Ludowcy na zakręcie? "Dziś najbliżej nam do Szymona Hołowni" [rozmowa]

Roman Laudański
Roman Laudański
Zbigniew Sosnowski: - Chcemy być trzecią siłą.
Zbigniew Sosnowski: - Chcemy być trzecią siłą. archiwum [/quot/]Gazety Pomorskiej[/quot/]
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa ze Zbigniewem Sosnowskim, prezesem zarządu wojewódzkiego PSL, wicemarszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego.

-Rośnie czy maleje liczba ludowców w naszym regionie?
- COVID zrobił swoje, mieliśmy do czynienia z ograniczeniem kontaktów. PSL jest partią o głębokich korzeniach, ale ten brak kontaktów utrudniał działalność i nie sprzyjał wzrostowi liczby członków. W ostatnim czasie spadła ich liczba, ale ciągle są nowi chętni. Podczas niedzielnego zjazdu wojewódzkiego wręczyliśmy kilkanaście nowych legitymacji. Chętnych było więcej. Wybraliśmy władze na nową kadencję, przyjęliśmy program, odnieśliśmy się do tego, co dzieje się w Polsce oraz wskazaliśmy cele.

- Jakie?
- Chcemy budować chadecko-ludową partię o programie przyjaznym dla ludzi. Nie chcemy dzielić na Polaków na lepszy i gorszy sort. Dość nienawiści w naszym kraju. Trzeba budować Polskę, w której będzie miejsce dla każdego.

– Marek Sawicki zadeklarował, że jest otwarty na rozmowy w sprawie koalicji z PiS. Stawia warunki – m.in. wyrzucenia Zbigniewa Ziobro i jego partii oraz przekazanie Ministerstwa Sprawiedliwości i TVP dla ludowców.
- Trudno mi się do tego odnosić, wydaje mi się to mało prawdopodobne. PSL swoje wycierpiało od PiS i po co mielibyśmy teraz wchodzić z nimi do koalicji? Po stanowiska czy po to, by rozwiązywać trudne sprawy polskiej wsi. A jest ich wiele, bo patia rządząca ich nie rozwiązała. PiS uczyniło wiele, żeby zmieść ze sceny politycznej PSL. To ta partia przejmowała naszych posłów, którzy za stanowiska przeszli na stronę PiS. Gdyby nie pomoc kolegów z Unii Europejskich Demokratów, to mogłoby dojść do rozpadu Klubu Parlamentarnego PSL. Ja bym takich propozycji nie składał. Czy Marek Sawicki miał jakieś upoważnienie, czy składał taką propozycję we własnym imieniu? Tego nie wiem, dlatego nie będę tego komentował.

PSL swoje wycierpiało od PiS i po co mielibyśmy teraz wchodzić z nimi do koalicji? PiS uczyniło wiele, żeby zmieść ze sceny politycznej PSL.

- Do tej pory ludowcy znani byli z tego, że potrafili wchodzić w najróżniejsze koalicje. A to z SLD, a to z PO. Byliście dość "obrotowi".
- Wchodziliśmy w te koalicje, by realizować program korzystny dla polskiej wsi. Dzięki PSL podczas negocjacji przedunijnych udało się wywalczyć dopłaty dla polskich rolników, które dziś w wielu sytuacjach ratują ich byt. Kiedy byliśmy w koalicji z Platformą, to też chcieliśmy realizacji celów dotyczących nie tylko środowiska wiejskiego. Nie wszystko się udało, zapłaciliśmy za to, ale nie potrafiliśmy działać tak, jak dziś partia rządząca, która co innego mówi, a co innego robi.

PiS zrobiło dużo, żeby nas wyautować. Nie widzę powodu, by wchodzić do koalicji z nimi i to w takim momencie.

- Jakie są nastroje na polskiej wsi?
- Tak gwałtowny wzrost ceny nawozów sztucznych sprawia, że dziś produkcja rolna staje pod znakiem zapytania. W poniedziałek w Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego przyjęliśmy stanowisko, w którym wyrażamy niepokój co do nieuzasadnionego wzrostu cen nawozów sztucznych. Jeśli rządzący mówią, że cena gazu wzrosła o 50 procent, wzrosło też minimalne wynagrodzenie – nawet o 50 proc., to dlaczego cena nawozów wzrosła o 300 procent?! Przecież producenci, spółki są własnością Skarbu Państwa. Widać, że to nieuzasadniony wzrost i państwo pozwala na manipulowanie cenami w tak złożonej sytuacji geopolitycznej. Pamiętam też wypowiedzi posłów partii rządzącej o podwójnych dopłatach, a dziś wiadomo, że ich nie będzie. Wtedy mówiło się, że rozwiązane zostaną wszystkie problemy dotyczące upadków firm przetwórstwa rolno-spożywczego. Mamy nierówne traktowanie obywateli. Kiedy w 2018 roku upadła mleczarnia w Rypinie, to rząd nie zareagował, a kiedy teraz upadła mleczarnia na Podlasiu, zarządzana przez prominentnego działacza PiS, to rolnicy otrzymali 80 procent wypłaty za odstawione mleko. Pytanie następne: zwiększa się czy zmniejsza pogłowie trzody chlewnej? Zmniejsza, a cena jaka jest, wszyscy wiemy. Mógłbym wymieniać dalej. A co się stało z planowaną zaporą w Siarzewie na Wiśle? Może i ta inwestycja nie jest bezpośrednio złączona z rolnictwem, ale dziś Kujawy mają problem z brakiem wody. W 2015 roku słyszałem obietnice, że zapora będzie gotowa za dwa lata. Po sześciu latach decyzja środowiskowa trafiła do ponownego rozpatrzenia… To są fakty.

To Cię może też zainteresować

- Komu wyszła na dobre współpraca ludowców z Kukiz’15?
- Za ten mezalians zapłaciłem wysoką cenę, nie dostałem się do Sejmu, ale to nie jest najważniejsze. Ważne, że PSL weszło z całkiem przyzwoitym wynikiem do parlamentu, mamy swój klub i możemy wyrażać swoje zdanie w wielu istotnych sprawach. Jesteśmy partią, klubem, szukającym porozumienia, rozwagi, roztropności w Polsce. Przykład wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich pokazuje, że czasem udaje się nam doprowadzić do rozwiązania tak "gordyjskiego węzła".

- Sondaże wokół PSL-Koalicji Polskiej oscylują od 6 do 2 procent.
- Często widząc sondaże zastanawiam się, kto je zlecił oraz ile jest w nich manipulacji? Z przykrością stwierdzę, że one często są kupowane. Oczywiście granica błędu może być różna. Wielokrotnie mieliśmy w sondażach poniżej 5 procent, a mieliśmy 7-8 proc. Nie bagatelizuję sondaży wyborczych, ale nie wolno się do nich przywiązywać.

- Projekt Koalicji Polskiej ma jeszcze jakąś przyszłość? Z kim moglibyście współpracować?
- Widzę dalszy sens działania, ponieważ na scenie politycznej dominują dwie partie. Nie można dopuścić do sytuacji, że albo jesteś za jedną, albo za drugą, bo Polsce potrzebne są też inne ugrupowania. Po to powstała Koalicja Polska, by gromadzić ludzi o różnych poglądach, których łączy idea wartości prezentowanych przez PSL. Chcemy być trzecią siłą. Partią centrowo-chadecką. W ramach ruchu, który budujemy, jest miejsce dla każdego, kto podziela te wartości.

Po to powstała Koalicja Polska, by gromadzić ludzi o różnych poglądach, których łączy idea wartości prezentowanych przez PSL.

- Ale z kim chcecie budować? Z Gowinem?
- Dziś najbliżej nam do Szymona Hołowni. Przed wyborami z jednej strony stanie PiS, z drugiej blok liberalno-lewicowy, a środek zostanie centrowo-konserwatywny. Wokół niego będziemy szukali chętnych do działania. Przecież wiele osób, które były wcześniej w partiach o charakterze konserwatywnym, występowało np. z PO i współpracuje teraz z PSL. Mniejsze formacje też dają sygnały, że blisko im do nas. Nie są to wielkie ugrupowania, ale każdy nowy ruch, który może odgrywać istotną rolę, składa się z mniejszych ugrupowań. Ważne, żeby chciały ze sobą współpracować.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie