Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Korzenie drzew sąsiada niszczą mój podjazd. Czy mogę je podciąć? - pyta Czytelnik. Wyjaśniamy

Agnieszka Romanowicz
Agnieszka Romanowicz
Zgodnie z artykułem 150 Kodeksu Cywilnego: „Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia.”
Zgodnie z artykułem 150 Kodeksu Cywilnego: „Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia.” Archiwum Polska Press
Chodnik Czytelnika spod Grudziądza miał służyć jego niepełnosprawnej mamie, a teraz nawet pełnosprawni domownicy mają problem z poruszaniem się po nim przez korzenie drzew rosnących u sąsiada. Prawo stoi po stronie Czytelnika.

- Kilka lat temu kupiłem dom pod Grudziądzem. Wybrałem go ze względu na szeroki podjazd, bo mam niepełnosprawną mamę. Duży teren wokół domu jest utwardzony kostką betonową, mama mogła się po niej poruszać z chodzikiem i bez problemu wyjeżdżała na powietrze na wózku inwalidzkim. Mówię w czasie przeszłym, bo jesienią wszystko się zmieniło przez wyboje, które spowodowały korzenie drzew rosnących u sąsiada.
Czytelnik wyjaśnia, że w wielu miejscach kostka podniosła się o kilka centymetrów: - Teraz mam odwrotność komfortu, za który zapłaciłem. To, co miało służyć osobie niepełnosprawnej, zagraża nawet w pełni sprawnym mieszkańcom mojego domu.

Czytelnik zamierza naprawić podjazd. - Ale wcześniej muszę usunąć korzenie, bo moja praca będzie bez sensu. Brzozy, lipy i sosny, które rosną u sąsiada, mają około dziesięciu lat i jeszcze podrosną. Obawiam się, iż tak je osłabię, że część drzew tego nie przetrwa i potem będę miał problemy ze strony sąsiada.
Zgodnie z artykułem 150 Kodeksu Cywilnego:

„Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia.”

Sądy zwracają uwagę na to, że obowiązek usunięcia korzeni spoczywa na właścicielu drzew. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Okręgowego w Gdańsku I Wydział Cywilny: „Przepis ten kreuje bowiem uprawnienie dla właściciela gruntu, na który z sąsiedniego gruntu przechodzą korzenie do ich samodzielnego usunięcia w przypadku bezczynności właściciela gruntu, na którym rosną drzewa. Jak wskazuje się w literaturze, uprawnienie to jest jednym z przypadków samopomocy (…) Oznacza to zatem, że fakt, iż powodom przysługuje szczególne uprawnienie z art. 150 k.c. nie wyłącza obowiązków sąsiada wynikających z art. 144 k.c.”

Art. 144 stanowi, że:

„Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”

Gdański sąd zwrócił też uwagę na rodzaj nasadzeń – tych samych, które niszczą chodnik naszego Czytelnika: „Brzozy osiągają do 20 m wysokości, dożywają 100 - 120 lat oraz obficie pylą i owocują. Ich system korzeniowy nie jest głęboki, rozrastają się płytko i szeroko wyjaławiając podłoże. Lipy natomiast dorastają nawet do 35 m i osiągają wiek od 300 do 1.000 lat, a nadto wytwarzają gęstą koronę z obfitą ilością liści nieprzepuszczających promieni słonecznych. Ich system korzeniowy jest mocny, dosyć głęboki, szeroko rozrastający się, z dużą ilością drobnych korzeni. Nie ulega zatem wątpliwości, że drzewa te w przyszłości znacznie ograniczą dopływ światła do nieruchomości i będą niszczyć elewację budynku, zaś ich korzenie poważnie zagrożą fundamentom oraz rurom kanalizacyjnym, wodociągowym oraz gazowym biegnącym pod nieruchomością. Nadto, osiągnięcie przez wspomniane drzewa znacznej wysokości może także zagrozić bezpieczeństwu, np. w związku ze złamaniem konaru drzewa lub gałęzi.”

W efekcie sąd przyjął, że działanie sąsiada „zakłóca ponad przeciętną miarę korzystanie z nieruchomości powodów, dlatego pozwala im na skorzystanie z roszczenia o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie dalszych naruszeń zgodnie z art. 222 § 2 k.c." Stanowi on, że „Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.”

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska