MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kujawsko-Pomorskie. Podwyżki dla pielęgniarek należą się zgodnie z ustawą. Ale są kłopoty z ich wypłatą

Roman Laudański
Roman Laudański
Karol Makurat/zdjęcie ilustracyjne
Informowaliśmy o kłopotach części pielęgniarek, które nie otrzymały podwyżek w szpitalach okręgu włocławskiego. Kłopot jest także w Świeciu i Tucholi.

Smaki Kujaw i Pomorza - sezon 4 odcinek 33 - Biskupin

od 16 lat

Zgodnie z ustawą o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia pielęgniarki i położne powinny otrzymać wyższe wynagrodzenie.

To Cię może też zainteresować

- Są szpitale nieuwzględniające kwalifikacji pielęgniarek, czyli tytułu magistra – informuje Katarzyna Florek, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy. - Te placówki posługują się wyłącznie tytułem: pielęgniarki – specjalistki. Niestety, z bólem muszę wskazać Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu. Czterdziestu pielęgniarkom nie uwzględniono tam wyższego wyksztalcenia, czyli magistra pielęgniarstwa, sugerując się, że wystarcza tytuł specjalistki pielęgniarstwa psychiatrycznego. A przecież kontraktując z NFZ dyrektor wykazuje, ile ma pielęgniarek z wyższym wykształceniem kierunkowym i specjalizacją, gdyż przez to może zarządzać dyżurami lekarskimi. Jeśli na dyżurze zostają tylko dwie lub trzy pielęgniarki, a lekarz może być pod telefonem, to głównie z tego powodu, że pielęgniarki posiadają odpowiednie kwalifikacje. Tam 40 pielęgniarek został zdegradowanych wyłącznie do roli specjalistek. Wiem, że podobne problemy występują w szpitalu w Tucholi, tam chodzi o 15 pielęgniarek.

- Najpierw zachęcano do podnoszenia kwalifikacji, a teraz nie bierze się tego pod uwagę. Dyrektorzy sięgają po argumenty: trzeba zapłacić za prąd, pomyśleć o innych pracownikach. Rozumiemy, ale to, co należy się zgodnie z ustawą, pielęgniarki powinny mieć wypłacone. Jeśli chodzi o bydgoskie szpitale, to nie otrzymywaliśmy skarg. Mamy trochę skarg pielęgniarek ze strony lecznictwa otwartego. Jeśli chodzi o szpitale w Świeciu i Tucholi – sytuacja ulegnie rozwiązaniu, ponieważ zgłosiliśmy to do Narodowego Funduszu Zdrowia, Państwowej Inspekcji Pracy. Mam nadzieję, że przepisy pozwolą tym instytucjom zająć się sprawą i skontrolować sposób wydanych pieniędzy. Powiadomiliśmy również Ministerstwo Zdrowia, ponieważ minister zapowiedział w takich przypadkach kontrole. Czekamy na rozwój sytuacji - dodaje Katarzyna Florek.

Kto jest winny tej sytuacji? - Pracodawcy zwykle zrzucają winę na NFZ. Rozmawiałam z dyrektorem NFZ i okazuje się, że jest inaczej, bo pieniądze przekazywane są zgodnie z podpisanym kontraktem, wykazanymi osobami posiadającymi odpowiednie kwalifikacje oraz na świadczenia opieki nad chorymi – mówi Katarzyna Florek. - Nie potrafię wskazać winnych. Tylko, jak widać, coś nie działa.

Jak informuje Tomasz Krzysztyniak, przewodniczący toruńskiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych, w okręgu toruńskim nie ma szpitali, w których występowałby ten problem. - Owszem, otrzymaliśmy kilka zapytań, jak powinny być interpretowane przepisy, ale to porady informacyjno-prawne, a nie prośby o interwencje – mówi Tomasz Krzysztyniak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska