Inowrocław. Miasto może bez przeszkód inwestować w kładkę pakoską

(FI)
Jeszcze tylko podpis prezydenta Ryszarda Brejzy (z lewej) i wojewoda Rafał Bruski wręczy dokument przekazania kładki miastu
Jeszcze tylko podpis prezydenta Ryszarda Brejzy (z lewej) i wojewoda Rafał Bruski wręczy dokument przekazania kładki miastu Fot. Dominik Fijałkowski
Mieszkańcy ulicy Pakoskiej w Inowrocławiu mogą odetchnąć z ulgą. Już nikt nie zamknie im kładki nad torami kolejowymi, dzięki której mogą dojść do centrum miasta. Od dziś wiadukt ma właściciela. Jest nim ratusz.

Przez kilka lat nie można było wskazać administracji, która odpowiadałaby ze stan techniczny kładki. Jedni twierdzili, że powinno zarządzać nią starostwo, a inni, że miasto. Pojawiały się też sygnały, że za wiadukt odpowiadają służby drogowe wojewody.

Nadzór zamknął

Dyskusja trwałaby pewnie do dziś, gdyby nie ubiegłoroczna decyzja nadzoru budowlanego. Na przełomie sierpnia i września 2008 przeprawa została zamknięta ze względu na stan techniczny.

Spowodowało to protesty mieszkańców z ulicy Pakoskiej oraz osób, które pracowały w firmach ulokowanych w tej części Inowrocławia. Na wiadukcie odbyło się spotkanie z udziałem wojewody, starosty, prezydenta, wójta gminy Inowrocław i mieszkańców. Padły deklaracje szybkiego rozwiązania problemu.

Z pomocą przyszło wojsko. Dokonało remontu wiaduktu i został on ponownie otwarty.

Ponad rok

Chęć przejęcia przeprawy zadeklarował w 2008 r prezydent Inowrocławia. Stanowisko to poparł wojewoda, który był stroną w sprawie.

- Problemy, jakie miasto miało z kładką powstały 10 lat temu na skutek ewidentnego błędu urzędnika. Dziś trudno jest wskazać konkretną osobę, która wykazała wtedy brak staranności w wykonywaniu swoich obowiązków - mówi wojewoda Rafał Bruski.

Zauważa on jednocześnie, że kładka wymaga sporych nakładów. Przypomina, że ponad rok temu pomoc miastu w utrzymaniu wiaduktu deklarowały władze powiatu i gminy. - Liczę, że nie skończy się na deklaracjach. Mam również nadzieję, że remont kładki wspierać będzie kolej - dodał wojewoda.

Natomiast prezydent Ryszard Brejza twierdzi: - Były problemy prawne z przejęciem kładki. W końcu udało się je rozwiązać tak, że od wojewody otrzymujemy nieodpłatnie działki wraz z wiaduktem, który na nich stoi.
Bez widzów
Przekazanie prezydentowi przez wojewodę dokumentów kończących wieloletni problem odbyło się dziś... na samym środku kładki pakoskiej. Mimo zapowiedzi w mediach, wydarzeniu nie przyglądały się tłumy mieszkańców, którzy ponad rok temu z determinacją walczyli o tę przeprawę.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
razraz

No i pięknie. Drobna uwaga - miasto jest właścicielem obiektu, ale nie zarządcą. Ale cieszy, że prezydent Brejza doprowadził do kompromisu w tej sprawie. Popieram - jak starosta i wójt publicznie zadeklarowali niech się dorzucą do remontu tego obiektu.

k
kładka

Mam nadzieję, że wójt i starosta będą partycypować w remoncie kładki. Zgodnie z obietnicą jaką złożyli.

u
urzędnik

No i po co komu oglądać te cyrki?Już dawno Brejza powinien POSTARAĆ się o przejęcie kładki,no ale jak sięgnę pamięcią to Biuro Prawne UM na czele z..................... też miało SWOJE ZDANIE.

Dodaj ogłoszenie