Marta, Grzegorz i Michał są już w drodze do Dakaru

Agata Kozicka
Ekipa rajdu Bydgoszcz-Dakar: (od lewej) Marta Lutrzykowska, Grzegorz Wałęsa i Michał Lutrzykowski, tuż przed wyjazdem.
Ekipa rajdu Bydgoszcz-Dakar: (od lewej) Marta Lutrzykowska, Grzegorz Wałęsa i Michał Lutrzykowski, tuż przed wyjazdem. Fot. Agata Kozicka
Pojechali! Tuż przed godziną 7 rano w pierwszy dzień świąt. Marta, Michał i Grzegorz wsiedli do 31-letniego mercedesa 123 i ruszyli w kierunku... Dakaru.

Świąteczny poranek przed bazyliką. Ulice są puste i ciche.

Godzina 6.35 - alejami Ossolińskich z werwą jedzie bananowy mercedes. Gdy go ostatnio widziałam zagrzebał się piasku w podbydgoskim lesie. Był ospały, a teraz...

Konie pod maską

- Beczka jeździ jakby jej koni przybyło. Chłopaki z Autorafmaru, stanęli na wysokości zadania. Rozebrali auto kilkukrotnie na części pierwsze, to co się dało uratowali, to co nie - wymienili i poskładali do kupy - twierdzi Michał.

Marzenie

Charakteru mercedesowi dodają reklamy i napisy. Centralnie na przedniej masce "Bydgoszcz Dakar Banjul".

Na drzwiach naklejki sponsorów i "Gazety Pomorskiej", która patronuje medialnie trójce bydgoszczan, którzy postanowili spełnić swoje marzenie i pokonać ponad 8 tys. kilometrów z Bydgoszczy do Banjulu przez Dakar. Samemu. Bez wsparcia technicznego, 31-letnim mercedesem.

Bagażnik

Auto zatrzymuje się przy rondzie Ossolińskich. Wysiada z niego Grzegorz. Uśmiechnięty, spokojny, ale skoncentrowany. Zabiera się do robienia miejsca na tylnym siedzeniu. Teraz jest tam jeden plecak, a muszą się zmieścić jeszcze dwa, no i Marta.

O, właśnie przyszła! Plecak wystaje jej nad głową. Michał natomiast nad plecakiem.

- Nie da się ich wcisnąć do bagażnika? - pyta. Grzegorz go otwiera. Jest pełen. Koszulki, zabawki, upominki, śpiwory, sprzęt surwiwalowy - kompas, scyzoryk, maczeta, składana saperka, moskitiery.

Plecaki idą na tylne siedzenie. Dobrze, że Marta jest malutka. Mimo plecaków ma jeszcze trochę miejsca dla siebie.

Żebyśmy...

- Nie wiem, czy się cieszyć, że już wyjeżdżamy, czy to jakaś kara, ale już bym chciała, żebyśmy zjeżdżali samochodem z promu do Afryki - mówi lekko zdenerwowana.

- Żebyśmy dojechali beczką do Banjulu - zaklina Michał.

- I to na czas - dorzuca Grzegorz. - A co się będzie działo zanim tam trafimy... - zawiesza głos. - Zobaczymy.

Śledź rajd Bydgoszcz - Dakar

Relacje z podróży bydgoszczan będziemy regularnie zamieszczać na www.pomorska.pl w zakładce "Rajd Bydgoszcz-Dakar"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dobosz

Afryka wcale nie jest az taka niebezpieczna, jakby sie wydawalo. A takich mercedesów to w Afryce jak psów!

Dodaj ogłoszenie