Historia spisana przez Polaków i Niemców

MS
Ukazało się opracowanie dotyczące historii obozu w Potulicach. Książka niezwykła, bo spisana przez Polaków i Niemców.

Już niebawem, bo pod koniec kwietnia, na cmentarzu ofiar w Potulicach odbędą się kolejne uroczystości rocznicowe z udziałem byłych więźniów. Pamięć o tragicznych wydarzeniach, które tu miały miejsce wciąż trwa. Spotkaniom byłych więźniów obozu w Potulicach - Polaków i Niemców towarzyszy trudny proces polsko-niemieckiego pojednania.

Refleksja o historii

- _Przed trzema laty, szeroko rozumiane środowisko "Potuliczan", podjęło trud opracowania dokumentu będącego refleksją nad historią Potulic, potulickiego obozu i toczącej się wokół tego miejsca dyskusji - _informuje Sławomir Łaniecki, wielki miłośnik historii regionu, dyrektor Nakielskiego Ośrodka Kultury, współautor zbiorowej pracy: "Wspólna czy podzielona pamięć? Obóz Potulitz/Lebrechtsdorf/Potulice w latach II wojny światowej i jego powojenne losy".

Dwie prawdy

Zdaniem Sławomira Łanieckiego - książka ta jest niezwykle ważnym świadectwem spisanym przez dwie strony - Polaków i Niemców. Ukazuje najnowszą historię, a w jej tle cierpienie zarówno Polaków, jak i Niemców, narodu ofiar kataklizmu II wojny światowej, jak i przedstawicieli narodu - sprawcy tych cierpień.

- Ukazanie się tej publikacji w tym czasie i w takiej formie, urasta do rangi historycznego symbolu - twierdzi Łaniecki. Dlaczego? - M.in. dlatego, że po raz pierwszy udało się w jednej książce zebrać wspomnienia byłych więźniów obozu - Polaków z lat 1941-1945 i Niemców z lat 1945 - 1949 oraz wzbogacić te wspomnienia notami historycznymi ukazującymi dzieje obozu.

Historia wielu

W tomie znajdziemy artykuły takich m.in. autorów jak: Gerhard Besier, Włodzimierz Jastrzębski, Zygmunt Woźniczka, Witold Stankowski, Łukasz Jureńczyk, Janusz Nagórski, Gustav Bekker, Lidia Kubacka, Franciszek Wojczyński, ksiądz Wojciech Netzel, Sławomir Łaniecki czy Stanisław Gapiński.

- Książka powstała dzięki staraniom jednego z tych, który poprosił o przebaczenie - doktora nauk medycznych Gustava Bekkera oraz byłego naukowca Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, a dziś profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie - Witolda Stankowskiego - _podkreśla Sławomir Łaniecki. - To dzięki nim i współpracy kilkunastu innych osób powstała ta historia. _

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie