Koronowo. Zabytkowy most kolejki może runąć! [więcej,...

    Koronowo. Zabytkowy most kolejki może runąć! [więcej, zdjęcia]

    Adam Lewandowski adam.lewandowski@pomorska.pl tel. 52 326 31 36

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Zabytek runie?

    Zabytek runie? ©Andrzej Probant

    Najwyższy most kolejki wąskotorowej w Europie, zbudowany pod koniec XIX wieku 18 metrów nad Brdą, może w każdej chwili runąć! Zabytek znajduje się między Koronowem a Okolem.
    Zabytek runie?

    Zabytek runie? ©Andrzej Probant


    Most osadzony jest na dwóch ceglanych filarach. Na ten od strony Okola osunęły się zwały ziemi.

    Zdjęcie przesłał nam w poniedziałek wieczorem mieszkaniec Koronowa.

    Czy most wytrzyma napór ziemi?

    - Pierwsze pęknięcia pojawiły się już w zimie - mówią ludzie. - Potem, w połowie marca, zaczęło się osypywać. Aż w zeszłym tygodniu osunęło się tak, że most jak nic się zawali.

    Damian Ziółkowski i Tomasz Hebba mieszkają w Okolu, po drugiej stronie Brdy. Od lat, chodząc przez stary most kolejki wąskotorowej, skracali sobie drogę do Koronowa. Jak wszyscy mieszkańcy tej wsi, a także pobliskiej Stopki. - Teraz zamknęli go i mamy do miasta ponad trzy kilometry dalej - mówią.
    - Mieszka u nas 670 ludzi, bez tego banymostu, jak go nazywamy, żyć się nie da - mówi sołtys Marianna Dyks. - Ponad 100 lat stał, pociągi kursowały, a teraz może runąć!


    Kto pozwolił?!

    Wybudowano go w latach 1894-1895. Ostatni pociąg osobowy kolejki wąskotorowej przejechał z Bydgoszczy do Koronowa w roku 1969, ostatni towarowy - 31 marca 1992. - Potem już nikt nie dbał o ten most - skarżą się mieszkańcy Okola. - Kolejarze przestali czyścić rowy odwadniające, tory zostały rozebrane i pocięte. Torowiska zniszczone zostały przez firmę Monti, która pod torowiskiem ułożyła rury kanalizacyjne, przerywając drenarkę i cieki wodne. Musiał więc zacząć się grunt obsuwać. A kto pozwolił, by pod tak pięknym i zabytkowym mostem kanalizację podwiesić?! - pomstują miejscowi. - Na pewno za zgodą właściciela, czyli PKP i wojewódzkiego konserwatora zabytków. Jak porobiły się dziury w moście, to dopiero po interwencji "Pomorskiej" połatali je, bo jak ciemno, to można było wpaść 18 metrów w dół do Brdy. Znaki kierujące na ten most kolejki wąskotorowej przy szosie postawili, chwalą się nim w internecie i każdej książce o naszej gminie! Ale dbać o ten zabytek nie miał kto! A teraz most się wali! Niech go choćby dla nas ratują! - domagają się.
    Widok opłakany
    Byliśmy na moście wczoraj. Osuwisko odsłoniło ceglany filar po stronie Okola. Wejścia na most są zagrodzone przyspawanymi do szyn metalowymi kratami. Po drugiej stronie rzeki również. Wokół bezruch.

    - Prawda jest taka, że Koronowo leży na terenie osuwiskowym - mówi Leszek Czerkawski, wiceburmistrz Koronowa. - "Zjeżdża" nam cmentarz parafialny, ulica Tucholska, wzgórze Grabina - wylicza. - Takich miejsc mamy więcej. Od ponad roku naukowcy Polskiej Akademii Nauk prowadzą badania tych osuwisk. Mają wypracować koncepcję ratowania terenów osuwiskowych. Teraz, gdy zagrożony jest most, trzeba działać doraźnie. By ratować ten piękny zabytek, najwyższy most kolejki wąskotorowej nad lustrem wody w Europie - przyznaje.



    Gmina chce przejąć

    Od ponad roku władze Koronowa wielokrotnie występowały do PKP SA o przekazanie mostu. Odpowiedzi nie ma do dziś. Zorganizowały też w ubiegłym tygodniu spotkanie w sprawie ratowania zabytku. Byli przedstawiciele PKP, Wojewódzkiego Urzędu Och-rony Zabytków, nadzoru budowlanego, Instytutu Budownictwa Wodnego, profesor PAN badający koronowskie osuwiska.
    Właściciel mostu - PKP - nie ma pieniędzy na ratowanie zabytku. Najpilniejszą sprawą jest wykonanie badań, które pozwolą ocenić, czy nie została uszkodzona stopa filara mostu. Okazało się, że osuwisko przy moście ścięło przyrządy pomiarowe. Trzeba w terminie pilnym wykonać projekt i przystąpić do ratowania zabytku...

    W dniu, w którym umierał papież...

    W Okolu, blisko mostu, 2 kwietnia 2005 roku osunęło się do Brdy podwórze u Zydlewskich. - Umierał wtedy nasz papież - opowiada pan Zenon. - Huk wielki i z podwórza zostało niewiele ponad metr przed domem. Jakieś słupy powbijali. Ale nic to nie dało. Tej wiosny osunęło się dalej...


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (30)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (30) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018