Grudziądz: Zderzenie renaulta i fiata. - To kolizja - twierdzi policja

Maryla Rzeszut
Renault laguna zatrzymał się na słupie latarni, z wybitymi tylnymi szybami, wgniecionym bokiem, bez lewego, tylnego koła...
Renault laguna zatrzymał się na słupie latarni, z wybitymi tylnymi szybami, wgniecionym bokiem, bez lewego, tylnego koła...
Renault i fiat zderzyły się na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego i al. 23 stycznia. Trzy osoby trafiły do szpitala. Policjanci twierdzą, że wyglądało to bardzo groźnie, ale obyło się bez tragedii. To nie wypadek, a kolizja.

Zderzenie renaulta i fiata w Grudziądzu

pomorska.pl/grudziadz

Więcej informacji z Grudziądza znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/grudziadz

Renault laguna wyglądał po tej kolizji tak: utknął na słupie latarni, z urwanym kołem, wybitymi tylnymi szybami, wgniecionym prawym bokiem.

Czerwonemu fiatowi pandzie "rozsypywał się" cały przód... Jak doszło do zderzenia?

Kierowca renaulta laguny (z lewej) z Lisewa nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu fiatem pandą (z Mokrego). Renault jechał z ul. Rapackiego na al. 23 Stycznia, a fiat prosto, z ul. Piłsudskiego na Focha. Auta się zderzyły. Jedna osoba z fiata i dwie z laguny trafiły do szpitala. - To była kolizja, skończyło się na mandacie - mówi policja. Oba samochody są jednak dość mocno potrzaskane.

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cg
W dniu 22.01.2010 o 15:47, Gość napisał:

oceniać jako złych kierowców tylko dlatego ze mieszkają poza miastem to nie pozostaje mi nic innego tylko nazwać cię epitetem na literę d.



w którym miejscu napisałem, że są oni złymi kierowcami tylko dlatego, że mieszkają poza miastem?

masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? czy po prostu piana z buzi przesłoniła matrycę w monitorze i nie mogłeś doczytać?

baj de łej - uderz w stół..
c
cg
W dniu 22.01.2010 o 15:47, Gość napisał:

A ja popieram slowa pani wyzywającej od deb***i osoby z rejestracjami CSW lub CGR jeśli masz człowieku odwagę i czelnośc osoby spoza Grudziądza oceniać jako złych kierowców tylko dlatego ze mieszkają poza miastem to nie pozostaje mi nic innego tylko nazwać cię epitetem na literę d. Sam zacząłeś od obrażania innych a teraz się wycofujesz? Wszak najlepszą obroną jest atak i ty to robisz-zastanów się tylko jaki sens ma ta wymiana zdań ?



szczerze mówiąc jedyne co mnie tu zastanawia to sens twojej wypowiedzi. bardziej chaotycznie być nie mogło.
niby od czego się wycofuję? zająłem jasne stanowisko i się go trzymam.

i na mur beton jesteś kolejnym CGRem rzucasz się jak szczenię, przy czym nie potrafisz w sensowny sposób odpowiedzieć na moje wypowiedzi.
G
Gość
W dniu 22.01.2010 o 15:47, Gość napisał:

A ja popieram slowa pani wyzywającej od deb***i osoby z rejestracjami CSW lub CGR jeśli masz człowieku odwagę i czelnośc osoby spoza Grudziądza oceniać jako złych kierowców tylko dlatego ze mieszkają poza miastem to nie pozostaje mi nic innego tylko nazwać cię epitetem na literę d. Sam zacząłeś od obrażania innych a teraz się wycofujesz? Wszak najlepszą obroną jest atak i ty to robisz-zastanów się tylko jaki sens ma ta wymiana zdań ?


sprostowanie-popieram osobę która ma za deb***i osoby krytykujące posiadaczy tablic CSW I CGR.
G
Gość

A ja popieram slowa pani wyzywającej od deb***i osoby z rejestracjami CSW lub CGR jeśli masz człowieku odwagę i czelnośc osoby spoza Grudziądza oceniać jako złych kierowców tylko dlatego ze mieszkają poza miastem to nie pozostaje mi nic innego tylko nazwać cię epitetem na literę d. Sam zacząłeś od obrażania innych a teraz się wycofujesz? Wszak najlepszą obroną jest atak i ty to robisz-zastanów się tylko jaki sens ma ta wymiana zdań ?

