Kierowcy 60+ to doświadczenie i rozsądek. Czy istnieje granica wieku, kiedy nie powinno się siadać za kierownicą?

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Starsi kierowcy też powodują wypadki, ale raczej przez nieuwagę, dekoncentrację, a nie na skutek świadomego łamania przepisów, czy nadmiaru adrenaliny
Starsi kierowcy też powodują wypadki, ale raczej przez nieuwagę, dekoncentrację, a nie na skutek świadomego łamania przepisów, czy nadmiaru adrenaliny Krystian Dobuszyński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Wzrok już nie ten, wolniejsze reakcje, coś strzyka w kręgosłupie, więc kierowca jedzie wolniej, ale też uważniej - to cechy statystycznego kierowcy 60+, bo tak najstarszą grupę wiekową określa policja. Pytanie tylko, czy jest jakaś granica wieku, kiedy człowiek nie powinien już siadać za kierownicą?

Zobacz wideo: Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedziele

Jeśli na drodze widzimy szaleńców wyprzedzających bez opamiętania, bezrefleksyjnie, ryzykowanie, to są to w zdecydowanej większości młodzi ludzie. Oni też statystycznie biorąc powodują najwięcej wypadków i tragedii. Młodzi przodują też w jeździe pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Data urodzenia to nie wszystko

- Starsi kierowcy najczęściej jeżdżą wolniej, co nie znaczy, że całkiem bezpiecznie, bowiem spowalniają ruch, a to skłania wielu do wyprzedzania - mówi Jerzy Kociszewski, wiceprezes stowarzyszenia Kierowca.pl, szkoleniowiec z ogromnym doświadczeniem. - Sam jestem już kierowcą nieco ponad 70-letnim i zdaję sobie sprawę ze swoich ograniczeń, ale nie oznacza to, że w moim wieku i nawet starszym nie powinno się już siadać za kierownicą. Wszystko zależy nie od samego peselu zapisanego w dokumentach, a od stanu zdrowia i samopoczucia. Jeśli jesteśmy w dobrej kondycji i czujemy się na drodze pewni, możemy jeździć.

Zdecyduje lekarz

Nasz rozmówca przypomina, że od 2013 roku, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, w Polsce nie ma już bezterminowego prawa jazdy. Teraz wydaje się je maksymalnie na 15 lat, a minimalnie na 5, i po upływie terminu trzeba poddać się badaniu. To lekarz decyduje, czy nadal można prowadzić pojazd mechaniczny i kiedy potrzebna jest następna kontrola stanu zdrowia.
- W takim przypadku kierowca jest zobowiązany wypełnić odpowiedni wniosek o nowe prawo jazdy, a to na jak długi okres zostanie wydane, zależy od decyzji lekarza, która w formie osobnego dokumentu trafia do nas - wyjaśnia Małgorzata Witczak, dyrektor Wydziału Uprawnień Komunikacyjnych Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Starsi kierowcy, którym wydano uprawnienia bez daty ważności, zostaną zobligowani przepisami do ich wymiany. Ten proces rozpocznie się w roku 2028, a zakończy w 2033 roku i na nowym plastikowym kartoniku znajdzie się data upływu ważności.

To też może Cię zainteresować

- Musimy o tym pamiętać i pilnować terminu, bo pewnego dnia może się okazać, że zatrzyma nas policjant i oznajmi, iż prawo jazdy jest już nieaktualne - przestrzega Jerzy Kociszewski.

- Starsi kierowcy powinni od czasu do czasu sami zasięgać opinii swych lekarzy rodzinnych. Bardzo ważna jest ocena wzroku i słuchu, poziomu cukru i ogólnej wydolności fizycznej. To da odpowiedź na pytanie, czy kierowca jest na tyle sprawny, aby odpowiedzialnie uczestniczyć w ruchu drogowym – namawia lekarz Bogdan Czajka, specjalista medycyny rodzinnej i pracy, badający także kierowców (Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Zgłowiączce).

Doktor Czajka zachęca do prowadzenia aktywnego trybu życia. On sam, a teraz jest już kierowcą 70 +, uprawiał turystykę od najmłodszych lat i został przodownikiem turystyki kolarskiej PTTK. W czasach studenckich (Lublin) wyprawiał się w ciężkim plecakiem w Bieszczady. Teraz, codziennie po pracy, wykonuje szybki marsz na 4 km.

Statystyki są niepokojące

Kierowcy 60 + spowodowali w ubiegłym roku na kujawsko-pomorskich drogach 149 wypadków (o 8 proc. mniej niż w 2020 r.). W ich wyniku zginęło 28 osób (o 17,6 proc. mniej), a rany odniosło 141 (o 9 proc. mniej).

To dość podobna statystyka do grupy wiekowej 18- 24 lata, w której kierowcy spowodowali 155 wypadków, 26 osób straciło życie, a 186 odwieziono do szpitali. Najgorzej było w grupie 25-39 lat - tu mieliśmy 239 wypadków, 31 zabitych i 250 rannych.

To też może Cię zainteresować

- Ubiegłoroczną statystykę trzeba osadzić w realiach rozwijającej się pandemii, co oznacza, że młodzi kierowcy rzadziej szkolili się i zdobywali prawo jazdy, a zatem było ich na drogach mniej niż starszych kierowców - wyjaśnia mł. insp. Maciej Zdunowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Kierowcy po sześćdziesiątce nie są gorszymi kierowcami i nie stanowią wymagającą szczególnej uwagi grupy uczestników ruchu drogowego. Szczególnie jeśli chodzi o ludzi aktywnych jeszcze zawodowo, sprawnych fizycznie i intelektualnie. Owszem, nasze społeczeństwo starzeje się i ten proces będzie się nasilał, ale coraz więcej ludzi dba o kondycję, bada się i jeszcze wiele lat będzie sprawnych. Na ich korzyść działa także duże doświadczenie za kierownicą.

Jak informuje nad mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy - od początku roku do 22 sierpnia na kujawsko-pomorskich drogach wydarzyły się 483 wypadki, zginęło 77 osób (tyle samo co w analogicznym okresie ubr.), 516 odniosło obrażenia.

Od początku wakacji (26 czerwca) odnotowano 138 wypadków, w których śmierć poniosło 19 osób (o 3 więcej niż w ubr.), ranny odniosły 152 osoby.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie