
Siedlec to niewielka wieś położona niedaleko Łęczycy. W położonym przy głównej drodze domu mieszka pani Ewa z dwojgiem dzieci: 11-letnią Wiktorią i 10-letnim Patrykiem. Kobieta uciekła od męża nadużywającego alkoholu, który nie interesował się rodziną. Dzieci są wykluczone społecznie z powodu ojca pozostającego w konflikcie z prawem.
- Mają utrudnione kontakty z rówieśnikami – podaje produkcja programu. - Sytuację pogarszał koszmarny stan ich domu, do którego nie tylko nie można było nikogo zaprosić, ale i samemu trudno w nim przebywać.
CZYTAJ DALEJ >>>>
...

Z dziurawego dachu lała się woda, instalacja elektryczna nie działała, w pokoju dzieci nie było światła. Rodzina nie miała dostępu do ciepłej wody. W pomieszczeniach z wilgotnych ścian odpadała farba, brakowało mebli, nie mówiąc o zabawkach. Ekipa programu „Nasz nowy dom” stanęła przed ogromnym wyzwaniem stworzenia dla rodziny domu bezpiecznego, ciepłego, ale też zorganizowanego w taki sposób, by rodzinę było stać na jego utrzymanie.
Z pomocą pospieszyli architekt Maciek Perkiewicz i Wiesiek Nowobilski z ekipą remontową.. Jak wyglądał dom po remoncie można było obejrzeć w Polsacie w miniony czwartek.
CZYTAJ DALEJ >>>>
...

Życie kobiet było po prostu udręką. Pani Zofia była ofiarą przemocy domowej. Po uwolnieniu się od takiego męża myślała tylko o tym, żeby żyć bezpiecznie. Po ciężkiej i długoletniej terapii pani udało się odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Ekipa „Naszego nowego domu” jej w tym pomogła. Przypomnijmy, że wiosną ekipa Katarzyny Dowbor wyremontowała dom w Rosanowie koło Łodzi.
ZOBACZ ZDJĘCIA >>>>
...