c
cg
W dniu 22.01.2010 o 08:05, ~student~ napisał:

Pomimo, że mam tylko 4 lata prawko zjeździłem więcej kilometrów niż nie jeden kierowca z 10 letnim stażem. Jednak nie uważam siębie jeszcze za dobrego kierowcę takiego mogę uważać mojego tatę co ma prawko 35 lat z czego prawie 10 lat jako taksówkarz... Taki kierowca ma doświadczenie



otóż to. zresztą każdy popełnia jakieś błędy ale ludzie 'nietykalni' i 'bezbłędni' z poza miasta są tymi jedynymi, wyjątkowymi, którym nie można zwrócić uwagi a na konkretne zarzuty poparte sensownymi argumentami odpowiadają życząc kolizji. jest styl, jest klasa
~student~

Również nic nie mówiłem o "wszystkich" kierowcach na takich rejestracjach. Podałem nawet przykład koleżanki z tablicami CSW, która jeździ dobrze a jednak pokazała Pani swoje "prostactwo" obrażając mnie i życząc mi wypadku?!, kolizji?! Hmm może wtedy ja może też musiałbym życzyć Pani wypadku?, śmierci? Bo przecież najczęściej wypadki ze zdjęciami to takie śmiertelne. proszę niech Pani przemyśli sobie to co Pani napisała i może pouczy się od swoich dzieci/ dzieci znajomych z przedszkola szacunku do życia i innych...

Co do wielkich miast... W Warszawie nie jeździłem ale dość dużo jeździłem po Szczecinei lub Poznaniu a to też raczej nie są małe miasta. Zgadzam się z Panem ~cg~, że jeśli ktoś ma pojęcie o przepisach i nei obawia sie wsiadać za kierownicę to poradzi sobie w każdym miejscu czy to w Polsce czy to poza granicami.

Jedynie co mnei jeszcze boli to jest to, że kultura duzej części kierowców mocno kuleje. W Niemczech przepuszczanie innych użytkownikow dróg to norma, ustępowanie pierszeństwa czy nawet zatrzymanie całego ruchu aby ktoś (zwlaszcza obcokrajowiec) mógł spokojnie zaparkować. Pomimo, że mam tylko 4 lata prawko zjeździłem więcej kilometrów niż nie jeden kierowca z 10 letnim stażem. Jednak nie uważam siębie jeszcze za dobrego kierowcę takiego mogę uważać mojego tatę co ma prawko 35 lat z czego prawie 10 lat jako taksówkarz... Taki kierowca ma doświadczenie

c
cg
W dniu 21.01.2010 o 18:43, Gość napisał:

chcialabym poznać deb***i piszacych te glupoty ze osoby z rejestracją CSW itp. nie umieja jezdzić po mieście i stwarzają zagrozenie. O tyle jest to deb***ne stwierdzenie że sama z mężem od 20 lat jeżdżę na rejestracjach CSW i nie mieliśmy nigdy nawet małej stłuczki ani swoim stylem jazdy nie wyrozniamy się od innych użytkowników drogi. rejestracja CSW nie znaczy że skoro mieszkamy poza Grudziadzem to bywamy w miescie tylko od święta -bo tak sie składa że w Grudziadzu pracujemy i jesżdzimy tu pre godzin dziennie. Więc sami wszyscy stwierdzicie ze osobe negatywnie opisujaca pozamiastowe rejestracje mozna nazwać deb***em i człowiekiem złosliwym do granic. I oby Bóg cię tak pokarał ze na zdjeciach kolizji samochodowej zobaczysz swój samochód z dumnie przytwierdzona tablica rejestracyjną CG .



napiszę tak, nawet jeśli rejestracje samochodu pani oraz pani męża nie stwierdzają 100 %, że nie "wyróżnia się pani stylem jazdy" to z całą pewnością i bez znajomości tablic mogę potwierdzic, że pochodzi pani z jakiejś wsi a przy tym wszystkim jest pani bardzo prostym człowieczkiem.
już nawet styl pisania rodem z podstawówki w Starych Jabłonkach, powtarzanie 3 razy słowa deb** za każdym razem inaczej je pisząc, nie jest tak istotny.

natomiast pisanie by Bóg mnie pokarał kolizją to zwykłe prostactwo.

jeśli natomiast merytorycznym (jedynym!) argumentem w tej dyskusji jest dla pani stwierdzenie, że "z mężem nie miała pani stłuczki", co pozwala pani na wyciągnięcie wniosku, że "(...) więc sami wszyscy stwierdzicie, że ... można nazwac deb***m" to sama się pani tutaj ośmiesza.

jeśli nie potrafi pani przeczytac ze zrozumieniem moich kilku (a i tak nie wszystkich) mankamentów wytkniętych kierowcom to tak pokrótce powiem pani, że ktoś kto "nie miał stłuczki" nie jest automatycznie bez cienia wątpliwości dobrym kierowcą.

99% "L" także nie ma stłuczek - a to znaczy, że 99 % z nich jest już dobrymi kierowcami?

No pewnie że to jest nie prawda... jestem ciekaw jak ci którzy tak dobrze jeżdżą, a są mieszkańcami Grudziądza zachowali by się w Warszawie
powodzenia że byście sobie radzili tak samo jak w Grudziądzu.


normalny kierowca, który się nie boi prowadzic pojazdu, zna przepisy ruchu drogowego, na pewno sobie poradzi w Warszawie. zapewniam bo niejednokrotnie byłem. sam jeździłem a także jeździłem z osobami, które stamtąd nie pochodzą i też sobie radziły bez problemu.
wiadomo, że nikt z grudziądza nie będzie panem Zdzisiem z taksówki z mokotowa, który zna wszystkie skróty i wszystkie nietypowe skrzyżowania przejeżdżał będzie bez problemu.
ale zawali drogą także.

natomiast po części sam dałeś do pieca, że się tak wyrażę. bo podałeś dobry przykład wielkiego miasta.
tym bardziej żenującym jest fakt, że CGR czy CSW nie radzą sobie po grudziądzu, które jest stosunkowo małym miastem bez wielkich skrzyżowań, czy 4 pasmowych jezdni.

jeśli potraficie prowadzic merytoryczną dyskusję to zapraszam, z chęcią porozmawiam. jak na razie nikt z was nie podał rzeczowego argumentu.

i jeszcze raz powtórzę, nie wrzucam wszystkich do jednego worka. są świetni kierowcy jak i słabi. ale niestety większośc CGR itp. reprezentuje tę drugą kategorię.

pzdr
o
own3d
W dniu 21.01.2010 o 18:43, Gość napisał:

chcialabym poznać deb***i piszacych te glupoty ze osoby z rejestracją CSW itp. nie umieja jezdzić po mieście i stwarzają zagrozenie. O tyle jest to deb***ne stwierdzenie że sama z mężem od 20 lat jeżdżę na rejestracjach CSW i nie mieliśmy nigdy nawet małej stłuczki ani swoim stylem jazdy nie wyrozniamy się od innych użytkowników drogi. rejestracja CSW nie znaczy że skoro mieszkamy poza Grudziadzem to bywamy w miescie tylko od święta -bo tak sie składa że w Grudziadzu pracujemy i jesżdzimy tu pre godzin dziennie. Więc sami wszyscy stwierdzicie ze osobe negatywnie opisujaca pozamiastowe rejestracje mozna nazwać deb***em i człowiekiem złosliwym do granic. I oby Bóg cię tak pokarał ze na zdjeciach kolizji samochodowej zobaczysz swój samochód z dumnie przytwierdzona tablica rejestracyjną CG .



No pewnie że to jest nie prawda... jestem ciekaw jak ci którzy tak dobrze jeżdżą, a są mieszkańcami Grudziądza zachowali by się w Warszawie
powodzenia że byście sobie radzili tak samo jak w Grudziądzu.
G
Gość

chcialabym poznać deb***i piszacych te glupoty ze osoby z rejestracją CSW itp. nie umieja jezdzić po mieście i stwarzają zagrozenie. O tyle jest to deb***ne stwierdzenie że sama z mężem od 20 lat jeżdżę na rejestracjach CSW i nie mieliśmy nigdy nawet małej stłuczki ani swoim stylem jazdy nie wyrozniamy się od innych użytkowników drogi. rejestracja CSW nie znaczy że skoro mieszkamy poza Grudziadzem to bywamy w miescie tylko od święta -bo tak sie składa że w Grudziadzu pracujemy i jesżdzimy tu pre godzin dziennie. Więc sami wszyscy stwierdzicie ze osobe negatywnie opisujaca pozamiastowe rejestracje mozna nazwać deb***em i człowiekiem złosliwym do granic. I oby Bóg cię tak pokarał ze na zdjeciach kolizji samochodowej zobaczysz swój samochód z dumnie przytwierdzona tablica rejestracyjną CG .

~student~

Witam, muszę się zgodzić z przedmówcą. Nie mam żadnej awersji do ludzi jeżdżących na tablicach CGR, CSW, GKW. Mogę jednak podać parę przykładów z życia:
- na rondzie łaczącym średnicówkę, Paderewskiego i kwidzyńską Pan z tablicami GKW napierw wjechał na rondo w lewo (może wrócił z Angli?) a w połowie ronda zaczął cofać na wstecznym i przytarł mi bok samochodu.. bardzo oburzony wysiadł z samochodu i po łacinie podwórkowej stwierdził, "Jak śmiałeś (nie pamiętam abyśmy na Ty przeszli) jechać jak widzialeś, że jadę"... później zaczął łapki wyciągać w moją stronę co bardzo nie lubię i skończyło sie na stracie przez neigo paru zębów i wezwaniu przeze mnie policji

- parkowanie na dwóch-trzech mejscach parkingowych to norma;)

- Pani na tablicach rejestracyjnych CGR ominęła mój samochód, który stał na czerwonym świetle i uderzyła samochód obok, jej wytłumaczeniem bylo to, że"robiłam szybki makijaż-zawsze tak robie i nic się nie dzieje" była chociaż na tyle uczciwa, że przyznala się do winy i doszlo do ugody

- z drugiej strony mam znajomą (CSW), która jeździ odpowiedzialnie i ostrożnie a zarazem w miarę sprawnie, więc nie wszystkich można wrzucić do jednego worka.

Podsumowując jednak niestety CSW, CGR to tablice z podwyższonym ryzykiem ponieważ większość kierowców na nich nie jest przyzwyczajona do ruchu miejskiego, przepisow miejskich ani tym bardziej niestety do kultury jazdy... Takie wnioski nasuwają mi się jako mlodemu kierowcy, który ma prawko dopiero 4 lata... (dla tych z jadem mieszkam na osiedlu Owczarki więc nie w bloku z wielkiej płyty i też mam czyste powietrze więc nie posądzajcie mnie o coś )

c
cg
W dniu 07.01.2010 o 15:37, Tom napisał:

I tu się zgadzam.Sporo ludków z rejestracjami powiatowymi mieszkało w Grudziądzu i tylko względy czysto finansowe związane z kosztami płaconymi SM i podatkami do UM spowodowały,że wybrali życie na terenach gminy.Ważną rzeczą jest też spokój i czyste powietrze,którego miasto nie jest w stanie zapewnić mieszkańcom.Dla komentujących ja też wolę żyć na peryferiach miasta niżw zatłoczonym hałaśliwym centrum lub też zasranych przez psy blokowiskach z chmarami pijaczków wyciągających łapę po kasę na bełta i też mam blachy CG.



nie potrafią jeździc i kierowcy CG i CSW i CGR.. ale każdy kto jeździ dzień w dzień po mieście w różnych godzinach wie jedno. CGR i CSW to jest jakaś parodia prowadzenia pojazdu mechanicznego.
- jazda 30 km/h
- traktowanie ronda jak przejazdu kolejowego, czyli zatrzymanie się upewnienie się 20 razy czy ktoś nie jedzie z lewej i prawej (sic!) strony i ślamazarne ruszanie
- jazda lewym pasem, gdy prawy jest wolny, i do tego z prędkością spowalniającą innych kierowców znajdujących się na lewym pasie ruchu
- ruszanie ze skrzyżowań w 10 metrowych odstępach (bo po co pozostali kierowcy za nimi mają zdążyc przejechac)
- nie patrzenie w lusterka, czyli "jak mi się chce zmienic pas ruchu to po prostu to robię"nieważne, że z tyłu ktoś jedzie na lewym pasie i zaraz mu zajadę drogę
- zmienianie pasa ruchu bez użycia kierunkowskazu bądź w momencie wykonywania manewru włączanie go (to po co go włączac skoro i tak się już manewr zaczeło wykonywac)
- parkowanie, czy to na parkingach sklepowych czy na osiedlach - co CGR to krzywo, to na dwóch miejscach itd.
- jazda na terenie marketu, czyli "nic mi nie wiadomo na temat skrzyżowań równorzędnych", jedzie taki pan na zakupy i ma pierwszeństwo na każdej prostej, a jak ma kogoś po prawej stronie to tym bardziej ; )
- jazda na halogenach (!), jedzie taki chłopek na CSW i się jara, że w pakiecie do swojego kombiaka dawali w 97 roku halogeny piękne. I święci taki w pełni zadowolony z full opcji swojego autka, po oczach innym kierowcom.
- skręcanie do domu, czyli "każdy wie, gdzie mieszkam więc po co kierunkowskazy"

O tym, jak na warszawskiej na dwupasmówce CGR obładowany rodziną i zakupami z Kerfura wjechał pod prąd (!) i jechał tak zdezorientowany do następnego skrzyżowania to już nie wspomnę.
Albo o panu z Tico na CGRach, który na rondzie z praktikera wyjechał idealnie w lewo i przypomniał sobie, że tak nie można gdy już opuścił rondo, po czym zatrzymał się, na wstecznym walnął pół metra nie kręcąc kierownicą i pojechał dalej zadowolony z rundy honorowej.

Wiem, was kierowców CGR boli pewnie, że ktoś śmie wytykac takie drobne błędy. Ale możecie sobie pisac o walorach życia na wsi (sam mieszkam) jednak prawda jest taka, że 90 % kierowców na CGRach nie potrafi i nie powinno byc dopuszczonych do kierowania pojazdami.

Każdy z tych ciapowatych kierowców powtarza, że on jeździ tak czy siak bo mu tak wolno i ma do tego prawo. Skoro mu się nie spieszy to jedzie jak ciapa. Proste.

Ale pamiętajcie, że posiadanie prawa jazdy to nie tylko przywilej. To odpowiedzialnośc. I wsiadajac do samochodu trzeba byc nie tylko trzeźwym ale także byc skoncentrowanym na sytuacji na drodze oraz znac przepisy ruchu drogowego.

Pozdrawiam
T
Tom
W dniu 06.01.2010 o 23:48, kolszak napisał:

Jakies kompleksy masz chyba na swoim punkcie ze mieszkach w bloku z wielkiej plyty i masz CG. Wiesz Ci co maja CGR CCH itd tez kiedys mieszkali w wielkiej plycie teraz juz nie mieszkaja. Jak by to rejestracja mowia cokolwiek...ale mysle ze majac taki tok rozumowania to czlowieku wielu podstawowych spraw nie zrozumiesz


I tu się zgadzam.Sporo ludków z rejestracjami powiatowymi mieszkało w Grudziądzu i tylko względy czysto finansowe związane z kosztami płaconymi SM i podatkami do UM spowodowały,że wybrali życie na terenach gminy.Ważną rzeczą jest też spokój i czyste powietrze,którego miasto nie jest w stanie zapewnić mieszkańcom.Dla komentujących ja też wolę żyć na peryferiach miasta niżw zatłoczonym hałaśliwym centrum lub też zasranych przez psy blokowiskach z chmarami pijaczków wyciągających łapę po kasę na bełta i też mam blachy CG.
d
dressy

A ja mam CG i nie mieszkam w bloku z wielkiej plyty.

k
kolszak
W dniu 06.01.2010 o 16:22, Gość napisał:

Malinowski powinien na rogatkach Grudziądza zbudować duże parkingi dla CGRów, CSW i CCH, może tez dla GKW, bo te sieroty nie potrafią jeździć i tylko blokują nam ulice. A na parkingach przed marketami zajmują 2 miejsca parkingowe.


Jakies kompleksy masz chyba na swoim punkcie ze mieszkach w bloku z wielkiej plyty i masz CG. Wiesz Ci co maja CGR CCH itd tez kiedys mieszkali w wielkiej plycie teraz juz nie mieszkaja. Jak by to rejestracja mowia cokolwiek...ale mysle ze majac taki tok rozumowania to czlowieku wielu podstawowych spraw nie zrozumiesz
c
ciekawy

Zderzenie renaulta i fiata. Co do Fiata, to sie zgodzę. Fiat, Fiata, Fiatem itp, ale Renault (wym. reno), to chyba jest nieodmienny. No jak "zderzenie renoa z fiatem" , toż to nawet wymówić trudno. Marylka! jesteś boska!

Dodaj ogłoszenie