Grudziądz. Strażacy nie będą usuwać gniazd owadów. Tylko kto?

(marz)
Strażacy mają znacznie ważniejsze interwencje niż zdejmowanie kokonów os lub szerszeni i wywożenie ich do lasu
Strażacy mają znacznie ważniejsze interwencje niż zdejmowanie kokonów os lub szerszeni i wywożenie ich do lasu Archiwum
Aż sześć razy do usuwania gniazd os i szerszeni (w mieście i powiecie) jeździli w miniony weekend grudziądzcy strażacy. Niedługo nie do nich należeć będą interwencje w sprawach owadów. Zajmą się tym firmy.

Jeszcze w ten weekend pojechali - tylko do najpilniejszych wezwań, gdzie ewidentnie owady zagrażały bezpieczeństwu ludzi. Zdejmowali gniazda os i szerszeni w Grudziądzu, Nowym Błonowie, Świeciu nad Osą, Grucie i Nowej Wsi. A także do Szembruka.

Przeczytaj także:Uwaga! Szerszenie atakują. Strażacy mają pełne ręce roboty

Owady zagnieździły się w głównie w budynkach gospodarczych, ale zdarza się, że kokony os lub szerszeni trzeba wyciągać z ziemi lub zdejmować z drzewa. Sygnałów od mieszkańców było o wiele więcej.

Strażacy uprzedzają, że nie jeżdżą np. do owadów, które żyją na działkach, bo tam jest ich naturalne środowisko.

Ponieważ wezwań do owadów przybywa, strażacy muszą być odciążeni od tego rodzaju interwencji.

Zmienią się procedury. Usuwanie gniazd owadów zaczną przejmować wyspecjalizowane firmy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Witek
Jak tak będziemy patrzeć to niedługo zaczniemy ich wzywać do koszenia trawników na działce, bo przecież może kogoś prąd porazić, a trafi na osobę mało odporną na porażenie prądem i może się skończyć śmiercią. Nikt nie mówi, że mamy sami pozbywać się takich gniazd, jeśli się obawiamy o swoje bezpieczeństwo. Wezwij wyspecjalizowaną firmę. Pożaru też nikt Ci nie każe gasić samemu. wzywasz Straż, od tego są. I od wielu jeszcze innych rzeczy (patrz wpis wyżej). A kilkunastu, jak piszesz strażaków, nie dowodzi tego, że nie mają co robić i mogą sobie jeździć do wszystkich naszych potrzeb. Nie słyszałeś nigdy o pożarze, w którym bierze udział kilkanaście zastępów Straży (kilkadziesiąt ludzi). Oni muszą być na to przygotowani, bo nigdy nie wiadomo kiedy zajdzie taka potrzeba, a wtedy co powiedzą, że gniazdo os na działce ściągali?

Umiesz czytać ? To przeczytaj, że wezwano strażaków aż 6 razy- więc chyba skala problemu jest duża,prawda?Wystarczy tylko 1 niepotrzebna smierc i ciekawe co na to powie prokurator,że odmówiłeś przyjazdu.Mówisz, że strażacy nie muszą jeździć do naszych obywatelskich potrzeb?.A do jakich mają jeździć? Mówisz, że czekają na pożar więc muszą być w gotowości. Ale pomiędzy pożarami jesteśmy my, podatnicy ze swymi problemami.Musicie miec dla nas czas bo po to jeteście. Zrozumcie to.W Niemczech straż jeździ do wszystkich, którzy proszą o pomoc a nie sortuje ich wg. jakichś dziwnych kategorii. W ogóle dziwnie się w waszej (piszę "w waszej" bo mam nieodparte wrażenie, że jednak jesteś mundurowym)formacji ostatnio dzieje , bo tylko w ostatnim czasie czytałem np.o tym, jak strażak odmówił osobistego zgłoszenia i kazał dzwonić na 998 choć pożar był 20 m obok,jak to holowali gdzieś w Polsce łódź doprowadzając do smierci dwóch żeglarzy odmawiając pomocy ze strony płetwonurka WOPR,w jednej ze straży TVN wykrył mobing i prywatę na niespotykaną skalę a dziś głośno o gwałcie w szkole strażackiej.A kiedyś można było na was liczyć.
M
Mieszkaniec
Daruj sobie.Strażaków jest (jak codziennie widzę)kilkunastu a poza tym jest druga straż na Rządzu.Do owadów może jechać 1 samochód-a nie dwa lub trzy.Poza tym- owady są także zagrożeniem i w obliczu np. pożaru smietnika użądlenie osoby mało odpornej może skończyć się smiercią jak u aktorki Sałackiej kilka lat temu.Więc daj se luzik.

