Jako pierwszy o milion zagrał mieszkaniec Bydgoszczy. Janusz, świeżo upieczony mąż, technolog z Bydgoszczy do gry zgłosił się ze swoim szwagrem Tomaszem. Mężczyźni wygraną pragnęli przeznaczyć na wycieczkę dla swoich żon.
W pierwszym pytaniu gracze musieli zmierzyć się z przysłowiem. Nie mieli wątpliwości, że zgodnie z wojskowym przysłowiem "saper myli się tylko raz".
Następnie sprawdzana była ich wiedza z zakresu szycia. Panowie wiedzieli, że ścieg używany do prowizorycznego zszywania materiału to fastryga, co pozwoliło im zachować milion złotych do kolejnego etapu gry.
Niestety, gracze nie poradzili sobie z pytaniem z mitologii greckiej i odeszli z "Postaw na milion" z niczym.
Przeczytaj także: Aleksandra Kiedrowicz w "Mam talent" usłyszała 3 razy "tak"
Kolejne uczestniczki z naszego regionu, szwagierki - dwie Magdy z Torunia na początku gry usłyszały pytanie z kategorii "gazy". Cząstkowa wiedza z zakresu chemii (mimo, iż jedna z Magd pochwaliła się, że jest magistrem chemii) pozwoliła im zachować 500 tys. zł.
Na rasach psów dziewczyny znały się trochę lepiej, dzięki czemu przy drugiej rundzie nie straciły pieniędzy.
Więcej problemów sprawiły toruniankom zakupy, jakich najchętniej dokonują internauci. Ostatecznie ich poprawna odpowiedź zapewniła im 175 tys. zł.
Przy kolejnym pytaniu Magdy znów podzieliły pieniądze. Udało im się przejść do kolejnego etapu i zachować 100 tys. złotych.
Muzyka najbardziej przypasowała zawodniczkom - na tym etapie gry nie straciły ani złotówki.
Uczestniczki potknęły się na pytaniu z geografii - błędnie wskazały kraj, w którym znajduje się największe jezioro w Unii Europejskiej.