Niedawna konferencja "Wydobycie węgla brunatnego, a ekologia" w Przyjezierzu zakończyła się przygotowaniem petycji do premiera Donalda Tuska. Przedstawiciele nauki i ekolodzy domagają się przede wszystkim budowy zapowiedzianego od dawna systemu zasilania jezior w wodę pochodzącą z odkrywek. Planowany rurociąg ma mieć długość 11 km, tłoczyć wodę z prędkością 0,4 metra sześciennego na sekundę do jezior: Budzisławskiego i Wilczyńskiego. Inwestorem jest Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Prawie metrowej średnicy rura kosztować ma 16 mln zł i w połowie będzie współfinansowana przez Kopalnię Węgla Brunatnego "Konin" w Kleczewie.
Następne żądanie dotyczy zaprzestania prac przy budowie nowej odkrywki "Tomisławice". Powstaje ona niespełna 6 km od Gopła i Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia, położonych na terenach chronionych Natura 2000. Organizatorzy konferencji naukowej odwołują się do patriotyzmu premiera Tuska "Kruszwica i Gopło to tereny, które są kolebką naszego państwa". Przywołują dynastię piastowską, która się stąd wywodzi i starostę Zawiszę Czarnego. "Jeśli odkrywka Tomisławice powstanie, to zniszczone zostanie powstałe od tysięcy lat dziedzictwo narodu polskiego. Zginie i to, czego nie dokonały rozbiory Polski, zawieruchy wojenne i różnego rodzaju kataklizmy. Dokonają tego gigantyczne koparki i buldożery kopalni za cenę zdrady interesów państwa!" - alarmują.
Niestety, nie mamy dobrych wieści dla mieszkańców, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie, które niedawno zawiesiło decyzję środowiskową wójta gm. Wierzbinek, stanęło jednak po stronie kopalni, której wolno budować odkrywkę.
Greenpeace Polska odwoła się od tej decyzji raz jeszcze do SKO, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ekolodzy czekają też na stanowisko Komisji Europejskiej, której poskarżyli się na naruszenie dyrektyw: siedliskowej, ptasiej i wodnej przez kopalnię.