Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Krótka miłość do rekolekcji. Uczniowie nie chodzą na religię, ale chcą iść na rekolekcje, by mieć wolne od szkoły

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Rekolekcje od lat odbywają się w kościele. Powrócił za to temat religii, prowadzonej w salkach katechetycznych.
Rekolekcje od lat odbywają się w kościele. Powrócił za to temat religii, prowadzonej w salkach katechetycznych. Szymon Starnawski
Z rekolekcji, organizowanych przez szkołę, korzystają jedynie uczniowie zapisani na religię. Ci niezapisani też chcą chodzić na nią, ale tylko w czasie rekolekcji.

Bydgoska szkoła średnia wkrótce zaczyna trzydniowe rekolekcje. Dla niewtajemniczonych: to spotkania dla uczniów w kościele. Mają duchowo przygotować się do zbliżającej się Wielkanocy. Idą do parafii, zazwyczaj tej, która znajduje się najbliżej szkoły. Tam czeka ksiądz-rekolekcjonista. Spotkanie trwa około godziny, góra półtorej, a odbywa się w czasie standardowych lekcji. Potem dzieciaki wracają do domów, bo pozostałe lekcje są odwołane.

Dyrekcja szkoły przed feriami wydała komunikat. Od bieżącego roku na rekolekcje idą jedynie uczniowie, którzy na początku września 2023 roku wypełnili formularze dotyczące lekcji religii. Pełnoletni uczniowie sami decydowali o uczestnictwie w katechezach. Młodsi chodzą zgodnie z wolą rodziców. Jesienią zgłosiło się jakieś 30 procent uczniów, z tego naprawdę uczestniczyła mniej więcej połowa.

Z komunikatu wynikało, że uczniowie nie uczęszczający na religię, będą mieli prowadzone od tego roku zwykłe lekcje w porach rekolekcji. Katechetę poproszono o przygotowanie listy z nazwiskami uczniów, którzy prawie pół roku wcześniej zgłosili akces. Jeśli niechodzący zaczną kombinować i nie przyjdą do szkoły (a na rekolekcjach się nie pokażą, bo nie są do udziału w nich „uprawnieni”), nauczycieli wpiszą nieobecności nieusprawiedliwione, według zalecenia dyrekcji. Nieusprawiedliwione godziny wpłyną natomiast na ocenę końcową z zachowania.

Nastąpiło pospolite ruszenie wśród uczniów. Ci, którzy na początku roku szkolnego zadeklarowali uczestnictwo na religii, piszczeli z zachwytu. Nie wrócą do szkoły po zebraniu w parafii. Drudzy, znaczy: nieuczęszczający na katechezy, także piszczeli, ale z rozpaczy. Oni będą musieli pofatygować się do szkoły podczas rekolekcji. Uznali to za niesprawiedliwe, bo ich koleżanki i koledzy będą mieli wolne (według nie chodzących na religię, udział w rekolekcjach to i tak czas wolny). Odczuli to jako karę.
- Co roku do tej pory ci, co zgłosili się na religię, szli na rekolekcje, a my, nieuczestniczący, siedzieliśmy wtedy w domach. Od tego roku mamy siedzieć w szkole, a ci, co będą na rekolekcjach, dostaną obecności tak, jak my.

- To nie będą obecności, tylko zwolnienia z lekcji na czas wyjścia na rekolekcje - tłumaczyła dyrekcja jeszcze przed podjęciem zmian. - Skoro jedni uczniowie udają się do kościoła, drudzy mają zapewnione standardowe zajęcia lekcyjne. Żadnego siedzenia w domach.

Kilka godzin po tym, jak dyrekcja wysłała wszystkim rodzicom uczniów maile odnośnie nowych zasad organizacji rekolekcji 2024, katecheta zaczął otrzymywać maile od młodzieży. Odczytał je wszystkie, łącznie 12, po prawie dwutygodniowym urlopie w ferie.

Kontaktowali się z nim ci dotychczas nie biorący udziału w katechezach. Wymyślili następujący plan: zapiszą się szybko, na krótko, na religię. To będzie podstawą do tego, żeby katecheta wpisał ich nazwiska na listę uczniów, mogących uczestniczyć w rekolekcjach. I tak nie planowali pójść. W konsekwencji załatwią sobie trzy dni wolne od lekcji (no i unikną rekolekcji, wszak pokazać się na nich nie zamierzali).

Jeden uczeń napisał do nauczyciela religii: „Szanowny książę (adresatem wcale nie był ksiądz, ani tym bardziej książę - przyp. red.)! Od nowego semestru (nieprawda, ponieważ nowy semestr zaczął się na początku lutego, a nie po feriach - przyp. red.) chciałbym zacząć chodzić na religię. Odczuwam wewnętrzną potrzebę. Proszę wpisać mnie przed rozpoczęciem rekolekcji, żebym mógł z nich skorzystać”.

Następny mail: „W związku z rozpoczęciem zamierzanych przygotowań do bierzmowania, proszę o uwzględnienie mojej osoby na liście uczniów, korzystających z lekcji religii i jednocześnie z rekolekcji”. Wszystkich kilkanaście próśb brzmiało podobnie, w tym ponad połowa została wysłana przez kolegów z jednej klasy. Katecheta nie wiedział, jak odpisać zainteresowanym, więc skonsultował się z dyrekcją. Ta zaś postanowiła, że zainteresowani uczniowie mogą dołączyć do lekcji religii, lecz ich nazwiska nie pojawią się na liście rekolekcyjnej, ponieważ lista została zamknięta.

Katecheci w Kujawsko-Pomorskiem/sc]

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Wybory Losowanie kandydatów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska