Mogilno. Podczas wyprawy rowerem przez Australię trafił na znak drogowy... Mogilno Road. Zdjęcia

Szcz
Jadąc rowerem przez Australię można dotrzeć do Mogilna. Przygodę taką przeżył Stanisław Majcherkiewicz, urodzony w Mogilnie na terenie woj. kujawsko-pomorskiego
Jadąc rowerem przez Australię można dotrzeć do Mogilna. Przygodę taką przeżył Stanisław Majcherkiewicz, urodzony w Mogilnie na terenie woj. kujawsko-pomorskiego Fot. Archiwum Stanisława Majcherkiewicza
Życie potrafi nas zaskakiwać na każdym kroku, a także wzruszać. Przekonał się o tym dobitnie Stanisław Majcherkiewicz, mogilnianin od urodzenia, obecnie Polak z kanadyjskim paszportem. Podczas turystycznego objazdu rowerem po Australii natrafił na znak drogowy z napisem... Mogilno Road.

Zobacz wideo: Rowery cargo bezpłatnie wypożyczysz w Bydgoszczy

Zanim opowiemy o epizodzie naszego rodaka w podróży turystycznej po Antypodach, dodajmy, że urodził się przed 69 laty w Mogilnie. W 1977 r. ukończył studia Wydziale Architektury Politechniki Szczecińskiej.

Na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, przed ogłoszeniem jeszcze stanu wojennego w Polsce, najczęściej podczas wycieczek zagranicznych, zdarzały się ucieczki naszych rodaków na Zachód. Stanisław Majcherkiewicz, jako młody inżynier architekt, postanowił również zmienić swoje życie na lepsze. Najpierw był Paryż, a później Calgary, jedno z największych kanadyjskich miast, skupiających sporą grupę Polonii.

Stanisław Majcherkiewicz łączył pracę w biurze projektowym z wyprawami rowerowymi

- Mój brat pracę w biurze projektowym łączył z wymarzonymi wyprawami rowerowymi. Uwielbia, podobnie jak ja, aktywne spędzanie czasu. Samotnie, jako pierwszy Polak, przejechał Kanadę - od Oceanu Atlantyckiego do Ocena Spokojnego. Natomiast w 2013 roku spełnił swoje marzenie - kolarzówką w ciągu ponad 50 dni przemierzył Australię - podkreśla Przemysław Majcherkiewicz, mieszkaniec Mogilna.

I dodaje: - Staszek w czasie swej podróży spotykał co rusz niezwykłe miejsca, majestatyczne skały wydobywające się z oceanu, czerwoną skałę - miejsce święte dla Aborygenów, rdzennej ludności Australii, czy też najbardziej spektakularną trasę widokową na świecie - Great Ocean Road.

Stanisław Majcherkiewicz przemierzając bezkresną Australię nie spodziewał się jednak przenigdy, że na wschodnim wybrzeżu, w pobliżu Rockhampton, gdzie przebiega zwrotnik Koziorożca, natknie się na głównej szosie krajowej, na kilka kilometrów przed miastem, na znak drogowy z napisem Mogilno Road. Podróżnik stanął jak wryty, łzy pojawiły się w jego oczach. Taka nazwa nie wzięła się z powietrza.

Zapewne szutrowa droga prowadziła do jakiejś farmy. Nasz rodak tego już nie sprawdził. Na przeszkodzie stanął bowiem gwałtownie zapadający zmrok. Jednak przyrzekł sobie, że po powrocie do Calgary uczyni wszystko, aby dowiedzieć się więcej o historii australijskiego Mogilna.

Stanisław Majcherkiewicz postanowił sprawdzić, skąd Mogilno wzięło się w Australii

- Nawiązałem kontakt z Radą Miejską Rockhampton oraz miejscową gazetą. W ten sposób natrafiłem na potomków niejakiego Marcusa Tarnetzkiego, Polaka, który w końcu XIX wieku osiedlił się w tym rejonie i który swą farmę nazwał Mogilno. I, że drogę wiodącą do niej, już dużo później, w XX wieku, rada miejska nazwała "Mogilno Road" - mówi Stanisław Majcherkiewicz.

O tym wszystkim poinformował brata Przemysława i poprosił o pomoc w rozwikłaniu dalszego urywka tej niecodziennej historii regionalistów pow. mogileńskiego.

Marian Przybylski stwierdził, że prawdopodobnie Tarneccy, pochodzili z okolic Mogilna, skąd wyemigrowali do Australii. Natomiast Jacek Loks ujawnił, że na liście emigrantów, którzy w XIX wieku znaleźli się na statku, odpływającym z Hamburga do portu w stanie Queensland, była też grupa mieszkańców Wielkopolski. Regionalista natrafił na ślad, że Marek Tarnetzki wystąpił z inicjatywą wybudowanie drogi lokalnej.

Stanisław Majcherkiewicz w swoim archiwum ma kilka dokumentów z pierwszych lat osiedlenia się rodziny Tarnetzkich w Australii, a także zdjęcia grobów przodków tego rodu, pochowanych w tym kraju. Niewykluczone, że będzie okazja do osobnej publikacji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie