Gmina Tuchola. W Raciążu kajaki obrastają kurzem. Podobno w tym sezonie hangar zostanie otwarty

Anna Klaman
Anna Klaman
Sprzęt pływający w Raciążu jest zamknięty na cztery spusty. A turyści czekają.
Sprzęt pływający w Raciążu jest zamknięty na cztery spusty. A turyści czekają. Fot. Archiwum
Udostępnij:
W Raciążu od lat w hangarze należącym do gminy magazynowane są rowery wodne i kajaki. Samorząd je kupił, ale sprzęt pływający nie jest użytkowany... We wsi patrzą na to krzywym okiem, bo przecież skoro jest, to grzech nie korzystać.

W czym tkwi problem? Zgodnie ze znaną prawdą, gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Sprzęt pływający jest, ale trzeba by... utrzymywać pracowników, który mieliby baczenie na wypożyczanie rowerów i kajaków, a to kosztuje sporo!

Temat wraca jak bumerang niemal co roku. Bez powodzenia. Z reguły na posiedzeniach rady miejskiej lub zebraniach wiejskich w Raciążu.

- Myślę, że dojrzeliśmy do tego, by i traktować go jak kręgielnię czy salę gimnastyczną, które niezależnie od tego, czy przynoszą zysk - muszą funkcjonować - ocenił radny Paweł Cieślewicz. - Bardzo chciałbym byśmy uniknęli dyskusji z zawirowaniami pt. - Dlaczego nie ma turystów? Bo nie można wypożyczyć sprzętu. Dlaczego się nie wypożycza sprzętu? Bo nie ma turystów.

Wywołany do odpowiedzi poczuł się burmistrz Tadeusz Kowalski - zaznaczył, jakie są trudności, które nie pozwoliły samorządowi rozwiązać tej kwestii. Podkreślił, że gmina nie jest operatorem turystycznym i nie prowadzi ośrodków turystycznych. Problem jednak jest - no bo wszyscy we wsi o rowerach i kajakach pamiętają. Mogłyby być na jeziorze, a są w hangarze. I nawet - jeżeli nie ma pewności, że chętni się znajdą, - jest zgryz. - Jest fajny sprzęt pływający, ale się z niego nie korzysta - zaczął swoją wypowiedź burmistrz. - Gdy była wypożyczalnia, zainteresowanie było małe lub znikome.
Ostatecznie burmistrz zadeklarował, że w tym sezonie, w najbardziej gorących letnich miesiącach, sprzęt będzie użytkowany. Ma powstać regulamin wypożyczania, a włodarz jest gotów nawet wypożyczać za darmo, za to z depozytem. To w razie czego, gdyby doszło do uszkodzenia. Zamysł jest taki, by zatrudnić kogoś do wypożyczalni w ramach robót interwencyjnych, a jeżeli się nie uda, to na umowę - zlecenie.

Kowalski dodał, że wypoczywających letników w Raciążu nie ma wielu, bo i baza nie jest najlepsza. Jak stwierdził, nie ma tam pokoi do wynajęcia. Nie zgodziła się z tym radna Barbara Grontkowska, mówiąc, że rusza ośrodek po bydgoskich fabrykach mebli. Oferta jest w internecie - właściciel doprowadził domki do dobrego stanu. - Warto coś nad tym jeziorem otworzyć - zaznaczyła radna. - Problemem jest brak wypożyczania sprzętu, ale można by też byłoby ogrodzić kąpielisko dla małych dzieci.
Wydzielenia kąpieliska jednak nie będzie, bo nie ma ratownika. To kolejny problem, z którym mierzy się samorząd. Z trudem pozyskano ratowników nad jezioro Głęboczek.
Dodajmy, sprzęt z hangaru w Stobnie został przekazany sołectwu Stobno.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie