https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dziura goni dziurę

Tekst i fot. Anna Klaman
Zenon Ciszewski, kierownik  człuchowskiego oddziału Generalnej  Dyrekcji Dróg i Autostrad  Na to, iż na berlince jest tyle wybojów, nałożyło  się kilka czynników. Zimą były duże wahania  temperatury, beton był zamarznięty, a  dodatkowo przejeżdża tędy dużo ciężarowych  samochodów. Założone przez Niemców 60 lat  temu betonowe płyty ciągle "pracują". W  niektórych miejscach pod nimi znajdują się  puste przestrzenie. Wypełniliśmy pęknięcia na  płytach. Nie stać nas było na budowę drogi,  czyli skruszenie płyt i nałożenie kilku warstw  asfaltu. Remont kosztował około trzech  milionów, by zrobić drogę od nowa, trzeba mieć  dwadzieścia razy tyle.
Zenon Ciszewski, kierownik człuchowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad Na to, iż na berlince jest tyle wybojów, nałożyło się kilka czynników. Zimą były duże wahania temperatury, beton był zamarznięty, a dodatkowo przejeżdża tędy dużo ciężarowych samochodów. Założone przez Niemców 60 lat temu betonowe płyty ciągle "pracują". W niektórych miejscach pod nimi znajdują się puste przestrzenie. Wypełniliśmy pęknięcia na płytach. Nie stać nas było na budowę drogi, czyli skruszenie płyt i nałożenie kilku warstw asfaltu. Remont kosztował około trzech milionów, by zrobić drogę od nowa, trzeba mieć dwadzieścia razy tyle.
Jadący berlinką kierowcy klną na czym świat stoi. Po zimie z Czerska do Rytla jest dziura na dziurze. I to po dwóch latach od remontu.

     - To oburzające, że droga jest tak szybko zniszczona - mówi**wiceburmistrz Jan Gliszczyński. - _Na remont wydano przecież ciężkie pieniądze.
     **
Miliony w dziury
     Remont od Czerska do Rytla kosztował 4 mln zł. Na odnowienie "berlinki" wydano sporo. Dwukilometrowy odcinek, za który drogowcy zabrali się w 2000 r. kosztował 1 mln zł. Za ponadsiedmiokilometrowy odcinek, oddany we wrześniu 2001 r., trzeba było zapłacić 3,5 mln. Prace zlecono człuchowskiemu "Peerde" oraz starogardzkiemu Przedsiębiorstwu Robót Drogowych. Nie zapłacą złotówki kary. W gdańskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad powiedziano "Pomorskiej", że jest już po sprawie. -
Dziury są zalane, problemu więc nie ma - usłyszeliśmy.
     Nauka w las
     
- Nie ma dobrej i taniej metody układania asfaltowego dywanika - _przyznał Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału GDDiA. - _Mamy ograniczone środki i musimy oszczędzać.
     _Drogowcy przygotowują się już do wiosennego remontu berlinki. Droga z Rytla do Chojnic będzie wykonana według tej samej technologii. Roboty kosztować będą około 7 mln zł.
     

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska