Jaka metropolia? - pyta poseł. Ministerstwo odpowiada

(jz)
W sprawie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski (po lewej) i Torunia -Michał Zaleski doszli do porozumienia. Czy dojdą także do metropolii? Na razie nic tego nie zapowiada.
W sprawie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski (po lewej) i Torunia -Michał Zaleski doszli do porozumienia. Czy dojdą także do metropolii? Na razie nic tego nie zapowiada. Archiwum GP/Jarosław Pruss
Ministerstwo spraw wewnętrznych nie przesądza, że Bydgoszcz będzie musiała tworzyć metropolię z Toruniem. To odpowiedź na interpelację poselską, którą Paweł Skutecki (Kukiz'15) złożył w tej sprawie. Ale sformułowania są bardzo ogólnikowe. Dlatego autor interpelacji z odpowiedzi zadowolony nie jest.

- Nie jestem zadowolony, bo odpowiedź nie jest ani satysfakcjonująca, ani jednoznaczna - powiedział poseł Skutecki (Kukiz'15) "Pomorskiej". - Jest wymijająca, a oczekiwałem jasnej deklaracji, czy zapowiedź zrównoważonego rozwoju oznacza rezygnację z metropolii, czy nie. Chciałem też wiedzieć, czy na fali demokracji metropolie będą powoływane arbitralnie, czy brany będzie pod uwagę głos tych, którzy metropolie mają tworzyć.

Paweł Skutecki interpelował, bo choć uchwalona w październiku ubiegłego roku ustawa o związkach metropolitalnych nie wymienia jako obszaru metropolitalnego bydgosko-toruńskiego, to w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030 roku oraz w Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego do 2020 roku figuruje metropolia bydgosko-toruńska. Skutecki chciał wiedzieć, czy na tej podstawie Rada Ministrów widzi konieczność utworzenia metropolii bydgosko-toruńskiej? Czy planuje w najbliższym czasie zaktualizować Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030 roku?

W odpowiedzi Sebastian Chwałek, podsekretarz Stanu w MSWiA przypomniał, że w obu dokumentach wskazuje się więzi funkcjonalne i metropolitalne Bydgoszczy i Torunia, ale "obecnie nie jest możliwe przesądzenie o utworzeniu obszaru metropolitalnego obejmującego ww. miasta."

Zaś koncepcja przestrzennego zagospodarowania ma być zaktualizowana najpóźniej do 2018 roku. W Ministerstwie Rozwoju rozpoczęły się prace, których celem jest określenie obszarów, gdzie powinny nastąpić zmiany. Na podstawie wyników tych prac podjęta zostanie decyzja, w jakim zakresie obowiązująca koncepcja zagospodarowania 2030 zostanie zaktualizowana.

- Mam wrażenie, że metropolie, prócz Śląska, nie powstaną- sądzi Paweł Skutecki.

Więcej o sprawie w poniedziałkowej "Gazecie Pomorskiej" i plus.pomorska.pl

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
waca
W dniu 10.01.2016 o 23:26, MK napisał:

Autonomia i jeszcze raz autonomia oraz wsparcie UE

 

To samo dotyczy powołania Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, na bazie zawłaszczonej AMB, przez pazerny, "najlepszy" we wszechświecie, rankingowy UMK

M
MK

Autonomia i jeszcze raz autonomia oraz wsparcie UE

b
bydgoszczanin

Politycy toruńscy uważają, że Bydgoszcz nie powinna samodzielnie tworzyć metropolii (z Toruniem albo w ogóle) zapominają, że - niedawno - pomysł utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy zyskał ogromne poparcie bydgoszczan (i nie tylko). Bardzo wątpliwe, aby podobny -związany z inicjatywą obywatelską - pomysł utworzenia metropolii toruńskiej opartej na ludności tych miejscowości, które miałyby wchodzić w jej skład według projektu toruńskich polityków, a więc liczącej co najmniej 350 tysięcy mieszkańców (a więc porównywalnej do liczby ludności Bydgoszczy) dałby taki rezultat, że byłoby wymaganych 100 tysięcy podpisów. Z tego prostego powodu, żaden polityk toruński nie zaangażuje się, w to aby tę ludność (i nie tylko) zorganizować w podobny projekt, który w Bydgoszczy przyniósł sukces. Wiedzą o tym bardzo dobrze: Sobecka, Ardanowski, Całbecki, Zaleski, i inni. Wiedzą, że ponieśliby kompromitującą klęskę. Bydgoska społeczność pokazała swoją siłę oraz zaangażowanie obywatelskie. Uważam, że ciągłe lekceważenie głosu Bydgoszczan w sprawie Uniwersytetu Medycznego może bardzo utrudnić współpracę Bydgoszczy z Toruniem w sprawie metropolii. Wypowiedzi rzecznika UMK, Sobeckiej, Michałek, czy też Ardanowskiego są obraźliwe dla 160 tysięcy, którzy podpisali się pod tą inicjatywą. Toruńscy politycy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że traktowanie wielu tysięcy Bydgoszczan, jak idiotów, którzy nie zdawali sobie sprawy co robią podpisując się pod inicjatywą utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, zamyka możliwość rozmów w sprawie wspólnej metropolii bydgosko-toruńskiej. 

 

b
bydgoszczanin

Politycy toruńscy uważają, że Bydgoszcz nie powinna samodzielnie tworzyć metropolii (z Toruniem albo w ogóle) zapominają, że - niedawno - pomysł utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy zyskał ogromne poparcie bydgoszczan (i nie tylko). Bardzo wątpliwe, aby podobny -związany z inicjatywą obywatelską - pomysł utworzenia metropolii toruńskiej opartej na ludności tych miejscowości, które miałyby wchodzić w jej skład według projektu toruńskich polityków, a więc liczącej co najmniej 350 tysięcy mieszkańców (a więc porównywalnej do liczby ludności Bydgoszczy) dałby taki rezultat, że byłoby wymaganych 100 tysięcy podpisów. Z tego prostego powodu, żaden polityk toruński nie zaangażuje się, w to aby tę ludność (i nie tylko) zorganizować w podobny projekt, który w Bydgoszczy przyniósł sukces. Wiedzą o tym bardzo dobrze: Sobecka, Ardanowski, Całbecki, Zaleski, i inni. Wiedzą, że ponieśliby kompromitującą klęskę. Bydgoska społeczność pokazała swoją siłę oraz zaangażowanie obywatelskie. Uważam, że ciągłe lekceważenie głosu Bydgoszczan w sprawie Uniwersytetu Medycznego może bardzo utrudnić współpracę Bydgoszczy z Toruniem w sprawie metropolii. Wypowiedzi rzecznika UMK, Sobeckiej, Michałek, czy też Ardanowskiego są obraźliwe dla 160 tysięcy, którzy podpisali się pod tą inicjatywą. Toruńscy politycy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że traktowanie wielu tysięcy Bydgoszczan, jak idiotów, którzy nie zdawali sobie sprawy co robią podpisując się pod inicjatywą utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, zamyka możliwość rozmów w sprawie wspólnej metropolii bydgosko-toruńskiej. 

r
runiem z To-runiem

Panie POŚLE proszę trzymać rękę na pulsie.Pasożyta to-ruńka w METROPOLII BYDGOSKIEJ nam NIE potrzeba.

a
aNtek

Metropolia TYLKO Bydgoska! 

Trolluń niech sam sobie spróbuje!

Dodaj ogłoszenie