Śliczny bobas o rozbrajającym uśmiechu - nie można patrzeć obojętnie. Historia małej bydgoszczanki obiegła całą Polskę. Bo historia to nietypowa: na ostatnim USG, gdy Julka była jeszcze w brzuchu u mamy, lekarze zauważyli 5-centymetrowego guza na serduszku dziecka. 12 lipca 2019 dziewczynka przyszła na świat.
Malutka od urodzenia znajduje się w niebezpieczeństwie, bo guz zagraża jej życiu. Doszły groźne częstoskurcze i arytmia. Terapia farmakologiczna nie dała efektu. Polscy specjaliści rozkładają jednak ręce. Szansa na ratunek pojawiła się, ale w Stanach Zjednoczonych.
Pomóc może jedynie operacja w szpitalu w Bostonie, najlepszej na świecie placówce specjalizującej się w tego rodzaju przypadkach. Tamtejsi lekarze prowadzą specjalny program leczenia guzów serca. Mają na swoim koncie kilkadziesiąt podobnych operacji - wszystkie zakończone sukcesem.

Laura, 7-letnia siostra Julki, od Gwiazdora nie chciała typowego prezentu. Prosiła w liście do niego o zdrowie dla siostrzyczki. Aby prośba została wysłuchana, trzeba zebrać 2 mln zł. Tyle kosztuje operacja w Ameryce. Liczy się czas. Pozostało 6 dni do zakończenia zbiórki, a na koncie widnieje 75 proc. tej kwoty. Jeśli rodzina nie zbierze całości, Julka nie wyjedzie. A przecież już załatwia formalności związane z wylotem.
Kto może, niech pomoże. Link do zbiórki: >> tutaj <<
