Kombatanci proszą miejskie władze o lepszą siedzibę

Tekst i fot. Ewa Skibińska
Spotkanie kombatantów odbyło się w skromnych warunkach. - Problemy lokalowe to nasza bolączka - nie kryli uczestnicy.
Spotkanie kombatantów odbyło się w skromnych warunkach. - Problemy lokalowe to nasza bolączka - nie kryli uczestnicy.
Spotkanie ciechocińskich kombatantów było okazją do wręczenia odznak i dyplomów, ale także rozmów o potrzebach tego środowiska.

Odznaki za zasługi odebrali kombatanci: Zofia Lepczyńska, Stefan Dzwonkiewicz, Henryk Fałkowski i Lucjan Różecki. Dyplomy trafiły do: Wiktora Humeniuka, Romana Kazierskiego, Stanisława Ochocińskiego, Jana Sikorskiego, Henryka Suchowieckiego, Ryszarda Świecz-kowskiego i Wojciecha Zarębskiego. Wręczali je płk Bogdan Jagodziński, prezes zarządu okręgowego i wojewódzkiego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz Klemens Pietrzak, prezes ciecho-cińskiego koła związku.

- To, co teraz należy się naszemu pokoleniu, ludzi o średniej wieku 80 lat, to szacunek. Ale także pomoc: medyczna, w postaci określonych ulg i funduszy socjalnych - wskazywał Bogdan Jagodziński. - Chyba najważniejsze są dla nas kwestie związane ze służbą zdrowia. Szkoda tylko, że tabliczki w przychodniach zwalniające kombatantów ze stania w kolejkach tak naprawdę nie są respektowane. Aż strach prosić o to ludzi czekających na wizytę - komentował Henryk Fałkowski.

Na lokalnym, ciechocińskim gruncie, jedną z głównych bolączek kombatantów są złe warunki lokalowe. - Nie mamy dobrego ogrzewania, kaflowy piec jest nieczynny. Jesienią i zimą przed spotkaniami ktoś musi przyjść wcześniej i włączyć piecyk. W lokalu nie ma też toalety i wody - skarżyli się kombatanci obecnemu na uroczystości wiceburmistrzowi Marianowi Ogrodowskiemu. Także prezes Jagodziński przyznał: - Zaskoczyły mnie warunki w tym pomieszczeniu. W regionie siedziby związku są zwykle w domach kultury, w szkołach - przekonywał gość. Wiceburmistrz obiecał: - Na razie nie mamy wolnych pomieszczeń, ale postaramy się ten problem rozwiązać. Spróbujemy porozmawiać z zarządcami sanatorium wojskowego, u których być może coś się znajdzie. A może w grę będzie wchodził remont tego pomieszczenia - mówił na spotkaniu M. Ogrodowski.

Warto wziąć pod uwagę sale MCK lub TPC. Kombatanci spotykają się tylko dwa razy w miesiącu...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie