Prokuratura domagała się kary 26 lat pozbawienia wolności.
Kapitan Francesco Schettino został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci 32 osób. Będzie musiał też zapłacić liczone w milinach euro odszkodowania rodzinom ofiar i wszystkim, którzy ponieśli straty z powodu katastrofy. Schettino dostał również 5-letni zakaz pełnienia funkcji kapitana.
Przypomnijmy, 13 stycznia 2012 roku ważący 114 ton luksusowy prom z 4200 osobami na pokładzie uderzył w podwodne skały i przewrócił się. W wyniku katastrofy zginęły 32 osoby a 110 zostało rannych.
Zobacz: Wrak Costa Concordia podniesiony [wideo]
Jak podaje dziennik "The Times", w czasie trwającego półtora roku procesu przesłuchano 70 świadków. Prokuratorzy mieli nazwać 54-letniego kapitana "nieuważnym idiotą". Ich zdaniem Schettino kazał podpłynąć blisko wyspy Giglio, aby wywrzeć wrażenie na przebywającej z nim na mostku kapitańskim Mołdawskiej tancerce.
Zarzucano mu także, iż nie podjął natychmiast akcji ratunkowej, przez co ewakuacja promu stała się bardziej niebezpieczna. Ponadto miał uciec z promu przed ewakuowaniem wszystkich pasażerów. Schettino wyjaśniał, że poślizgnął się i wpadł do łodzi ratunkowej. W czasie procesu obrona tłumaczyła opóźnienie ewakuacji problemami ze sprzętem.
Według oskarżonego winę za całe zdarzenie ponosi sternik z Indonezji, który obrał kurs w niewłaściwą stronę.
W trakcie procesu Schettino szlochał, nie zdołał jednak zmiękczyć serc trojga sędziów. W chwili ogłoszenia wyroku oskarżonego nie było w sali sądowej, ponieważ - jak wyjaśniono - miał gorączkę.
Czytaj e-wydanie »