Nad toruńskim aresztem śledczym wisi fatum... Rzecznik popełnił samobójstwo [szczegóły zdarzenia]

Magdalena Janowska [email protected].pl tel. 56 619 99 19
Rzecznik prasowy toruńskiego aresztu śledczego popełnił samobójstwo. Miesiąc wcześniej na swoje życie targnęło się dwóch osadzonych w tej placówce. Czy te tragedie mają ze sobą związek?

Sprawa samobójstwa funkcjonariusza Dariusza W. wyszła na jaw w środę 30 września. Ciało 41-letniego mężczyzny znalazła grzybiarka spacerująca po lesie w Suchatówce (powiat gniewkowski). Natychmiast zaalarmowała policjantów. Ślady zabezpieczyła inowrocławska prokuratura, która prowadzi teraz śledztwo.

Prokurator Andrzej Burzyński nie chce ujawniać szczegółów tragedii. - Na razie zakładamy, że było to samobójstwo - ucina krótko.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rzecznik podciął sobie żyły, a jego zwłoki znaleziono w samochodzie na leśnym parkingu. Wcześniej miał napisać list pożegnalny, w którym wskazuje, że powodem samobójstwa były problemy osobiste i finansowe.

Najpierw był czarny sierpień

To już trzecie samobójstwo związane z toruńskim aresztem śledczym. Na początku sierpnia po zaledwie tygodniu odsiadki w dwuosobowej celi powiesił się 52-letni Kazimierz L. Za fałszerstwo miał spędzić za kratkami trzy lata.

Trzy tygodnie po tej tragedii życie odebrał sobie kolejny osadzony - 21-letni Krystian z Górska powiesił się na pętli przymocowanej do rury kanalizacyjnej. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Chłopak odsiadywał karę za drobne kradzieże. Zdaniem rodziny targnął się na życie z powodu izolacji i pobytu w odosobnieniu.

Śledztwo w obydwu sprawach cały czas trwa.

Czy śmierć rzecznika aresztu śledczego można wiązać z dwoma poprzednimi samobójstwami?
Nieoficjalnie mówi się, że po tych zdarzeniach mężczyzna miał kontrole. Musiał się tłumaczyć. Był bowiem nie tylko rzecznikiem prasowym, ale także kierownikiem penitencjarnym w areszcie. - Nie stawiałabym aż tak daleko idących hipotez - twierdzi z kolei Aleksandra Gapska, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Bydgoszczy.- Więcej będziemy mogli powiedzieć dopiero po zakończeniu postępowania wyjaśniającego.

Aresztowani i pracownicy nie wytrzymują

Tomasz Kowalski, dyrektor Fundacji Profilaktyki i Resocjalizacji "Druga Szansa" osobiście znał Dariusza W.

- Nie chcę być złym prorokiem, ale obawiam się, że jeżeli nic się nie zmieni w systemie penitencjarnym, nie będzie to ostatnia samobójcza śmierć w polskim więziennictwie - twierdzi Kowalski. - Więźniowie są przetrzymywani w nieludzkich warunkach. A wśród pracowników służby więziennej panuje brak przyzwolenia na przyznawanie się do problemów psychologicznych. Jeśli powiesz, że sobie nie radzisz, stwierdzą, że jesteś słaby i nie nadajesz się do tej roboty. Pomoc psychologiczna i dla pracowników, i dla skazanych to fikcja. Funkcjonariusze więzienni są grupą zawodową, której dotyka jeden z najwyższych współczynników samobójstwa.

Zdaniem Tomasza Kowalskiego Dariusz W. trafił do zawodu dzięki pasji i poczuciu misji: - To był wspaniały człowiek, inteligentny, z poczuciem humoru. Takich pracowników jest wielu, ale szybko się wypalają i stają się sfrustrowani, nie radzą sobie z obciążeniem psychicznym. Nie ma się co dziwić, skoro na jednego wychowawcę przypada 70-150 więźniów na dyżurze i masa papierkowej roboty.
Kapitan Dariusz W. przepracował w toruńskim areszcie 14 lat.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~jola~
W dniu 10.10.2009 o 22:17, LIK napisał:

Mam tę przyjemność znać Jacka P od lat i wiem,że to świetny szef i przyzwoity facet. Pracownicy Aresztu w Toruniu byli podzieleni od dawna, ale to jest wina byłych dyrektorów, złych nawyków wielu ludzi, dzielących się na tych z ochrony i tych z administracji, co ma też miejsce w innych kryminałach, ale w Toruniu chyba bardziej niż gdzie indziej. Winy za to nie mozna przypisać ostatniemu szefowi. On starał się widzieć w każdym cżłowieka. Podobnie niesprawiedliwe jest też przypisywanie mu winy za śmierć pracownika. Ci którzy to robią to zwykłe hieny cmentarne nie mające odwagi cywilnej stanąć i powiedzieć to publicznie. No, ale to już tak jest. Gratuluje tym bohaterom, najczęściej leniom i tchurzom.Żal mi bardzo rodziny zmarłego, ale też żal mi Jacka bo wiem, że spotkała go wielka krzywda ze strony niesprawiedliwych oskarżycieli, którzy w swoim zacietrzewieniu nie widzą nic prócz nienawiści. Darek W nie musiał prcować w więzieniu mógł robic tysiąc innych rzeczy. Nie uwierzę, że zdrowy normalny facet popełnia smobójstwo, bo ma konflikt z szefem! Kto jeszcze ma taki pomysł na życie? bardzo jestem tego ciekaw. Mam nadzieję, że nikt więcej. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.


To straszne i obrzydliwe szczycić sie tym że sie zna Jacka P.Czy wobec ciebie równiez są zarzuty prokuratorskie????????????????
G
Gość
W dniu 10.10.2009 o 21:51, lka napisał:

DAREK BYL FAJNYM MILYM UPRZEJMYM FACETEM TO FAKT!!! ALE BYŁO Z NIM COS NIE TAK SKORO TAK ROZWIĄZAŁ SWOJE PROBLEMY! MUSIAŁ PRACOWAĆ W KRYMINALE ???!!!JAK ON MIAŁ ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY INNYCH, A ZATO BRAŁ PIENIĄDZE JAK NIE UMIAŁ POMÓC SOBIE. MOŻNA NIE LUBIĆ SZEFA MIEC Z NIM KONFLIKTY ITP, ALE ODBIERAĆ SOBIE Z TEGO POWODU ŻYCIE?!!! ILU TAM JESZCZE JEST W TY TORUNIU TAKICH BOCHATERÓW?!!! CZYTAM TO FORUM I MYŚLĘ ŻE JESZCZE KILKU. I TO DLATEGO BO SZEF JEST TRUDNY CZY TEŻ NIE MIŁY!!!! BRAWO BOCHATERZY!!!!



Nie musiał pracować w kryminale. Nie musiał też w ten sposób odejść. A ty co, jesteś robocopem? Zawsze uśmiechniętym, wyluzowanym cyborgiem. Też masz problemy i kto wie, co CI przyniesie życie. Zajmij się sobą, a umarłym pozwól odejść.

P.S. BOHATERÓW- BOHATERZY , nie kompromituj się więcej!
G
Gość
W dniu 10.10.2009 o 22:17, LIK napisał:

Mam tę przyjemność znać Jacka P od lat i wiem,że to świetny szef i przyzwoity facet. Pracownicy Aresztu w Toruniu byli podzieleni od dawna, ale to jest wina byłych dyrektorów, złych nawyków wielu ludzi, dzielących się na tych z ochrony i tych z administracji, co ma też miejsce w innych kryminałach, ale w Toruniu chyba bardziej niż gdzie indziej. Winy za to nie mozna przypisać ostatniemu szefowi. On starał się widzieć w każdym cżłowieka. Podobnie niesprawiedliwe jest też przypisywanie mu winy za śmierć pracownika. Ci którzy to robią to zwykłe hieny cmentarne nie mające odwagi cywilnej stanąć i powiedzieć to publicznie. No, ale to już tak jest. Gratuluje tym bohaterom, najczęściej leniom i tchurzom.Żal mi bardzo rodziny zmarłego, ale też żal mi Jacka bo wiem, że spotkała go wielka krzywda ze strony niesprawiedliwych oskarżycieli, którzy w swoim zacietrzewieniu nie widzą nic prócz nienawiści. Darek W nie musiał prcować w więzieniu mógł robic tysiąc innych rzeczy. Nie uwierzę, że zdrowy normalny facet popełnia smobójstwo, bo ma konflikt z szefem! Kto jeszcze ma taki pomysł na życie? bardzo jestem tego ciekaw. Mam nadzieję, że nikt więcej. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.



Wstydź się ,,ekspercie'' od cudzego nieszczęścia. Dla takich ,,szczerze'' współczujących Darkowi i rodzinie są programy obnażające ludzką godność w tv.
Ciesz się, że jesteś taki ,,mądry i rozsądny'' w swoich wypowiedziach i radach, ale miej godność i zachowaj swoje ,,mądrości'' dla siebie fałszywy człowieczku.
L
LIK
Mam tę przyjemność znać Jacka P od lat i wiem,że to świetny szef i przyzwoity facet. Pracownicy Aresztu w Toruniu byli podzieleni od dawna, ale to jest wina byłych dyrektorów, złych nawyków wielu ludzi, dzielących się na tych z ochrony i tych z administracji, co ma też miejsce w innych kryminałach, ale w Toruniu chyba bardziej niż gdzie indziej. Winy za to nie mozna przypisać ostatniemu szefowi. On starał się widzieć w każdym cżłowieka. Podobnie niesprawiedliwe jest też przypisywanie mu winy za śmierć pracownika. Ci którzy to robią to zwykłe hieny cmentarne nie mające odwagi cywilnej stanąć i powiedzieć to publicznie. No, ale to już tak jest. Gratuluje tym bohaterom, najczęściej leniom i tchurzom.
Żal mi bardzo rodziny zmarłego, ale też żal mi Jacka bo wiem, że spotkała go wielka krzywda ze strony niesprawiedliwych oskarżycieli, którzy w swoim zacietrzewieniu nie widzą nic prócz nienawiści. Darek W nie musiał prcować w więzieniu mógł robic tysiąc innych rzeczy. Nie uwierzę, że zdrowy normalny facet popełnia smobójstwo, bo ma konflikt z szefem! Kto jeszcze ma taki pomysł na życie? bardzo jestem tego ciekaw. Mam nadzieję, że nikt więcej.
Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.
l
lka
DAREK BYL FAJNYM MILYM UPRZEJMYM FACETEM TO FAKT!!! ALE BYŁO Z NIM COS NIE TAK SKORO TAK ROZWIĄZAŁ SWOJE PROBLEMY! MUSIAŁ PRACOWAĆ W KRYMINALE ???!!!JAK ON MIAŁ ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY INNYCH, A ZATO BRAŁ PIENIĄDZE JAK NIE UMIAŁ POMÓC SOBIE. MOŻNA NIE LUBIĆ SZEFA MIEC Z NIM KONFLIKTY ITP, ALE ODBIERAĆ SOBIE Z TEGO POWODU ŻYCIE?!!! ILU TAM JESZCZE JEST W TY TORUNIU TAKICH BOCHATERÓW?!!! CZYTAM TO FORUM I MYŚLĘ ŻE JESZCZE KILKU. I TO DLATEGO BO SZEF JEST TRUDNY CZY TEŻ NIE MIŁY!!!! BRAWO BOCHATERZY!!!!
g
gościu
W dniu 06.10.2009 o 16:34, Gość napisał:

życie to nie bajka i komu sie nie podoba nie musi tam pracowac,bynajmniej ten kto jest miekki,bo az tak zle tam nie macie,zarobki dobre,mundurowka kazdego roku,pewnie i 13-ka,szkolenia,wyjazdy szkoleniowe w fajne miejsca,spotkania integracyjne polaczone z chlaniem!!!!!!!bo piciem tego nie mozna nazwac,tance,nie jeden obudzil sie w nieswoim lozku z kolezanka z pracy...smutne to ale prawdziwe,wg mnie wymiana calej kadry i tyle!!!


Gość - widzę że starasz sie uchodzić za znającego materię i środowisko!!! Co ma piernik do wiatraka!!! Widziałeś, chlałeś???? A może jakiś kolega zajrzał do twojego łóżka?! Wstydź się człeku wątpliwej inteligencji!
G
Gość
życie to nie bajka i komu sie nie podoba nie musi tam pracowac,bynajmniej ten kto jest miekki,bo az tak zle tam nie macie,zarobki dobre,mundurowka kazdego roku,pewnie i 13-ka,szkolenia,wyjazdy szkoleniowe w fajne miejsca,spotkania integracyjne polaczone z chlaniem!!!!!!!bo piciem tego nie mozna nazwac,tance,nie jeden obudzil sie w nieswoim lozku z kolezanka z pracy...smutne to ale prawdziwe,wg mnie wymiana calej kadry i tyle!!!
F
F-usz Mag
W dniu 03.10.2009 o 14:19, Gość napisał:

prawda jest zawsze po obydu stronach!!!!!i jedni i drudzy ponosza za to wine!!!!i czas sie temu dokladnie przyjrzec!!!!!jednego juz nie ma ale pozostala cala reszta!!!!


Pracowałem z Darkiem kilkanaście lat ,oczywiście byłem na pogrzebie. Z całym szacunkiem CZEŚĆ TWEJ PAMIĘCI.Pracując tam miałem też, kilka naprawdę trudnych sytuacji zawodowych.W tych momentach to ON właśnie podał mi pomocną dłoń , pomógł ,doradził,zredagował notatkię wyjaśniającą bo widział w jakim ja jestem stanie , i porozmawiał.Ja naprawdę miałem wtedy wszystkiego dosyć . Nie musiał tego robić,On był z penitu a ja z ochrony, miałem przecież swojego kierownika,ale Darek wiedział że tzw.kier.ochr.kpt,?? St.S to osoba która mi nie pomoże tylko dlatego bo nie stać go na rozmowę z podwładnym,gdyż sam nie znał przepisów i odpytywał f-szy z regulaminem w ręku,i w większości na tym tle były problemy, niekompetentny i mściwy. Prymityw i tyle. I ten sam S.S.oburzony śmie twierdzić na pogrzebie, że Darka wykończyli oni a on jak postępował .PARCH.W służbie ten temat jest znany,ale mobing mobingowi nie równy.Możliwe że i Darek był jego ofiarą.ale Jemu nie miał kto podać ręki.nikt tego nie zauważył,załatwił więc to po swojemu,naprawdę żal.....Problem oczywiście pozostał i ja sam jako były f-sz wiem jak to boli, jak się to pamięta ta bezradność ,coś okropnego. Znając tę niewdzięczną pracę apeluję wspierajcie się f-sze wzajemie nawet kosztem tzw. ewentualnych profitów.ŻEGNAJ DARKU-DROGI PRZYJACIELU.pozostaniesz w mej pamięci na zawsze......Mag
G
Gość
prawda jest zawsze po obydu stronach!!!!!i jedni i drudzy ponosza za to wine!!!!i czas sie temu dokladnie przyjrzec!!!!!jednego juz nie ma ale pozostala cala reszta!!!!
g
gość 66
Może już czas przestać pisac bzdury w tej sprawie?! Dzisiaj pogrzeb. Te osoby które teraz zgrywają uciemiężonych niech się zastanowią nad sobą!
Ciekawe co teraz im w duszy gra? A może lekko strach w oczy zagląda? Smieją się z nas! swoje brudy wyciagamy na forum! Darkowi spokój wieczny a tym okazom typu Gnida i jemu podobni to na co zasłużyli!
~kika~
W dniu 02.10.2009 o 09:37, żal napisał:

DARKU-TAM U GÓRY RÓB DALEJ SWOJE RÓB TO ,BO ROBIŁEŚ TO BARDZO DOBRZE!!! A WSZYSCY CI KTÓRZY DOPROWADZILI DO TEGO NIECH SIĘ W PIEKLE SMARZĄ!!! CZY NAWET W NIEBIE JEST JUŻ TYLE BAŁAGANU ŻE BÓG SOBIE Z TYM NIE RADZI I WZYWA DO SIEBIE TAK WSPANIAŁYCH LUDZI?DLACZEGO???????



Ciekawe dlaczego powycinano niektóre posty, które tu były??? Czyżby niektórzy za dużo pisali??? Widzę, że niektórzy czuwają jak za komuny. Żałosne
ż
żal
DARKU-TAM U GÓRY RÓB DALEJ SWOJE RÓB TO ,BO ROBIŁEŚ TO BARDZO DOBRZE!!! A WSZYSCY CI KTÓRZY DOPROWADZILI DO TEGO NIECH SIĘ W PIEKLE SMARZĄ!!! CZY NAWET W NIEBIE JEST JUŻ TYLE BAŁAGANU ŻE BÓG SOBIE Z TYM NIE RADZI I WZYWA DO SIEBIE TAK WSPANIAŁYCH LUDZI?DLACZEGO???????
K
Kasiulka
Był profesjonalistą w każdym calu, a w dodatku świetnym człowiekiem. Szkoda Go bardzo
G
Gość
Czego by nie powiedzieć.... Darka szkoda !
G
Gość
Tajemnicą poliszynela jest że w ,,Beczce,,zaczęło się dziać gorzej od kiedy dyrektorem został TYFUS!Jest to stwierdzenie tak osadzonych jak i funkcjonariuszy.Ten człowiek ,,produkuje,, złe klimaty i wprowadza niepotrzebny chaos.
Dodaj ogłoszenie