Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

MiG-i mogą odlecieć, a czy Wojskowe Zakłady Lotnicze w Bydgoszczy dadzą sobie radę?

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Polska zapowiedziała przekazanie 28 myśliwców MiG-29 do dyspozycji USA. Samoloty te od lat są serwisowane w bydgoskich Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2. Czy WZL mogą niepokoić się o swoją przyszłość? Na zdjęciu - kadłub MiGa-29 ładowany do amerykańskiego samolotu transportowego C-17 Globemaster w Porcie Lotniczym Bydgoszcz w lutym br.
Polska zapowiedziała przekazanie 28 myśliwców MiG-29 do dyspozycji USA. Samoloty te od lat są serwisowane w bydgoskich Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2. Czy WZL mogą niepokoić się o swoją przyszłość? Na zdjęciu - kadłub MiGa-29 ładowany do amerykańskiego samolotu transportowego C-17 Globemaster w Porcie Lotniczym Bydgoszcz w lutym br. Tomasz Czachorowski
Polska zapowiedziała przekazanie 28 myśliwców MiG-29 do dyspozycji USA. Samoloty te od lat są serwisowane w bydgoskich Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 przez wyspecjalizowanych pracowników. Czy WZL mogą niepokoić się o swoją przyszłość?

Zobacz wideo: Boeing C-17 Globemaster amerykańskich Sił Powietrznych wylądował w Bydgoszczy

od 16 lat

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau poinformował, że Polska może przekazać USA samoloty MiG-29, które mogłyby być, decyzją NATO, udostępnione Ukrainie. Minister przekazał, że Polska jest gotowa "niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MiG-29 do bazy w Ramstein" w Niemczech. Jak zakończy się ta operacja, na razie nie wiadomo, bo USA są zaskoczone taką deklaracją. - Oddanie polskich MiG-ów do dyspozycji USA i ich start z bazy USA-NATO w Ramstein budzi poważne obawy dla całego Sojuszu Atlantyckiego - stwierdził John Kirby, rzecznik Pentagonu.

A jeśli nie będzie czego serwisować?

Jeżeli jednak do przekazania samolotów ostatecznie dojdzie, w polskim przemyśle zbrojeniowym mogą pojawić się zawirowania, bo MiG-29 są serwisowane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Serwis prowadzony jest od lat, zakład zatrudnia wielu pracowników wyspecjalizowanych tylko w tych zadaniach. Pomijając konieczność choćby pozbawienia samolotów polskich barw oraz wyposażenia skonfigurowanego z NATO-wskim, pojawia się pytanie o przyszłość części załogi, jeśli nie będzie już czego serwisować i modernizować.

Byli wiceministrowie obrony narodowej na razie są spokojni

Bartosz Kownacki, wiceszef resortu obrony w latach 2015–2018, przekonuje, że strategia jest i była taka, żeby samolotów MiG-29 powoli się pozbywać i stopniowo zastępować je amerykańskimi maszynami F-16.

- MiG-i to dobre samoloty, ale niezależnie od tego, czy będziemy nimi latać jeszcze dziesięć lat, w końcu trzeba będzie je wycofać i o tym trzeba myśleć - mówi. - WZL nr 2 i 4, bo oba zakłady serwisowały i modernizowały, MiG-i zdają sobie sprawę z tego, że muszą zmieniać profil. I robią to. O WZL nr 2 byłbym całkowicie spokojny, a operacja przekazania samolotów nie wpłynie na sytuację finansową WZL nr 2. Przypomnę choćby tylko o niedawno wygranym olbrzymim kontrakcie na obsługę F-16 z terenu Europy.

Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej z SLD, powątpiewa, żeby operacja przekazania samolotów w ogóle doszła do skutku, ale jeżeli tak, nie zakłóci pracy i nie wpłynie na budżet bydgoskich WZL. - Z samolotami to nie jest tak, jak u mechanika samochodowego, że zostawia się go na 3 godziny i po sprawie - mówi Zemke. - Tu proces obsługi trwa tygodniami, nawet miesiącami, a przecież nie przekażemy tych samolotów tak, jak stoją...

PGZ: - WZL nr 2 w kierunku serwisu maszyn NATO

Polska Grupa Zbrojeniowa, w która jest właścicielem WZL nr 2, finansami i przyszłością zakładu nie jest zaniepokojona. Zwraca uwagę na dostosowywanie się zakładu do serwisu samolotów NATO.

- Wraz z rozwojem floty będącej na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP naturalnie rozwijają się kompetencje Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. Od kilku lat działalność firmy ewoluuje w kierunku serwisu maszyn z państw NATO. W zakładzie prowadzone są prace m.in. przy maszynach C-130 Hercules, Gulfstream G550 oraz szereg zaawansowanych usług związanych z serwisowaniem polskiej floty F-16. Głównym celem spółki jest możliwość oferowania kompleksowej oferty zarówno dla Ministerstwa Obrony Narodowej oraz potencjalnych klientów eksportowych, w tym usług serwisowych samolotów bojowych MiG-29 - stwierdza Beata Perkowska, kierownik Działu Komunikacji Departamentu Komunikacji i Marketingu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Kontrakt za kontraktem dla WZL nr 2

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku międzynarodowe konsorcjum, w którego skład wchodzą Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy, otrzymało kontrakt na prace przy wsparciu tzw. "biura zarządzania cyklem życia statków powietrznych US Air Force" w amerykańskiej bazie sił powietrznych Hill w stanie Utah. Informował o tym Departament Obrony USA w ogłoszeniu z 9 grudnia. Oprócz Amerykanów i bydgoskich WZL w konsorcjum jest jeszcze Daedalus Aviation Group z Droogdokkeneilan w Niderlandach. Kontrakt jest niemały - opiewa na kwotę 365 mln dolarów.

Z kolei pod koniec czerwca 2021r. WZL nr 2 i amerykański Lockheed Martin - producent F-16 - podpisały nową, pięcioletnią umowę, której przedmiotem jest wspieranie obsługi technicznej myśliwców F-16 polskich Sił Powietrznych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: MiG-i mogą odlecieć, a czy Wojskowe Zakłady Lotnicze w Bydgoszczy dadzą sobie radę? - Express Bydgoski

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska