Ks. Kneblewski: "Odwołam się od decyzji biskupa"

Maciej Myga
Maciej Myga
Zaktualizowano 
Ksiądz Roman Kneblewski to postać od dawna wzbudzająca skrajne odczucia
Ksiądz Roman Kneblewski to postać od dawna wzbudzająca skrajne odczucia Tomek Czachorowski
Biskup bydgoski wydał dekret odwołujący i przenoszący na emeryturę proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. - Będę się odwoływał od tej decyzji - powiedział „Pomorskiej” ksiądz Kneblewski.

O kontrowersyjnym księdzu pisaliśmy wiele razy. Prałat Roman Kneblewski znany był ze swojej sympatii dla ruchu narodowego (fetował m.in. rocznicę powstania ONR), a swoje poglądy manifestował często w ostrej formie, m.in. na portalu youtube. Skrytykował także Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, zamieszczając rysunek dwóch zakapturzonych postaci z kosami i serduszkami WOŚP. Na jednym z nagrań stwierdził, że „kara śmierci to miłosierdzie”, co zauważył m.in. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Bulwersujący był też komentarz do zdjęcia chłopca, przyjmującego komunię świętą. Ks. Kneblewski napisał pod nim: „Po katolicku: na kolana i do ust, a na rękę co najwyżej trzciną”. Jego zdaniem był to żart.

Proboszcz śródmiejskiej parafii był wzywany na rozmowy dyscyplinujące do biskupa Jana Tyrawy. Jedna z nich odbyła się w 2015 roku, po tym, jak ks. Kneblewski straszył z ambony islamem. Mówił o „najeźdźcach”, którzy będą „podrzynać gardła, gwałcić kobiety, a dzieciom kazać przechodzić na islam”. Podobna rozmowa odbyła się w 2017 roku. Teraz biskup już nie ostrzegał, ale wydał dekret odwołujący i przenoszący Kneblewskiego na emeryturę z dniem 22 czerwca (przedterminowo, bo do emerytury kościelnej pozostało proboszczowi 8 lat).

CZYTAJ WIĘCEJ:Proboszcz na emeryturze. Roman Kneblewski przestał kierować parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy

Biskup wyraził zgodę na zamieszkanie ks. Kneblewskiego w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Bydgoszczy. „Pragnę wyrazić wdzięczność Księdzu Proboszczowi za długoletnią posługę dla Kościoła, najpierw Archidiecezji Gnieźnieńskiej a następnie w Diecezji Bydgoskiej. Oddaję Księdza pod opiekę Matki Bożej Pięknej Miłości i z serca błogosławię” - napisał ks. bp Jan Tyrawa, który w swoim dekrecie powołał się na kanon 184 par. 1 i kanon 1740 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Ten pierwszy mówi o tym, że „urząd kościelny traci się po upływie wyznaczonego czasu, po osiągnięciu określonego prawem wieku, na skutek rezygnacji, przeniesienia, usunięcia a także pozbawienia”, a drugi „Gdy posługiwanie jakiegoś proboszcza, na skutek jakiejś przyczyny, nawet bez jego poważnej winy, staje się szkodliwe lub przynajmniej nieskuteczne, może on zostać usunięty z parafii przez biskupa diecezjalnego”.

Marcin Lewandowski, bydgoski radny PiS, który służy w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa do mszy trydenckiej i był jednym z inicjatorów listu w obronie ks. Kneblewskiego, mówi, że decyzja biskupa mocno go zasmuciła. - Miałem nadzieję, że biskup Tyrawa nie podejmie takiej decyzji. Z tego co wiem, są jeszcze możliwości odwołania, ale nie wiem do końca, czy ksiądz prałat z nich skorzysta. To jest ciepły, życzliwy człowiek, wart osobistego poznania. Owszem, jest ideologiczny, ma swoje wartości, ideały, o które walczy i je artykułuje, ale nie robi tego z żadną złośliwością czy niechęcią do ludzi. Zawsze z ukierunkowaniem na ludzkie dobro. Jeżeli nawet coś krytykuje lub potępia, to ma na względzie dobro. Jeśli ktoś by słyszał jego wypowiedzi w całości i nie wyrywał ich z kontekstu, to na pewno by się przekonał, że w tym nie ma tego, co niektórzy nazywają nienawiścią. Mam tylko nadzieję, że ksiądz prałat będzie się angażował dalej w rozwój życia liturgicznego w Bydgoszczy.

Czytaj także

Faktycznie, proboszcz, który otrzymał dekret o usunięciu z parafii ma prawo do odwołania. Instancją wyższą jest w tym wypadku Stolica Apostolska. W czasie oczekiwania na decyzję Watykanu nie może jednak pełnić swojej funkcji. Na czas rozpatrzenia odwołania powoływany jest tymczasowo administrator parafialny. Jeśli Stolica Apostolska cofnie dekret biskupa, proboszcz wraca do swojej parafii i może liczyć na wynagrodzenie za szkody - finansowe i moralne, czyli przeprosiny.

Czy prałat Kneblewski będzie się odwoływał do Stolicy Apostolskiej? - Tak. Na pewno to zrobię. Ten dekret jest dla mnie krzywdzący - podkreśla proboszcz w krótkiej rozmowie z „Pomorską”.

Decyzję biskupa pochwala poseł Platformy Obywatelskiej Michał Stasiński. - Jest oczywiście słuszna i niestety spóźniona. Jedno czego mi brakuje, to dokładne przedstawienie uzasadnienia skierowanego do wiernych i w ogóle do mieszkańców Bydgoszczy. Co w poglądach ks. Kneblewskiego, w wygłaszanych tezach jest dla Kościoła niedopuszczalne. Z czym Kościół się nie zgadza i jakie powinno być chrześcijańskie przesłanie w sprawach poruszanych przez Kneblewskiego. Samo odwołanie - dzięki prasie poznaliśmy kanony, na które powołał się biskup, to zdecydowanie za mało.

Informacja o odwołaniu proboszcza jest szeroko komentowana w internecie. „W końcu homofob zniknie. Mam nadzieję, że przeniosą go gdzieś w daleką Polskę, do jakiejś pipidówy bez dostępu do internetu gdzie nie będzie już nikomu zatruwał głowy” - pisze jeden z Internautów. Zwolenniczka prałata daje kontrę: „Komuś, kto publicznie potrafi powiedzieć prawdę o moralności, zamyka się buzię w taki oto sposób. Żałosne ,jeżeli chodzi o kurię bydgoską”.

W internecie pojawiły się również plotki, dotyczące ewentualnego następcy ks. Kneblewskiego. Mowa jest o zawiadującym Domem Jubileuszowym Jana Pawła II w Fordonie ks. Krzysztofie Bucholtzu.

Zobacz także archiwalny materiał: Konferencja w obronie ks. Kneblewskiego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-06-13T08:16:24 02:00, Bydgoszczak:

No cóż, ja mam historię z tym panem Kneblewskim. Chcieliśmy ochrzcić syna, moja żona poszła do parafii ustalić termin, pan Kneblewskim nawyzywal ją za to że nie przyszła ze mną czyli mężem ( pracuję za granicą). Podarowaliśmy sobie chrzest. I tyle z dobra dla ludzi przez tego pana Kneblewskiego.

Pajac jestes bydgoszczak

K
Komunista

Smuci mnie, że Kościół odwołuje księży, którzy żyją i głoszą nauką Chrystusa, a kryje tych, co jej zaprzeczają.

G
Gość

xxx

G
Gość

Ks. Kneblewskiego zostawcie w spokoju. Lepiej Pstrągowskim się zajmijcie.

s
szwederowiak

Aż trudno sobie wyobrazić ilu takich pomylonych umysłowo Kneblowskich, dzięki ochronie leśnych, skupionych w episkopacie, dziadkom, działa jeszcze w KK. Przypuszczam, ze Kneblowski sobie poradzi. Pan Rydzyk przyjmie pod swoje skrzydła każdą,tego typu, kanalię.

B
Bydgoszczak

No cóż, ja mam historię z tym panem Kneblewskim. Chcieliśmy ochrzcić syna, moja żona poszła do parafii ustalić termin, pan Kneblewskim nawyzywal ją za to że nie przyszła ze mną czyli mężem ( pracuję za granicą). Podarowaliśmy sobie chrzest. I tyle z dobra dla ludzi przez tego pana Kneblewskiego.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3