Jerzy Gawęda pisze list do ministra skarbu: "Aneks do porozumienia jest nieważny"

Dariusz Nawrocki
Jerzy Gawęda twierdzi, że aneks do porozumienia jest niezgodny z prawem. O swoich wątpliwościach napisał do ministra skarbu oraz prezesów Orlenu i Solino.
Jerzy Gawęda twierdzi, że aneks do porozumienia jest niezgodny z prawem. O swoich wątpliwościach napisał do ministra skarbu oraz prezesów Orlenu i Solino. Archiwum
Jerzy Gawęda w liście do ministra skarbu krytykuje zarząd IKS Solino. Przekonuje, iż aneks do porozumienia podpisano niezgodnie z prawem.

Przed tygodniem pisaliśmy, iż zarząd spółki i związkowcy uczestniczący w negocjacjach podpisali aneks o przedłużeniu okresu na wypracowanie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy do 30 czerwca 2016 roku. Jerzy Gawęda z "Solidarności" nie uczestniczył w tym spotkaniu. Z udziału w negocjacjach zrezygnował już pół roku temu.

Teraz twierdzi, że aneks do porozumienia jest niezgodny z prawem. O swoich wątpliwościach napisał do ministra skarbu oraz prezesów Orlenu i Solino.

"Układ miał być zawarty w terminie do dnia 31 grudnia 2015 roku. Negocjacje zakończyły się jednak niepowodzeniem. W ocenie Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność fiasko negocjacji układowych stanowi konsekwencję nieprzestrzegania przez pracodawcę procedur dotyczących prowadzenia rokowań. Nieetyczne próby przeciągnięcia przedstawicieli związkowych na stronę pracodawcy, niedwuznaczne propozycje składane przedstawicielom organizacji związkowych, sztuczne przedłużanie rokowań spowodowały, że nie osiągnięto konsensusu w sprawie zawarcia układu zbiorowego pracy" - pisze Jerzy Gawęda.

Twierdzi, że aneks jest nieważny
, gdyż porozumienie nie przewidywało możliwości jego aneksowania. "Porozumienie było zawarte na okres do dnia 31 grudnia 2015 roku. Tym samym od dnia 1 stycznia 2016 roku jest dokumentem nieobowiązującym i niewiążącym stron" - dodaje. Podkreśla również, iż "o nieważności aneksu świadczy brak przy jego zawarciu przedstawiciela strony rządowej oraz przedstawiciela NSZZ Solidarność".

Zarząd IKS Solino już wielokrotnie informował, iż działa zgodnie z prawem. Pisma Jerzego Gawędy nie chce komentować. Natomiast Zbigniew Gedowski, pełnomocnik Związku Zawodowego Górników, który od początku uczestniczy w negocjacjach z zarządem, robi to bardzo chętnie.

- Jerzy Gawęda sam odszedł od stołu negocjacyjnego. Nikt go nie wyrzucał. Mógł rozmawiać i przekonywać zarząd do swoich wizji. Zrezygnował z tego. Negocjacje odbywały się zgodnie z prawem. Nie było też żadnej korupcji w zespołach - przekonuje. Zapewnia, że nowy układ zbiorowy pracy będzie bardziej korzystny od tego, który dziś obowiązuje. - Pracownicy będą zarabiali więcej niż dotąd. Jeśli chodzi o dobro robotnika, to ja nigdy się nie ugnę - zapewnia.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mały
Brak słów i komentarza o tym panu.
Dodaj ogłoszenie