Kujawsko-pomorskich firm nie stać na duże podwyżki wynagrodzeń [rozmowa]

Agnieszka Domka-RybkaZaktualizowano 
Najbardziej mylącą miarą statystyczną jest tak zwana średnia krajowa. Wynagrodzenia w ostatnich kilku latach faktycznie wzrastały, co widać po co roku wyższej płacy minimalnej czy średniej krajowej. Ale czy za dzisiejszą pensję możemy kupić tyle samo litrów benzyny, kilogramów masła czy też bochenków chleba, co np. 10 lat temu? - mówi Ewa Korecka.
Najbardziej mylącą miarą statystyczną jest tak zwana średnia krajowa. Wynagrodzenia w ostatnich kilku latach faktycznie wzrastały, co widać po co roku wyższej płacy minimalnej czy średniej krajowej. Ale czy za dzisiejszą pensję możemy kupić tyle samo litrów benzyny, kilogramów masła czy też bochenków chleba, co np. 10 lat temu? - mówi Ewa Korecka. Jacek Smarz
Każdy chciałby zarabiać więcej, ale nie każdy dostanie podwyżkę. W cenie są nie tyle zawody, co kompetencje - rozmowa z Ewą Korecką, opiekunem kierunku HR Business Partner z controllingiem personalnym, wykładowcą Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy oraz prezes firmy FlexHR w Toruniu (doradztwo personalne, agencja zatrudnienia).

Oficjalnie mamy w Polsce rynek pracownika. Ile w tym prawdy, a ile zwykłej przesady?

Hasło „rynek pracownika” jest bardzo nośne, medialne i jednocześnie często staje się łatwą wymówką lub uzasadnieniem braku skuteczności firm w działaniach rekrutacyjnych. Część radzi sobie dobrze z przyciąganiem kandydatów czy też utrzymywaniem u siebie pracowników, część tkwi w starych nieefektywnych metodach rekrutacyjnych i tłumaczy brak chętnych „rynkiem pracownika”. Bezrobocie w Polsce obecnie jest rekordowo niskie, w niektórych regionach wręcz niebezpieczne dla gospodarki. Braki kadrowe zauważają zarówno duże przedsiębiorstwa, jak i mniejsze.

Polecamy także: Podanie o podwyżkę [wzór]. Jakich argumentów użyć, by przekonać szefa, że należy nam się podwyżka?

Są zawody, w których brak rąk i głów do pracy jest dotkliwie odczuwalny od dawna, jak np. w IT. Brakuje wyspecjalizowanych pracowników produkcji, skutecznych handlowców, inżynierów. Nie można jednak uogólniać, że w każdym regionie panuje rynek pracownika. Prawda, jak zawsze, leży po środku. Jak to będzie za kilka miesięcy? Idzie spowolnienie gospodarcze. Będzie to miało swoje odzwierciedlenie na rynku pracy i w ruchach kadrowych.

Jakie branże płacą teraz najlepiej pracownikom?

Na szczycie tabeli plasują się specjaliści i menedżerowie pracujący w obszarze IT. Odnotowaliśmy wzrost o 16 punktów procentowych w porównaniu do ubiegłego roku. Na drugim miejscu znajduje się farmacja (plus 4 punkty proc. rok do roku), a na trzecim finanse i księgowość - tu wzrost jest najbardziej widoczny, plus 20 procent.

Zarabiamy coraz więcej - wynika z comiesięcznych statystyk GUS. Jednak wystarczy napisać na ten temat artykuł, a na internetowym forum wrze. Widać, że pracownicy są zirytowani takimi informacjami. Bo przecież nie wszyscy zarabiają dużo. Kto nie ma dziś szans na podwyżkę, a kto może się cieszyć z większych pieniędzy?

Najbardziej mylącą miarą statystyczną jest tak zwana średnia krajowa. Wynagrodzenia w ostatnich kilku latach faktycznie wzrastały, co widać po co roku wyższej płacy minimalnej czy średniej krajowej. Ale czy za dzisiejszą pensję możemy kupić tyle samo litrów benzyny, kilogramów masła czy też bochenków chleba, co np. 10 lat temu? Tu już odpowiedź nie jest tak oczywista. Ludzie słysząc skróty myślowe „Polacy zarabiają coraz więcej”, denerwują się i trudno się im dziwić, zdecydowana większość ma swój rozum i kalkulować też potrafi. W kapitalizmie tak już jest, że część osób radzi sobie różnymi sposobami i potrafi zarabiać coraz więcej, a część nie i ich zarobki realnie spadają.

W cenie są nie tyle zawody, co kompetencje. Liczy się unikatowa mieszanka, jak: skuteczność, przedsiębiorczość, zespołowość, umiejętność myślenia rozwiązaniami, doskonalenie osobiste i w zawodzie oraz umiejętność sprzedawania tego, co się robi. Pracownicy, którzy wykształcili w sobie taki profil kompetencyjny mają największe szanse na wyższe zarobki.

Firmy chętnie podnoszą dziś pensje czy przede wszystkim pod presją rynku?

Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, gdyż nie wiem jaka jest wola zarządzających firmami. Prędzej można mówić o czynniku inicjującym dyskusję o wynagrodzeniach i podejmowaniu decyzji o zmianie poziomu płac. Mają na to wpływ: sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa, praktyki w branży, popyt i podaż pracowników z określonymi kompetencjami i na konkretnym rynku, a także przekonania osobiste osób zarządzających przedsiębiorstwami. Presja rynku jest, oczywiście, jedną z ważnych sił powodujących podwyżki lub obniżenie wynagrodzeń w sytuacji spowolnienia gospodarczego.

