Kuria Bydgoska zakończyła proces karno-administracyjny wobec księdza z Sępólna, który wysyłał chłopcom erotyczne wiadomości

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Zakończył się proces kanoniczny przeciwko księdzu z Sępólna. Kuria Bydgoska oczekuje na decyzję Watykanu
Zakończył się proces kanoniczny przeciwko księdzu z Sępólna. Kuria Bydgoska oczekuje na decyzję Watykanu Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com
Zakończył się proces kanoniczny na poziomie diecezjalnym wobec księdza z Sępólna Krajeńskiego. Teraz Kuria Diecezji w Bydgoszczy czeka na stanowisko Stolicy Apostolskiej.

Zobacz wideo: Emerytury i renty KRUS - co warto o nich wiedzieć

We wrześniu 2020 roku Kuria Bydgoska wszczęła proces karno-administracyjny wobec księdza z parafii pw. św. Bartłomieja w Sępólnie Krajeńskim, którego przeprowadzenie nakazała Kongregacja Nauki Wiary. Przypomnijmy, chodzi o kapłana, który w marcu 2019 roku został odwołany z parafii, po tym, jak światło dzienne ujrzała jego erotyczna korespondencja prowadzona z małoletnimi chłopcami. Sprawa trafiła najpierw do Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie, następnie do Prokuratury Rejonowej w Tucholi, lecz ta umorzyła dochodzenie. Osobne dochodzenie kanoniczne prowadziła diecezja bydgoska, którego akta przesłała do Kongregacji Nauki Wiary.

Watykan nakazał przeprowadzenie biskupowi Janowi Tyrawie procesu kanonicznego wobec wikariusza. Proces ruszył jesienią i jeszcze tuż przed końcem 2020 roku się zakończył.

- Proces karno-administracyjny został zakończony na etapie diecezjalnym. Cała dokumentacja zostanie przesłana do Stolicy Apostolskiej do Kongregacji Nauki Wiary. Kongregacja wyda w tej sprawie swoje votum, co znaczy, że musi zająć stanowisko, czy ten ksiądz będzie dalej funkcjonował jako duszpasterz, czy będzie miał nałożone ograniczenia, nakazy czy zakazy. My musimy się do jej decyzji dostosować – informuje ks. Grzegorz Nowak, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Bydgoszczy.

Ksiądz kanclerz zapytany o zaproponowaną karę przez biskupa odmawia komentarza. - To sprawy ściśle sądowe. Albo będzie przez Kongregację Nauki Wiary zaakceptowana, albo nie. Może być też wydane jej własne votum – dodaje i zaznacza, że czas oczekiwania na decyzję będzie bardzo długi.

Erotyczne wiadomości księdza z Sępólna do małoletnich

Cała sprawa miała swój początek w marcu 2019. Wtedy to młody ksiądz zniknął z sępoleńskiej parafii. Ksiądz delegat, w swoim oświadczeniu poinformował, że wikariusz został odwołany przez bp. Jana Tyrawę.

„Przyczyną takiego kroku były niestosowne wiadomości tekstowe, które kapłan wysyłał do małoletnich poniżej 18. roku życia” - oświadczył. 

Kuria wszczęła dochodzenia kanoniczne i odsunęła kapłana od pracy duszpasterskiej.

W połowie kwietnia Komenda Powiatowa Policji w Sępólnie Krajeńskim po doniesieniach medialnych wszczęła dochodzenie z art. 200 a par. 2 Kodeksu Karnego dotyczące składania za pośrednictwem systemów teleinformatycznych małoletnim poniżej 15 lat propozycji obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Tucholi.

Część przesłuchiwanych rodziców i dzieci przyznała, że ksiądz wysyłał wiadomości o różnych porach dnia i nocy. Dotyczyły sfery intymnej chłopców. Ksiądz pytał kilkoro z nich o ich związki lub kontakty hetero- i homoseksualne: czy mają dziewczynę, co robią, czy uprawiają seks oralny i oglądają filmy pornograficzne. Zwracał się do nich jak rówieśnik - językiem kolokwialnym, często wręcz ordynarnym. Chłopcy zeznali, że ze strony księdza nie padła propozycja seksualna. Pojawiły się za to propozycje masażu stóp. Dzieci nie skorzystały. Wikariusz prosił również o przysyłanie mu zdjęć w piżamie i fotografie stóp w skarpetkach lub zdjętych do połowy stopy.

Jako świadek został m. in. przesłuchany delegat biskupa ks. Mateusz Nowak. Z przeprowadzonej przez niego rozmowy z księdzem wynika, że kapłan przyznał się do prowadzonej korespondencji. Wyjaśnił, iż treść wynikała z „troski o doprowadzenie do spowiedzi i pomocy w przeżywaniu młodym ludziom seksualności”.

Prokuratura Rejonowa w Tucholi umarza śledztwo

Pod koniec października 2019 roku prokuratura sprawę umorzyła. Adam Andrejczuk, zastępca prokuratora Prokuratury Rejonowej w Tucholi, nie dopatrzył się w zachowaniu księdza przestępstwa.

„Czyn nie zawiera ustawowych znamion czynu zabronionego, polegającego na składaniu propozycji obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej albo udziału w produkowaniu lub utrwalania treści pornograficznych małoletniemu poniżej lat 15 za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej” - czytamy w uzasadnieniu o umorzeniu postępowania.

W telefonach i komputerach wikariusza zabezpieczonych i sprawdzonych przez biegłych sądowych nie ujawniono żadnych treści pornograficznych. Takich nie było też w korespondencji z chłopcami. Inne czynności, czyli te, których dopuścił się kapłan, prokurator uznał za co najmniej niewłaściwe. W myśl litery prawa karnego nie są przestępstwem.
„Odpowiedzialność za zachowanie duchownego może być rozpatrywana jedynie w oparciu o naruszenie zasad moralnych czy etycznych i rodzi ewentualną odpowiedzialność w myśl przepisów prawa kanonicznego” - napisał prokurator Andrejczuk.

Trwa głosowanie...

Popierasz środowiska LGBT+?

Ksiądz od prawie dwóch lat ma zakaz sprawowania funkcji kapłańskich. Przebywa w wyznaczonym miejscu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie