Inowrocław. Ciech Soda Polska radzi sobie w dobie pandemii. Nie ma zwolnień. 70 procent pracowników otrzymało podwyżki pensji

Dominik Fijałkowski
Dominik Fijałkowski
Jarosław Ptaszyński, prezes zarządu spółki Ciech Soda Polska w Inowrocławiu: - W czasie pandemii koronawirusa nie myśleliśmy o obniżaniu pracownikom wynagrodzeń ani o pojedynczych czy grupowych zwolnieniach
Jarosław Ptaszyński, prezes zarządu spółki Ciech Soda Polska w Inowrocławiu: - W czasie pandemii koronawirusa nie myśleliśmy o obniżaniu pracownikom wynagrodzeń ani o pojedynczych czy grupowych zwolnieniach Dominik Fijałkowski
- W czasie pandemii koronawirusa nie myśleliśmy o obniżaniu pracownikom wynagrodzeń ani o pojedynczych czy grupowych zwolnieniach. Cały czas pracowaliśmy natomiast nad modelem rozwoju pracowników, którego wdrożenie pozwoliło na podwyżki pensji obejmujące 70 procent załogi - mówi Jarosław Ptaszyński, prezes zarządu spółki Ciech Soda Polska w Inowrocławiu.

Zobacz wideo: Czy grozi nam trzecia fala pandemii koronawirusa?

Co najważniejsze, związany z pandemią lockdown nie zakłócił ciągłości produkcji w "Sodzie". Spółka zaopatrywała w swe produkty kluczowe gałęzie polskiego przemysłu, do których zalicza się m. in. segmenty: spożywczy, chemiczny, farmaceutyczny czy budowlany.

W związku z pandemią w zakładach sodowych Ciechu w Inowrocławiu i Janikowie szybko wdrożono systemy bezpieczeństwa

- Bardzo ważne w momencie wybuchu pandemii było szybkie wdrożenie systemów bezpieczeństwa i wsparcia pracowników. Wyposażeni zostali oni w maseczki, do dyspozycji mieli płyn dezynfekujący, który był wiosną produkowany przez naszą grupę - dodaje prezes.

Na terenie zakładów Ciech Soda Polska w Inowrocławiu i Janikowie wprowadzono dezynfekcję wejść do budynków i stanowisk pracy, a także obowiązkowy pomiar temperatury osób wchodzących na teren zakładów. Obecnie odbywa się on automatycznie, za pomocą urządzeń elektronicznych. Praca zorganizowana została tak, by ograniczyć kontakty między pracownikami, a osoby zatrudnione w administracji skierowane zostały na pracę zdalną z domów.

W firmie zadbano o to, by pracujący zdalnie oraz uczące się zdalnie dzieci pracowników miały dostęp do odpowiedniego sprzętu i sieci. Dla pracowników były to laptopy, a dla części dzieci osób zatrudnionych w CSP były to tablety z dostępem do internetu.
Wprowadzono finansowe dodatki dla pracowników produkcji, którzy w wiosną i jesienią ub. r. byli na tzw. pierwszej linii frontu i mimo pandemii pracowali na terenie zakładu i dzięki nim produkcja mogła być prowadzona w trybie ciągłym.

- Musieliśmy przygotować się też do postoju zakładu, podczas którego prowadzone są niezbędne remonty i przeglądy. Pierwotnie planowaliśmy go na wiosnę ubiegłego roku. Ostatecznie odbył się we wrześniu. Uruchomiliśmy oddzielne wejścia dla pracowników firm świadczących dla nas swe usługi. A wszystko po to, by nie tworzyć skupisk ludzi. Były też pomiary temperatury - przypomina Jarosław Ptaszyński.

W sodowej spółce w Inowrocławiu i Janikowie w dobie pandemii nikt nie stracił pracy. Nie obniżono też pensji

W trudnym okresie pandemii w firmie nikomu nie obniżono pensji ani też nie dokonano zwolnień z pracy. Wręcz przeciwnie, zarząd firmy wraz ze związkami zawodowymi pracował nad wprowadzeniem systemu, który prowadzi do rozwoju zatrudnionych tam osób i odpowiedniego docenienia ich pracy i osiągnięć. 70 procent pracowników zakładów w Inowrocławiu i Janikowie, czyli ponad 700 osób, otrzymało podwyżki.

- Wprowadziliśmy własny model rozwoju umiejętności pracowników produkcji zwany ABCD, który sprawia, że każdy pracownik produkcyjny zna ścieżkę rozwoju i możliwości awansu. Jasno i obiektywnie określiliśmy kryteria dla uzyskania wyższego stanowiska i wyższego wynagrodzenia. Rozwiązanie zostało dobrze przyjęte przez kierowników i mistrzów, którzy byli aktywni przy wypracowywaniu tego rozwiązania - zaznacza prezes.

W praktyce nowy model oznacza tyle, że przede wszystkim liczy się konkretna praca, umiejętności i ciągłe podnoszenie kwalifikacji. Oceną pracowników zajmują się mistrzowie i kierownicy, którzy przeszli specjalne szkolenie pod tym kątem.

- Wspólne przygotowanie zasad systemu trwało rok. Nie towarzyszyły temu żadne nerwowe sytuacje. System na pewno będzie jeszcze modyfikowany. Najważniejsze jest jednak to, że w dobie koronawirusa nasi pracownicy mogą się rozwijać i być doceniani za swoją pracę - komentuje Daniel Sendor, przewodniczący NSZZ" Solidarność" w Ciech Soda Polska.

Przy okazji warto wspomnieć, że w trudnym czasie pandemii sodowa firma nie tylko podnosi pensje i dba o utrzymanie miejsc pracy, ale też przez cały czas prowadzi rekrutację nowych pracowników.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie