23-letni bruszanin usłyszał zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających. Policjanci musieli poczekać, aż z jego organizmu znikną skutki zażywania marihuany i amfetaminy.
W sobotę funkcjonariusze z Posterunku Policji w Brusach zatrzymali do kontroli 23-letniego kierowcę forda fiesty. Okazało się, że mieli nosa, bo mieszkaniec Brus prowadził samochód pod wpływem, ale nie alkoholu, a narkotyków.
Badanie narkotestem wykazało, że w organizmie kierowcy forda fiesty są środki odurzające. - Mężczyzna przyznał się, że palił marihuanę i zażył amfetaminę - wyjaśnia Renata Konopelska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. - W poniedziałek usłyszał zarzuty . Za kierowanie pod wpływem środków odurzających grozi mu taka sama kara, jak za jazdę po pijanemu, czyli do dwóch lat pozbawienia wolności.