuacje, kiedy czuć zapach obornika, w powietrzu unosi się kurz podczas żniw. Mamy świadomość tego, że nie mieszkamy w mieście, sami wybraliśmy sobie takie, a nie inne warunki. Mieszkańcy różnie reagują na uciążliwe zapachy, jednak w większości kończy się na "pogadance" w gronie sąsiadów. Rolnicy wiedzą, że są zobowiązani do wysprzątania drogi, kiedy zostanie ona przez nich pobrudzona - nie ma z tym żadnego problemu.

Chciałby Pan złożyć życzenia innym sołtysom w dniu Waszego święta?

Życzę przede wszystkim dużo zdrowia, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń, dążenia do realizacji określonych celów, cierpliwości, wyrozumiałości oraz ludzkiej życzliwości.

Sołtysi w Kujawsko-Pomorskiem
Infogram

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie