Honorowi dawcy nie są honorowani. „Obyście kiedyś nie potrzebowali naszej krwi”

Joanna Pluta
Joanna Pluta
Zaktualizowano 
- Ludzie nie myślą o tym, że krew, która może uratować im życie, nie bierze się ze sklepu. Ktoś ją oddaje - mówi Czytelnik.
- Ludzie nie myślą o tym, że krew, która może uratować im życie, nie bierze się ze sklepu. Ktoś ją oddaje - mówi Czytelnik. Dariusz Bloch
Kilka dni temu opisywaliśmy przypadek pacjentki z Bydgoszczy, która chciała skorzystać z legitymacji honorowego dawcy krwi i wejść do lekarza bez kolejki. „Spacyfikowali” ją inni kolejkowicze. Odzew po tekście jest ogromny - okazuje się, że rzadko kto respektuje przywileje zasłużonych dawców.

Ze sprawą zgłosił się do nas syn jednej z bydgoszczanek. Jego mama po raz pierwszy w życiu postanowiła użyć legitymacji zasłużonego honorowego dawcy krwi i dostać się do gabinetu lekarskiego poza kolejnością. Takie prawo jest usankcjonowane ustawowo. Niestety, współpacjenci skutecznie ją od tego odwiedli: pojawiły się złośliwe komentarze, oburzenie, docinki.

Okazuje się, że dla dawców to codzienność. „Jestem honorowym dawcą, mam zdane 54 litry krwi. Gdy będąc u lekarza chciałem wejść bez kolejki to usłyszałem, że jestem młody i pewnie nie chce mi się stać” - pisze pan Robert.

Pan Sebastian z kolei opowiada: „Sam niejednokrotnie doświadczyłem takiego samego zachowania, jak opisane w Państwa artykule. Ze strony innych pacjentów, jak i ze strony lekarzy. Mój lekarz pierwszego kontaktu bardzo się oburzył, gdy chciałem skorzystać z przywileju wejścia bez kolejki. Usłyszałem, że wszyscy czekają. Ale nie wszyscy oddają krew. Równocześnie sam lekarz powiedział mi o regulaminie przychodni, który wyklucza ten przywilej ustawowy”.

- Też mam ten sam problem, a oddałem około 20 litrów krwi - słyszymy od pana Karola. - Leczę właśnie obojczyk po wypadku na rowerze i aby się dostać do ortopedy, muszę poświęcić noc na czekanie w kolejce. Legitymacja nie jest tolerowana”.

Krwi nie kupisz, ktoś musi ją oddać

„Jestem zasłużonym dawcą krwi i niestety wiele razy spotkałem się z różnymi obelgami z strony pacjentów. I wiele razy słyszałem, że każdy ma w domu taką legitymację. Tylko że kiedy krew jest potrzebna, nikt nie jest świadomy skąd się bierze. Tej krwi nie kupisz, ktoś musi ją oddać - słyszymy od pana Radosława.

„Jestem po zabiegu ablacji i powinnam mieć stałą kontrolę w poradni kardiologicznej. Pojechałam zatem do poradni Citomed ze skierowaniem z dopiskiem „pilne” i zostałam poinformowana, że najbliższy wolny termin dla zasłużonego honorowego dawcy krwi to wrzesień 2020. Musiałam zatem zarejestrować się prywatnie u kardiologa. Moje pytanie brzmi: gdzie jest termin 7 dni? Nawet nie ma 7 miesięcy - opowiada pani Edyta.

„Sytuacja miała miejsce w jednej z przychodni na Szwederowie. Wizyty są tam umawiane na konkretne godziny. Ja, zjawiając się 10 minut przed czasem zapytałem, kto z czekających pozostał przed godziną mojej wizyty. Kilka osób natychmiast próbowało mnie spacyfikować, że ważne jest czekanie i kto jest w kolejce, a nie godzina umówienia. Żadne próby rozmowy i wyjaśnienia nie pomogły. Zszedłem do rejestracji i i pytam, co i jak. Pani wzruszyła ramionami i powiedziała, że nie będzie ingerować. Wróciłem i poinformowałem wszystkich, że w takim razie jestem zasłużonym krwiodawcą i wchodzę pierwszy po osobie wychodzącej. Wtedy się zaczęło... Krzyki, obraźliwe inwektywy itd. Nie odpuściłem i wszedłem. Lekarz był zdziwiony, ale mnie przyjął. Kiedy wychodziłem czekała na mnie kolejna dawka przytyków i wyzwisk. Pamiętam, że byłem tak wzburzony, że odwróciłem się i powiedziałem: Żebyście nigdy nie potrzebowali mojej krwi” - pisze pan Wojciech i dodaje.

„Zawsze się zastanawiam skąd wśród ludzi ta zawiść, brak zrozumienia i pomyślunku, ile dobrego honorowi krwiodawcy dają społeczeństwu? I jeszcze ważna rzecz. Nigdy nie usłyszałem od nikogo o przywilejach dla nas. Więcej dowiedziałem się z Państwa artykułu”.

Zobacz także: Zasłużeni dawcy krwi z przywilejami? W teorii. W praktyce nie zawsze

Oburzenie i pogarda

Piszą do nas nie tylko mieszkańcy Bydgoszczy czy regionu: „Raz jedynie skorzystałem z priorytetu dostępu do lekarza specjalisty w szpitalu powiatowym w Pruszkowie. Wyprzedziłem wtedy 40 osób w kolejce - skutecznie, ale większość odniosła się do mnie z oburzeniem i pogardą” - dzieli się doświadczeniami pan Maciej.

„Mam aktualnie uprawnienia jako zasłużony dla zdrowia narodu w krwiodawstwie. Bardzo rzadko odwiedzam lekarzy, ale jeżeli już, to też zdarzają się pacjenci, którzy mają coś głupiego do powiedzenia w tym temacie. Moim zdaniem to kwestia świadomości, a raczej jej braku. Należałoby o tym mówić, prowadzić jakieś akcje społeczne, upowszechniać te informacje” - pisze do nas pan Darek, który oddał już 30 litrów krwi.

Stara się to robić Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy. - Należy pamiętać, że legitymacja zasłużonego honorowego dawcy krwi ustawowo uprawnia do korzystania ze świadczeń medycznych poza kolejnością - przypomina Krzysztof Laks, specjalista ds. promocji RCKiK. - Personel placówek leczniczych ma obowiązek respektowania tego dokumentu. Jeśli zaś chodzi o pacjentów, zarówno my, jak i Narodowe Centrum Krwi, staramy się ich edukować. Raz na jakiś czas wyposażamy szpitale i inne placówki w naklejki z odpowiednią informacją, które mają się pojawiać na drzwiach gabinetów.

Laks dodaje, że rozumie zdenerwowanie osób, które czekając kilka godzin w kolejce, nagle mają oddać swoje miejsce komuś innemu. - To frustrujące, natomiast warto pomyśleć o tym, że być może kiedyś znajdziemy się w sytuacji, w której sami będziemy tej krwi bardzo potrzebowali - mówi.

Przy okazji apeluje o oddawanie krwi, szczególnie teraz, w wakacje. Latem zapasy życiodajnego płynu kurczą się szybciej. ą

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 sierpnia, 13:07, Gość:

Wydaje mi się, że autor nie do końca rozumie co znaczy po za kolejnością w odniesieniu do honorowych krwiodawców (jestem honorowym krwiodawcą 1 stopnia). Więcej informacji tutaj http://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-oddzialow/komunikat-w-sprawie-zmian-zasad-udzielania-swiadczen-osobom-posiadajacym-szczegolne-uprawnienia,7.html

Generalnie bycie honorowym krwiodawcom uprawnia do bycia przyjętym w danym dniu lub najpóźniej do 7 dni. To znaczy, że jak umawiam się na termin to mówię (zazwyczaj przez telefon), że jest dawcą i Pani przydziela mi termin nie za rok tylko za tydzien/dwa. To jest ta kolejka która jest dla nas skracana. Nie znalazłem nigdzie zapisów, że inni pacjenci mają obowiązek przepuścić nas w kolejce danego dnia - słyszałem taki mit i nawet pamiętam taką sytuację kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem, ale nie wiem z czego to wynika. Jeśli jestem w błędzie, bardzo proszę o poparcie swoich racji odpowiednią ustawą/linkiem do instytucji rządowej która taki oświadczenie wydała.

doczytuja tylko to "Korzystanie poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie

świadczeń opieki zdrowotnej w szpitalach i świadczeń specjalistycznych

w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej oznacza, że świadczeniodawca udziela tych

świadczeń poza kolejnością przyjęć wynikającą z prowadzonej przez niego listy

oczekujących, o której mowa w art. 20 ust. 2."

a zapominaja o tym :

3. Świadczeniodawca udziela świadczeń opieki zdrowotnej, o których mowa

w ust. 1 i 2, w dniu zgłoszenia.

4. W przypadku gdy udzielenie świadczenia nie jest możliwe w dniu zgłoszenia,

świadczeniodawca wyznacza inny termin poza kolejnością przyjęć wynikającą

z prowadzonej przez niego listy oczekujących. Świadczenie z zakresu ambulatoryjnej

opieki specjalistycznej nie może być udzielone w terminie późniejszym niż w ciągu

7 dni roboczych od dnia zgłoszenia.

J
Joanna

Trzeba zrozumieć też drugą stronę. Siedzisz np. 3 godz. w kolejce, przed Tobą jeszcze z 5 osób, miałeś wejść 1,5 godz. temu a tu Ci przychodzi ktoś i mówi, że On wchodzi bez kolejki. Nigdy nie byłam w sytuacji, w której ktoś mówi, że wchodzi bez kolejki, bo jest honorowym dawcą krwi ale nie raz, będąc z chorym dzieckiem u pediatry, musiałam przepuścić ze trzy matki z dzieckiem do 1 roku życia, bo taki jest przepis w mojej przychodni i proszę mi wierzyć, że po 2 godz. czekania, nawet z najbardziej cierpliwego człowieka pod słońcem wychodzi wszystko co najgorsze (sama nigdy nie wykorzystywałam faktu, że moje dziecko nie ma roku i czekałam na swoją kolej).

G
Gość

Wydaje mi się, że autor nie do końca rozumie co znaczy po za kolejnością w odniesieniu do honorowych krwiodawców (jestem honorowym krwiodawcą 1 stopnia). Więcej informacji tutaj http://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-oddzialow/komunikat-w-sprawie-zmian-zasad-udzielania-swiadczen-osobom-posiadajacym-szczegolne-uprawnienia,7.html

Generalnie bycie honorowym krwiodawcom uprawnia do bycia przyjętym w danym dniu lub najpóźniej do 7 dni. To znaczy, że jak umawiam się na termin to mówię (zazwyczaj przez telefon), że jest dawcą i Pani przydziela mi termin nie za rok tylko za tydzien/dwa. To jest ta kolejka która jest dla nas skracana. Nie znalazłem nigdzie zapisów, że inni pacjenci mają obowiązek przepuścić nas w kolejce danego dnia - słyszałem taki mit i nawet pamiętam taką sytuację kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem, ale nie wiem z czego to wynika. Jeśli jestem w błędzie, bardzo proszę o poparcie swoich racji odpowiednią ustawą/linkiem do instytucji rządowej która taki oświadczenie wydała.

G
Gość

To powinno być prawnie przez sejm.Np jestem z Bydgoszczy i darmowe przejazdy MZK ale Toruniu już nie.

G
Gość

Przychodnia Rodzinna ul. Zdrojowa w Ciechocinku. Przy recepcji znajduje się informacja,że honorowi krwiodawcy mają prawo wejść poza kolejnością. Tłum oczekujących uniemożliwił mi to a poproszona o pomoc pani w rejestracji wzruszyła ramionami. Zrezygnowałam i na wizytę umówiłam się w prywatnym gabinecie,oczywiście nie za darmo. Swoją krew oddaję bezpłatnie,słodycze oddaję dzieciakom.....

G
Gość

Proszę o zgłaszanie przypadków, gdzie nie jest uznawana legitymacja ZHDK. Zamierzam złożyć informację do NFZ.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3