Kontrowersje wokół (jeszcze nie) nowego herbu powiatu sępoleńskiego

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Proponowany herb powiatu sępoleńskiego przesłany do zaopiniowania komisji heraldycznej działającej przy MSWiA
Powiat sępoleński złożył do komisji heraldycznej projekt nowego herbu powiatu. Okazuje się, że obowiązujący od 21 lat jest niezgodny z wymogami tej instytucji. Ta jeszcze niezatwierdzona zmiana budzi kontrowersje.

Zobacz wideo: Te modele aut importujemy najczęściej.

Wszystko zaczęło się od tego, że Komenda Powiatowa Policji w Sępólnie Krajeńskim zwróciła się do powiatu o wyrażenie zgody na użycie herbu w sztandarze policji, który ma zostać nadany jednostce. Zarząd powiatu wyraził na to zgodę, przyjmując w marcu 2020 roku stosowną uchwałę. Komendant powiatowy Paweł Zawada zwrócił jednak uwagę, że obowiązujący herb powiatu – czwórdzielna tarcza z herbami gmin tworzących powiat sępoleński, jest niezgodny z obowiązującymi wymogami komisji heraldycznej działającej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Herb związany z trudną historią

Wzór graficzny herbu powiatu został ustanowioną drogą uchwały Rady Powiatu w Sępólnie Krajeńskim 21 stycznia 2000 roku. Nie posiada jednak pozytywnej opinii komisji heraldycznej, ponieważ ta powstała nieco później. Tym samym żaden herb samorządów tworzących powiat jest niezgodny ze sztuką heraldyczną.

Nie jest obowiązkiem powiatu, by ten miał herb. Ma jednak prawo go zmienić.

- Gdy tworzyliśmy komitet ufundowania sztandaru policji nie mieliśmy świadomości, że herb jest niezgodny ze sztuką heraldyki. Gdy zaczęliśmy szukać opinii komisji heraldyki, okazało się, że brakuje tego załącznika. Wystąpiliśmy do niej z zapytaniem, czy takowa opinia jest. Dostaliśmy odpowiedź, że jej nie ma. Sprawę trzeba było więc uporządkować. Projekt nowego herbu przygotował pan Aleksander Bąk. Komplet dokumentów został wysłany do komisji i czekamy na opinię – mówi starosta Jarosław Tadych.

Zgodnie z wytycznymi komisji heraldycznej herb powinien zawierać trzy elementy związane z: herbem województwa, barwami lub godłem narodowym i historią regionu. Projekt nowego herbu, flagi i pieczęci urzędowej wysłany do zaopiniowania, zawiera zatem pół lwa i pół orła z koroną i dwie błękitne wstęgi oznaczające rzekę Kamionkę i Łobżonkę. Tło jest koloru białego.

Nowy wygląd herbu wzbudza mnóstwo kontrowersji. Ten temat wypłynął podczas ostatniej sesji rady powiatu.

- Trochę jestem zdziwiony, że zarząd z takim zapałem zabrał się za budowanie nowego herbu powiatu. Myślę, że mamy wiele innych i znacznie większych zmartwień. Nie zamierzam dyskutować z ustaleniami heraldyki, ale herb został uchwalony w 2000 roku i nadzór wojewody tej uchwały nie uchylił, więc to legalnie obowiązująca uchwała. Po drugie, wielu pamięta historię powstania powiatu, która moim zdaniem jest „dzieckiem” starosty Stanisława Drozdowskiego. Miałem możność oglądać jego karkołomne zabiegi i imanie się wszelkich sposobów, by dwie oporne gminy – Kamień i Więcbork – do tego zachęcić. Co więcej, przekonał ówczesnego pełnomocnika ds. Reformy administracyjnej, prof. Kuleszę, do powstania powiatu, który nie spełniał żadnego z pięciu nałożonych wówczas kryterium – przypomniał radny Andrzej Chatłas. - Obecny herb wyraża ideę jednoczenia czterech gmin. Ponadto 21 lat obcowania z nim wrósł w symbolikę samorządową. I to również jest wartość. Dlatego uważam, ze rada nie powinna go zmieniać

– stwierdził radny i zapowiedział, że jeśli projekt uchwały o zmianie herbu zostanie przedłożony radzie, to on będzie przeciwny. Zaznaczył, że właściwym forum rozmów powinny być komisje rady.

Przewodniczący Marek Chart zgodził się z Andrzejem Chatłasem, że herb wyraża zjednoczenie wszystkich i przyznał, że również do obecnego jest przyzwyczajony, ale z drugiej strony stwierdził, że jego niezgodność z zasadami sztuki heraldycznej zamyka drogę do podejmowanych działań. Nadmienił, że rada ma prawo zmienić herb, mimo że wojewoda nie uchylił poprzedniej uchwały.

- Dyskusja nad tym cały czas trwa i nikt nie wie, jaki będzie jej finał. Być może go zmienimy, być może pozostawimy – zauważył.

List otwarty Leszka Skazy

Wicestarosta Andrzej Marach zaznaczył, że wszystkie podejmowane działania mają charakter formalny, a na spotkanie z Aleksandrem Bąkiem byli zaproszeni wszyscy radni. Radny Piotr Dobrzański zaapelował, by dobrze sprawę przedyskutować, ponieważ jak widać, to bardzo delikatna sprawa.

- Wszyscy mają złamane serce. Bo większość mieszkańców przyzwyczaiła się do herbu. Musimy temu poświecić więcej czasu.

Radny Dobrzański miał na myśli m.in. List otwarty do rady powiatu, burmistrzów i wójta, który wpłynął od znanego lokalnej społeczności historyka Leszka Skazy. Z niesmakiem odnosi się do podjętych działań prowadzonych przez zarząd, zarzucając, że prowadzi je za plecami wszystkich radnych.

„Niedopuszczalnym jest, by zmiany obowiązującego i zatwierdzonego przez czynnik rządowy (czyli wojewodę) herbu, inicjowali za plecami Rady Powiatu, urzędnicy Starostwa. Działania takie są nielegalne” – czytamy.

Skaza pisze w liście o obowiązującej od 20 lat uchwale, którą zatwierdził wojewoda, uprzednio konsultując wizerunek herbu z komórką działającą przy MSWiA i dotąd jej nie unieważnił, więc jest zgodny z prawem.

„Komisja heraldyczna przy MSWiA powstała nieco później, ale także w 2000 r. Od tej chwili wszystkie nowe herby gmin i powiatów wymagały jej akceptacji, co jest logiczne i zrozumiałe. Jednak komisja nie dostała uprawnień pozwalających jej wymagać od gmin i powiatów dostosowywania przez nie herbów powstałych przed jej powołaniem (a takim jest herb powiatu sępoleńskiego) do nowych zasad. Zgodnie z praktyką: prawo nie może działać wstecz” – uzasadnia historyk, zdając sobie sprawę, że wszystkie herby nie są zgodne z obecnymi wymogami heraldycznymi.

„Dopóki minister nie wyda rozporządzenia o obowiązku gmin  i powiatów dostosowania herbów do obowiązujących obecnie zasad, wszelkie działania w tym kierunku mogą wychodzić tylko z inicjatywy samych samorządów. Nikt nic nie musi i nikt nie nakazuje! Chyba, że sam chce. Ale w tym wypadku z inicjatywą może wystąpić jedynie Rada Powiatu” – pisze dalej.

Leszek Skaza nawiązuje również do tego, że godła czterech gmin tworzą wartość „integracyjną, promocyjną i kulturową” , a obecny herb przypomina trudną historię powstawania powiatu.

Do listu odniósł się krótko wicestarosta Andrzej Marach.

- Leszek Skaza nie ma pełnej wiedzy, choć jest bardzo dobrym historykiem. Mówienie, że uchwała rady ma najwyższą rangę jest nieprawdą. Przecież są wyższe, jak np. ustawa. To, co ma być w herbie regulują przepisy MSWiA i trzeba je przestrzegać. Ja też się z tym herbem utożsamiam, bo był tworzony za mojej pierwszej kadencji [burmistrza Więcborka – przyp. aut]. Ale trzeba mieć świadomość, że póki co, obowiązują przepisy prawne, które pewne rzeczy normują i komisja stwierdza, że wszystkie godła znajdujące się w herbie powiatu zostały przedstawione niezgodnie ze sztuka heraldyczną, a heraldyczny punkt konsultacyjny przy MSWiA, który je akceptował w 1999 roku, nie posiadał do tego uprawnień. I tu jest cały ból. Nawet gdyby posiadał uprawnienia, to herb nie uzyskałby akceptacji komisji heraldycznej – wyjaśnił.

Wicestarosta Marach zaproponował, by poczekać z rozmowami, aż wpłynie opinia dot. wniosku o akceptację projektu nowego herbu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie