Energa Toruń - Avenida Salamanka
Energa Toruń - Avenida Salamanka 77:89 (20:26, 17:24, 23:18, 17:21)
ENERGA: Reid 31 (2), 3 prz., Pawlak 12 (2), Misiuk 9 (1), 5 zb., Harris 6, 7 zb., 9 as., Peckova 5 (1), oraz Ajduković 14, 9 zb., Suknarowska 0, Makowska 0.
AVENIDA: Robinson 31, 18 zb., 5 as., Murhpy 30 (4), Fernandez 9 (1), Xargay 8, 8 as., Ble 2, oraz Ferrari 4, Rezan 3, Otriz 2, Rodriguez 0.
W pierwszej połowie Avenida panował na parkiecie i prowadziła w pewnym momencie różnicą 18 punktów. Wydawało się, że już po emocjach, ale po przerwie zobaczyliśmy w akcji zupełnie inny zespół Energi. Wróciła werwa i agresja na boisku, a prowadzenie przez Mauritę Reid torunianki w 3. kwarcie zmniejszyły straty do 4 punktów.
Zabrakło jednak argumentów i sił. W ostatniej kwarcie nie było już na parkiecie Agnieszki Makowskiej i Małgorzaty Misiuk (faule), wkrótce na ławce musiała usiąść także Alekandra Pawlak. Rezerwy były i tak uszczuplone, bo do grona kontuzjowanych koszykarek dołączyła Amanda Jackson (ból pleców). Pozostałe koszykarki były w dodatku słabo dysponowane w ataku, zwłaszcza Pawlak - 5/19 z gry i Harris 1/9.
O sukcesie Avenidy przesądziło ostatecznie panowanie pod koszami oraz drobiazgi: kilka źle rozegranych kontr, straty piłek przy wyprowadzeniu spod kosza czy świetne rzuty wolne Hiszpanek po przerwie (16/17).
W innych meczach: grupa A: UKS Praga - Good Angels Koszyce 76:57, UMMC Jekaterynburg - Galatasaray Stambuł 77:67, Dynamo Kursk - Montpellier 77:59; grupa B: Nadieżda Orenburg - Imos Brno 88:55, Agu Spor Kayseri - Famila Schio 75:82, Fenerbahce Stambuł - Bourges 75:50.
Tabela grupy B:
1. Fenerbahce Stambuł 5 9 380:319
2. Nadiezda Orenburg 5 9 358:305
3. Avenida Salamanka 5 9 369:323
4. Bourges Basket 5 8 364:329
5. ENERGA TORUŃ 5 7 368:370
6. Agu Spor 5 6 373:391
7. Famila Schio 5 7 359:379
8. Imos Brno 5 5 265:430