Kujawsko-Pomorskie jest bliżej końca na tle innych województw, jeśli chodzi o poziom wynagrodzeń. To znaczy, że naszych firm nie stać, by mocno podnosić pensje?

Trudno tutaj o jednoznaczną odpowiedź.

Produkt Krajowy Brutto województwa kujawsko-pomorskiego w porównaniu do krajowego wynosi niewiele ponad 80 proc. To oznacza, że nie jesteśmy najbogatszym regionem w Polsce. Zatem interpretując to pytanie wprost, powiem: firm nie stać na duże podnoszenie pensjji.

Zważywszy na to, że koszt pracowniczy stanowi znaczny udział w wydatkach przedsiębiorstwa, należy takie decyzje bardzo dobrze wyliczyć. Pomocny zazwyczaj jest benchmark wynagrodzeń, dobrze zestawiony, czyli oparty o region, a nie o dane ogólnopolskie, oparty o branże i tożsame stanowiska.

Oto jak niektórzy pracownicy tłumaczą kłopoty firm z brakiem kadr: „Dajcie więcej pieniędzy, to nie będziecie mieli takich problemów”? Co Pani myśli?

Nie oszukujmy się, dla większości pracujących aspekt finansowy jest istotny. Mało jest osób żyjących powietrzem i pracujących z zaangażowaniem dla idei. Nie oznacza to, że wysokość wynagrodzenia jest dla wszystkich najważniejszym aspektem pracy. W kontekście braku kadr, pieniądze niewątpliwie są mocnym argumentem przy rekrutacji, jednak nie gwarantują utrzymania pracownika na stanowisku. Potrzeba do tego znacznie więcej : dobrej atmosfery, dobrego szefa, poczucia bezpieczeństwa, szans na rozwój, ciekawych zadań. Pozyskanie pracowników dzięki oferowaniu większej pensji niż ta, którą daje rynek, jest prostą drogą do trudności finansowych przedsiębiorstwa i w konsekwencji zagrożenia utratą pracy dla wszystkich. Kto z nas nie chciałby na dzień dobry zarabiać dużo? Śmiem twierdzić, że prawie każdy. Każdy też ma swoje indywidualne oczekiwania względem pracy. Wyobraźmy sobie pracownika, który przychodzi do nowej firmy skuszony wyższą płacą. Jego zadowolenie i początkowe zaangażowanie będą duże. Jednak, gdy inne aspekty pracy są niezgodne z jego potrzebami, to jak długo będzie się męczył? Kiedy dojdzie do wniosku, że żadne pieniądze nie zrekompensują np. chaosu, stresu czy złego traktowania?

Jak Pani myśli, jak za pięć lat będzie wyglądał nasz rynek pracy?

Na 100 procent mogę powiedzieć, że będzie ciekawie i coraz bardziej zróżnicowanie. Nie ma roku, w którym któraś duża agencja badawcza nie publikuje raportu o zawodach i rynku pracy za kilka, kilkanaście lat. Dawniej mieliśmy szklaną kulę, dziś mamy raporty. W przyszłości częściej będą pojawiać się stanowiska pracy hybrydowe, łączące znane dziś zawody wykonywane tradycyjnie ze świadczonymi przez internet, jak np. internetowy lekarz, co już teraz obserwujemy. Wprowadzanie botów i sztucznej inteligencji też może w sposób nieprzewidywalny zmienić rynek pracy.

Wideo

Materiał oryginalny: Kujawsko-pomorskich firm nie stać na duże podwyżki wynagrodzeń [rozmowa] - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
s
seba1978
, Mamy dość Zemke.:

Problem jest taki, że nasz region to kiedyś przez wiele, wiele lat Bańkowska, a teraz jeszcze non stop Zemke dawny działacz PZPR !! Rozumiecie my nie rozwijamy się przez takie persony. Zobaczcie jak ma się Włocławek, Inowrocław itd. Zawsze głosowaliśmy na lewicę ja też aby była jasność. Ta lewica już dawno przegrała. Jesteśmy pod różnymi względami gorzej postrzegani od tzw. ściany wschodniej. Lewico spadaj, Zemke stary działaczu spadaj. Gnoicie nas!! Już Wam nie wierzymy. Starość Won niczym stary telewizor, stara lodówka. Wiem do tej pory chodzi jak "Zemke." Tylko nie ta jakość.

????Psychiatryk by ci sie przydal...

zgłoś
M
Mamy dość Zemke.

Problem jest taki, że nasz region to kiedyś przez wiele, wiele lat Bańkowska, a teraz jeszcze non stop Zemke dawny działacz PZPR !! Rozumiecie my nie rozwijamy się przez takie persony. Zobaczcie jak ma się Włocławek, Inowrocław itd. Zawsze głosowaliśmy na lewicę ja też aby była jasność. Ta lewica już dawno przegrała. Jesteśmy pod różnymi względami gorzej postrzegani od tzw. ściany wschodniej. Lewico spadaj, Zemke stary działaczu spadaj. Gnoicie nas!! Już Wam nie wierzymy. Starość Won niczym stary telewizor, stara lodówka. Wiem do tej pory chodzi jak "Zemke." Tylko nie ta jakość.

zgłoś
R
Reds

Firmy stać na podwyżki dla biura a dla reszty nie ma. Nawet duża rotacja nie działa motywująco bo syty głodnego nie zrozumie

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3