Nadwiślańskie urwiska

MAREK WECKWERTH
Pałac w Sartowicach nazywany był perłą Wisły. Po  remoncie odzyska - miejmy nadzieję - dawny blask.
Pałac w Sartowicach nazywany był perłą Wisły. Po remoncie odzyska - miejmy nadzieję - dawny blask.
Kontynuujemy wędrówkę przez nadwiślańskie urwiska w rejonie Sartowic i Świecia. Ludowa tradycja nazwała je Czarcimi Górami i Diabelcami. Jaka by nie była ich etymologia, trzeba stwierdzić, że są diabelnie wymagające i anielsko piękne.

     
     
Ubiegłotygodniowy opis wycieczki z bydgoskim klubem PTTK "Wędrownik" zakończyliśmy na wzgórzu grodowym, na którym stoi kaplica św. Barbary a widok na szeroką pradoliną Wisły nie ma sobie równych. Opuszczamy wzgórze, by zwiedzić majątek należący do końca wojny do hrabiego Schwerina. Dojdziemy tam wygodnie drogą lub nad krawędzią jaru a dalej pradoliny Wisły.
     Perła Sartowic
     
Od XVI w. Sartowice Górne i Dolne były własnością polskich rodów szlacheckich. W drugiej połowie XVIII w. należały kolejno do generała artylerii polskiej Eustachego Potockiego i marszałka Ignacego Potockiego. Potem nabył je rosyjski broker Piotr von Ferguson, by wkrótce sprzedać niemieckiej rodzinie Schonenfeldów. W 1863 r. dobra sartowickie kupił Ernest von Schwanenfeld. Ostatnim właścicielem majątku przed jego nacjonalizacją w ramach powojennej reformy rolnej był hrabia von Schwerin, którego rodzinę wymordowano do trzeciego polenia za współudział w zamachu na Hitlera.
     Prawdziwą perłą są Sartowice z pałacem wzniesionym w 1770 r. i parkiem krajobrazowym. Pałac wybudowany na wysokim urwisku jest doskonale widoczny z rzeki. Z kolei spod dworu roztacza się wspaniały widok na Wisłę. Murowany pałac był kilkakrotnie przebudowywany. Prace rastauracyjne przeprowadzone w latach 1963-63 zatarły niemal całkowicie jego klasyczne cechy. Obecnie znów jest remontowany, więc nie można go zwiedzać.
     Starą aleją lipową dojdziemy do neorenesansowej kaplicy grobowej z drugiej połowy XIX w. Nad wejściem można jeszcze zobaczyć herby rodowe: po lewej kurkę Schonenfeldów, po prawej łabędzia Schwerinów. Trumny znajdują się ponoć pod cementową posadzką. Uwagę zwracają małe, nieregularnie rozrzucone otwory w żeliwnych drzwiach mauzoleum, będące prawdopodobnie świadectwem strzeleckich "popisów" rosyjskich żołnierzy.
     Pałac w Sartowicach, dzieło Irlandczyka Mc Claira, otoczony jest wspaniałym niegdyś parkiem krajobrazowym w stylu angielskim z XVIII - XIX w.
     Pod koniec II wojny światowej park został zdewastowany. Jak obliczono, zniszczono 45 proc. drzewostanu, zlikwidowano bażanciarnię, zwierzyniec i oranżerię. A przecież przed wojną park zaliczano do najpiękniejszych w województwie pomorskim. Wstęp kosztował 1 grosz.
     Pomimo nieodwracalnych zniszczeń, za sprawą starych drzew dożywających 200 lat, nadal robi wielkie wrażenie. A podziwiać tu możemy pomnikowe dęby szypułkowe, jesiony, buki płaczące i czerwonolistne. Są i gatunki egzotyczne, by wymienić dąb burgundzki, kasztan jadalny, miłorząb dwuklapowy, bożodrzew gruczołowaty, daglezję zieloną.
     W parku rozpoczyna się ścieżka dydaktyczna prowadząca przez najciekawsze miejsca wznoszących się nad Wisłą Czarcich Gór, Gór Wiąskich i Diabelców aż do Świecia. Ścieżka posiada 12 stacji oznaczonych drewnianymi słupkami - z naszej strony z numeracją malejącą.
     Od strony Wisły znajduje się Urwisko Krystyny. Tradycja wiąże je z tragedią córki hrabiego Schwanenfelda, która zakochała się w synu chłopa. Krystyna, nie uzyskawszy zgody rodziców na ślub, popełniła samobójstwo rzucając się z urwiska. Wystarczy powiedzieć, że miejsce to jest zabójczo piękne.
      Jar Czerwonej Wody
     
Kolejną atrakcją na szlaku jest potężny, zalesiony jar Czerwonej Wody. Zejście kilkadziesiąt metrów w czeluść robi niesamowite wrażenie. Aż trudno sobie wyobrazić jak wielkie masy wody musiały wyżłobić dolinę. Dziś dnem jaru płynie zaledwie struga, którą pokonujemy idąc po olbrzymim pniu przewróconego drzewa.
     Góry Wiąskie
     
Znów maszerujemy urwiskami nad Wisłą, noszącymi po przekroczeniu Czerwonej Wody nazwę Gór Wiąskich (od miejscowości Wiąg). Z gór schodzimy w kolejny, tym razem nie tak okazały jar, gdzie rośnie chroniony skrzyp olbrzymi. Wczesną wiosną można oglądać jedynie ubiegłoroczne, suche rośliny, ale już widać młode pędy. Na wzgórzach nad ścieżką dydaktyczną znajdują się pozostałości grodziska słowiańskiego z XI - XII w., zdobytego przez Krzyżaków.
     Odnowioną ścieżką schodzimy do punktu wypoczynkowego nad Wisłą. Od tej chwili aż po Świecie szlak wiedzie brzegiem wielkiej rzeki.
     Przed słupkiem nr 11 znajduje się niewielka Zatoczka Filaretów i Filomatów, która wzięła nazwę od przypływających tu łodziami z Chełmna w pierwszej połowie XIX w. (zabór pruski) konspiratorów - miłośników polskiej literatury romantycznej i patriotycznej.
     Pomiędzy punktem 11 a 10 mijamy rozległą łąkę ziołową stanowiącą naturalną aptekę, także dla przychodzących tu dzikich zwierząt. Zobaczymy też (nad ścieżką pomiędzy 10 a 9) starą drewnianą chatę rybacką, zacumowane łodzie (jedna niszczeje na brzegu). Na zboczu podziwiać można skrzyp zimowy, konwalię majową i fantastyczne girlandy bluszczu wspinającego się po drzewach.
     Diabelce
     
Następny głęboki jar oddziela Góry Wiąskie od Diabelców. Diabelce obfitują w niezwykłe osuwiska. Miejsce nie jest zbyt bezpieczne - z wyniosłych klifów ześlizgują się olbrzymie masy piasku. Wszystko jest tu igraszką natury, wszystko też jest niewymownie piękne.
     Wycieczkę kończymy w Świeciu (opodal szpitala), gdzie podziwiamy wspaniałą panoramę doliny Wisły, krzyżackiego zamku przy ujściu Wdy i Chełmna. Tu też prawdopodobnie istniał gród księcia Grzymisława.
      Literatura
     
"Osobliwości przyrodniczo- krajoznawcze Czarcich Gór zwanych Diabelcami" pod red. Z. Erdmanna, Polskie Towarzystwo Botaniczne, Bydgoszcz 2002 r. oraz "Szlak turystyczny nadwiślańskimi stokami Diabelskich i Czarcich Gór pod red. Z. Erdmanna i K. Zbielskiej, Towarzystwo Botaniczne Bydgoszcz, 2004 r.
     **

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie