Do drastycznego wypadku doszło w Gostyni (powiat mikołowski). Rączka hamulca wbiła się dziewczynce w udo na głębokość 12 cm. Do zdarzenia doszło w sobotę 3 czerwca po południu. Ratownicy Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego zostali wezwani do wypadku, który wydarzył się w Gostyniu na boisku szkolnym. Jedna z bawiących się tam dziewczynek tak nieszczęśliwe upadła z roweru, że rączka hamulca wbiła się jej w udo. Jak relacjonują ratownicy, zranienie było bardzo głębokie – rączka wbiła się na głębokość 12 cm, praktycznie zniknęła w ciele dziecka.
Ratownicy na miejscu opatrzyli ranę. 12-latka była przytomna, na szczęście nie doszło do uszkodzenia tętnicy udowej. Dziecko w stanie niezagrażającym życiu zostało przewiezione do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
- Dobrze, że tak się skończyło i dziecko wraca już do zdrowia. To klasyczny przykład wakacyjnego zdarzenia z udziałem dzieci, najwyraźniej zaczął się już „sezon” na tego typu wypadki – komentuje Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. – Wszystkim takim sytuacjom nie zapobiegniemy, są jednak kategorie zdarzeń z udziałem dzieci, których można uniknąć. To utonięcia, wypadki komunikacyjne czy udary słoneczne. Dlatego apelujemy do rodziców i opiekunów o czujność i zdrowy rozsądek – mówi Artur Borowicz.
Katowice: rusza budowa Centrum Urazowego dla Dzieci
Tragiczny wypadek w Sosnowcu. Rolka papy zabiła przechodnia