Jak tak będziemy patrzeć to niedługo zaczniemy ich wzywać do koszenia trawników na działce, bo przecież może kogoś prąd porazić, a trafi na osobę mało odporną na porażenie prądem i może się skończyć śmiercią. Nikt nie mówi, że mamy sami pozbywać się takich gniazd, jeśli się obawiamy o swoje bezpieczeństwo. Wezwij wyspecjalizowaną firmę. Pożaru też nikt Ci nie każe gasić samemu. wzywasz Straż, od tego są. I od wielu jeszcze innych rzeczy (patrz wpis wyżej). A kilkunastu, jak piszesz strażaków, nie dowodzi tego, że nie mają co robić i mogą sobie jeździć do wszystkich naszych potrzeb. Nie słyszałeś nigdy o pożarze, w którym bierze udział kilkanaście zastępów Straży (kilkadziesiąt ludzi). Oni muszą być na to przygotowani, bo nigdy nie wiadomo kiedy zajdzie taka potrzeba, a wtedy co powiedzą, że gniazdo os na działce ściągali?
c
cała prawda
Daruj sobie.Strażaków jest (jak codziennie widzę)kilkunastu a poza tym jest druga straż na Rządzu.Do owadów może jechać 1 samochód-a nie dwa lub trzy.Poza tym- owady są także zagrożeniem i w obliczu np. pożaru smietnika użądlenie osoby mało odpornej może skończyć się smiercią jak u aktorki Sałackiej kilka lat temu.Więc daj se luzik.

'No pewnie...' straż pożarna czyli przede wszystkim do pożarów, poszerzając wachlarz usług wymienić należy wypadki, kolizje,usuwanie połamanych drzew,usuwanie oleju z jezdni, odpompowywanie zalanych miejsc, zajmowanie się tworzeniem tam podczas wycieku ropy ze statków/łodzi (miało to miejsce w Grudziądzu w tym roku)ratowanie tonących, ponadto otwieranie mieszkań, zabezpieczanie wyścigów (np. kolarskich), zabezpieczanie sitowatych wałów przeciwpowodziowych i wiele innych. Do tego dyżury domowe! A skąd wieść o super zarobkach? no chyba że napisał to ktoś, kto cały dzień bambuli pod sklepem i ma z opieki 300 zł na miesiąc zamiast wziąć się do roboty... Zagrożenie własnego życia obecne jest w takiej pracy, wiecie? Kupę szmalu to zarabiają politycy, wysocy urzędnicy a nie strażacy niestety. Wielu ludzi narzeka na straż pożarną tylko zadajmy sobie pytanie- kto w chwili wymagającej interwencji nas najczęściej ratuje??
P
Patrycja
Pewnie my sami mamy.
m
maja
no tak ale mimo wszystko strażacy ciągle jeżdżą do os a jesli się cos powaznego stanie to nie zdążą dojechać ! Niech się za owady wezmą wyspecjalizowane firmy , popieram , a administracje domów to pilotują
W
Witek
A słyszałeś o czymś takim, jak pożar i wypadek drogowy? Strażacy mają co robić. Chyba, że chcesz, aby w trakcie ściągania gniazda os, spłonął jakiś budynek, bo nie będzie miał kto pojechać?

Daruj sobie.Strażaków jest (jak codziennie widzę)kilkunastu a poza tym jest druga straż na Rządzu.Do owadów może jechać 1 samochód-a nie dwa lub trzy.Poza tym- owady są także zagrożeniem i w obliczu np. pożaru smietnika użądlenie osoby mało odpornej może skończyć się smiercią jak u aktorki Sałackiej kilka lat temu.Więc daj se luzik.
M
Mieszkaniec
To co chcą robić nasi dzielni grudziądzcy strażacy? W czasie ulewy mówili, że nie do nich nalezy wypompowanie wody z piwnicy, teraz nie chcą likwidować groźnych owadów- to co będą robili?Za co biorą duże pieniądze?

A słyszałeś o czymś takim, jak pożar i wypadek drogowy? Strażacy mają co robić. Chyba, że chcesz, aby w trakcie ściągania gniazda os, spłonął jakiś budynek, bo nie będzie miał kto pojechać?
A
Anka
To co chcą robić nasi dzielni grudziądzcy strażacy? W czasie ulewy mówili, że nie do nich nalezy wypompowanie wody z piwnicy, teraz nie chcą likwidować groźnych owadów- to co będą robili?Za co biorą duże pieniądze?
Dodaj ogłoszenie