- Dziś rolnik może sobie kupić niemal każdą maszynę jaką sobie wymarzy - mówi Jerzy Białczyk z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. - Oczywiście jeśli go na to stać. Jednak nie tylko pieniądze mogą być barierą. Czasami problemem jest brak wiedzy z zakresu nowoczesnej techniki, który powoduje, że gospodarz może być zdezorientowany.
Rolnicy uczą się na błędach
Bo z jednej strony każdy diler zachwala swoje maszyny, a wymiana doświadczeń np. sąsiadem, to za mało by podjąć racjonalną decyzję. - Czasami pozostaje im uczenie się na własnych błędach, ale przecież konsekwencje nietrafionych zakupów mogą ponosić także następcy rolników, bo maszyny w Polsce użytkuje się przez kilkanaście lat, albo i więcej - dodaje doradca. - Niestety w Polsce nie ma, na wzór krajów europejskich, profesjonalnych centrów kształcenia praktycznego dla gospodarzy i uczniów szkół rolniczych, wyposażonych w najnowszy sprzęt. Często bywa tak, że w gospodarstwach uczniów jest dużo nowocześniejszy sprzęt od tego, który wykorzystują do nauki w szkołach.
Kujawsko-Pomorską Strefę AGRO znajdziesz na Facebooku - dołącz do nas!
A w ciągu ostatniego 10-lecia w technice rolniczej sporo się zmieniło. Wielu polskich rolników skorzystało z dotacji unijnych i zmodernizowało park maszynowy w swoich gospodarstwach. Rolnicy mogą zmechanizować prawie każdą czynność w polu i w budynkach inwentarskich.
Żeby każdy rolnik mógł poszerzać wiedzę na ten temat przy Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego stworzono Centrum Techniki Rolniczej, w którym organizowane są szkolenia praktyczne (dla rolników i młodzieży ze szkół rolniczych).
- Szkolenia cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem - mówi Jerzy Białczyk, twórca CTR. - Partnerami tych szkoleń są naukowcy - praktycy oraz firmy, które udostępniają nieodpłatnie najnowszy sprzęt. Zasadą jest zaproszenie nie tylko jednej firmy, ale kilku, tak aby można było porównać pracę i możliwości podobnej grupy maszyn.
- To dobry pomysł, bo takie szkolenia pomagają rolnikom w podjęciu trafnych decyzji - stwierdził Krzysztof Wilgosiewicz z miejscowości Wielowiczek (pow. sępoleński). On brał udział w tym dotyczącym ładowarek teleskopowych i ładowaczy czołowych. Ostatnie szkolenie odbyło się w październiku ub.r. w OHZ Osięciny, a poświęcone było wozom paszowym i jakości TMR-u.
Testowanych było osiem wozów paszowych różnych producentów, reprezentujących dostępne na rynku systemy mieszania. Białczyk podkreśla: - Wszystko po to, aby oglądający to niecodzienne wydarzenie mogli osobiście porównać i ocenić w praktyce jak radzą sobie poszczególne maszyny z rozdrabnianiem i ujednoliceniem paszy tzw. TMR-u. Wykładowcą był wybitny specjalista w tej dziedzinie dr Zbigniew Lach. Na spotkanie przybyło ponad 150 producentów mleka.
W Minikowie stanie obora
Kolejne szkolenie dla tej grupy rolników odbędzie się już 23 marca w Minikowie i poświęcone będzie „Innowacyjnym rozwiązaniom zarządzania stadem bydła mlecznego w zautomatyzowanej oborze”. - Podczas tego szkolenia omówione zostaną zasady zarządzania stadem przy wykorzystaniu nowoczesnej, zaawansowanej technologii doju i zadawania pasz oraz umiejętności wykorzystania informacji i faktorów pozyskiwanych z robota udojowego w celu optymalizacji wydajności i zdrowotności krów - wyjaśnia Jerzy Białczyk.
Drugą część szkolenia zaplanowano na 2-3 lipca (w ramach targów AGRO-TECH i Ogólnopolskiej Wystawy Bydła Hodowlanego). Ta część szkolenia odbywać się będzie w specjalnie przygotowanej oborze dla 30-40 krów wyposażonej w robot udojowy, stół paszowy i wiele innych urządzeń. Każdego dnia będą po 2-3 sesje pokazowe z komentarzem. - Wszystkich zainteresowanych tym tematem zapraszamy do Minikowa - dodaje Białczyk.