Pożar domu przy ulicy Świerkowej wybuchł w niedzielę wieczorem. Na miejscu pojawiło się aż sześć zastępów ratowniczo-gaśniczych - trzy z KP PSP w Sępólnie oraz strażacy ochotnicy z Kamienia i Płocicza. Łącznie przy gaszeniu pracowało 3 strażaków.
- Po przyjeździe jednostek okazało się, że pali się jednorodzinny dwukondygnacyjny budynek mieszkalny o konstrukcji drewnianej. Pożarem objęta było drewniana elewacja budynku, pomieszczenia poddasza, drewniany strop, częściowo konstrukcja dachu oraz pomieszczenie gospodarcze dobudowane do budynku - relacjonują strażacy.
Przez drewnianą konstrukcję pożar rozprzestrzeniał się więc bardzo szybko. Strażacy musieli uważać, bo jak mówią, pożar był częściowy ukryty. - Paliła się konstrukcja dachowa z przekryciem z blachy, a pod nią izolacja cieplna - wyjaśniają.
To też powodowało bardzo wysoką temperaturę i silne zadymienie. Strażacy rozebrali część przekrycia dachu, aby dokładnie dogasić tlące się elementy i zarzewia pożaru.
Na szczęście mieszkańcy budynku zdołali w porę go opuścić i nikomu nic się nie stało. Straty wyniosły jednak wstępnie ponad 200 tys. zł. Budynek nie nadaje się do dalszego zamieszkania.
Zofia Krzemińska, dyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kamieniu zapewnia, że trzymają rękę na pulsie i jeśli tylko potrzebna będzie pomoc, to rodzina może na taką liczyć. W poniedziałek przed południem nikt z rodziny jeszcze o taką pomoc nie wystąpił. - Oczywiście pomożemy, jeśli będzie taka potrzeba - mówi Krzemińska.
Pogoda na dziś, 31.10.2016 wideo: TVN Meteo Active/x-news