Grand Prix Niemiec w Teterow odbędzie się w lesie [lista startowa]

maz
Stadion wciśnięty w las, z jedną drogą dojazdową, specjalny bus, dowożący fanów. To obiekt w Teterow, gdzie odbędzie się kolejna runda IMŚ.

Turniej o Grand Prix Niemiec po raz pierwszy odbędzie się w Teterow. Uczestnicy cyklu o punkty do klasyfikacji mistrzostw świata powalczą tam w sobotę.

Obiekt z drugiej ligi

Teterow to niewielka miejscowość. Z miasta jest stosunkowo blisko granic z Polską i Danią. Sam stadion przypomina ten ze słoweńskiego Krsko. - Znajduje się kilka kilometrów od Teterow i jest wciśnięty w las. Prowadzi do niego jedna droga; w trakcie zawodów uruchamiane są specjalne autobusy, które dowożą kibiców z miasta na obiekt - opowiada bydgoski dziennikarz Andrzej Matkowski, który współpracuje z portalem speedway24.com oraz naszą gazetą. - Tor jest dość krótki (314 metrów), ale szeroki. Nie tak dawno gościłem tam na turnieju o Schildbürgerpokal, gdzie wyścigi eliminacyjne odbywały się w pięcio-, a finał w sześcioosobowym składzie. Tor jest dość twardy, ale nadaje się do walki. Myślę, że w sobotę możemy spodziewać się mijanek.

Kibice nie mają co liczyć na wielkie wygody, choć sytuacja się poprawiła. - Na przeciwległej prostej ustawiono trybunę na metalowej konstrukcji z miejscami numerowanymi. To nowość, bo dotychczas w Teterow była tylko mała trybunka przy starcie na kilkaset osób. Reszta fanów stała na wałach. Na stronie internetowej cyklu Grand Prix przeczytałem, że sobotnie zawody będzie mogło obejrzeć 18 tysięcy widzów. Wydaje mi się, że ta liczba jest przesadzona. Bardziej prawdopodobna to 11 tysięcy - dodaje Andrzej Matkowski.

W czołówce ciasno

Kto najlepiej odnajdzie się na nowym obiekcie? Dużo zależeć będzie od piątkowego treningu, a także doświadczenia zawodników i ich teamów w przygotowaniu sprzętu. Takie zawody to okazja dla zawodników takich jak Martin Smolinski, który w Teterow wystartuje z dziką kartą. Niemiec potrafi wykorzystać fakt, że rywale nie znają wszystkich tajemnic toru i zaskoczyć dobrym wynikiem.

Gdyby spojrzeć na tegoroczną klasyfikację cyklu, faworyta trzeba by upatrywać przede wszystkim w Gregu Hancocku. Amerykanin od kilku tygodni przewodzi w stawce i ambitnie zapowiada, że interesuje go wyłącznie tytuł mistrza świata. Do zakończenia walki jest już blisko, ale Amerykanin wciąż musi się pilnować.

Na złoto apetyt ma także Jason Doyle, który niespodziewanie jest wiceliderem klasyfikacji. W tym roku radzi sobie świetnie w Grand Prix i zawodach ligowych, jest jednym żużlowcem z dwoma turniejowymi zwycięstwami na koncie. W czołowej trójce trzyma się też Tai Woffinden. Brytyjczyk do Teterow pojedzie nieco poobijany po wypadku w lidze angielskiej. Szczęśliwie nie nabawił się poważnej kontuzji. Wprzeciwieństwie do Andreasa Jonssona, który po wypadku w Szwecji ma złamany obojczyk i od żużla musi odpocząć.W GP Niemiec zastąpi go prawdopodobnie Michael Jepsen Jensen.

Początek sobotniego turnieju zaplanowano na godzinę 19.00. Transmisja na antenie Canal+.

Lista startowa
1. Martin Smolinski (Niemcy)
2. Peter Kildemand (Dania)
3. Maciej Janowski (Polska)
4. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
5. Piotr Pawlicki (Polska)
6. Greg Hancock (USA)
7. Jason Doyle (Australia)
8. Matej Zagar (Słowenia)
9. Fredrik Lindgren (Szwecja)
10. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
11. Niels Kristian Iversen (Dania)
12. Nicki Pedersen (Dania)
13. Chris Harris (Wielka Brytania)
14. Michael Jepsen Jensen (Dania)
15. Chris Holder (Australia)
16. Bartosz Zmarzlik (Polska)

rez. 17. Tobias Kroner (Niemcy)
rez. 18. Kai Huckenbeck (Niemcy)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
as

co w tym dziwnego??? praktycznie w całym świecie żużel to niszowa dyscyplina, wyścigi dla zapaleńców. Tylko u nas są w tym jakieś pieniądze stadiony itp. Chwalimy się że mamy najlepszą ligę na świecie, a powód tego jest taki że nikogo to nie obchodzi. Gdyby zachód chciał i gdzieś żużel był popularny to by tam w tej dyscyplinie było tyle kasy że byśmy już nie mieli najlepszej.

Dodaj ogłoszenie