Napis "PZPR" na biurze PiS nie był propagowaniem komunizmu. Zarzut wycofała prokuratura w Wąbrzeźnie

(DD)
Napisy "Czas na sąd ostateczny" na chodniku oraz "PZPR" na drzwiach do budynku przy ul. Matejki w Wąbrzeźnie pojawiły się w nocy z 20 na 21 lipca
Napisy "Czas na sąd ostateczny" na chodniku oraz "PZPR" na drzwiach do budynku przy ul. Matejki w Wąbrzeźnie pojawiły się w nocy z 20 na 21 lipca Aleksandra Góralska
Kobieta, która na drzwiach biur PiS w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu napisała "PZPR" a na chodnikach przed nimi "Czas na sąd ostateczny", nie odpowie za propagowanie komunizmu, ale za zniszczenie mienia.

Prokuratura w Wąbrzeźnie częściowo umorzyła toczące się postępowanie wobec 50-letniej Elżbiety P., która na drzwiach wejściowych do budynków w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu, w których mieszczą się biura parlamentarzystów PiS - posła Krzysztofa Czabańskiego oraz senatora Andrzeja Mioduszewskiego - napisała sprejem "PZPR", a na chodnikach przed budynkami "Czas na sąd ostateczny".

Napisy pojawiły się w nocy z 20 na 21 lipca. Policjanci z Wąbrzeźna błyskawicznie zatrzymali podejrzaną. Mieszkanka województwa mazowieckiego przebywała w nieodległej miejscowości Zbiczno w powiecie brodnickim.

"Dewastacja" biur PiS w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu. Podejrzana kobieta została już zwolniona

W lipcu wąbrzeska prokuratura postawiła kobiecie m.in. zarzut propagowania komunizmu. Teraz śledczy zmienili zdanie.

- Postępowanie zostało umorzone w części dotyczącej zarzutów propagowania ustroju totalitarnego. Toczy się jednak nadal w zakresie uszkodzenia mienia - mówi "Pomorskiej" Janusz Biewald, prokurator rejonowy w Wąbrzeźnie.

Uszkodzenie mienia polegające na naniesieniu napisów farbą dotyczy kilku podmiotów.

Prokurator Biewald tłumaczy, że powodem umorzenia postępowania był brak znamion czynu zabronionego. Bo choć "treści symbolizujące ustrój totalitarny" zostały wystawione na widok publiczny, to prokuratura nie ma dowodów na to, że podejrzana działała w sposób umyślny i z zamiarem bezpośrednim. Podejrzana natomiast przyznała, że napis "PZPR" naniosła, ale nie po to, aby propagować komunizm.

O swoich motywach podejrzana Elżbieta P. opowiadała "Pomorskiej" tutaj:
Podejrzana: Nie uszkodziłam żadnego mienia, użyłam farby zmywalnej w kilka minut, której zmycie kosztuje parę złotych

Za propagowanie komunizmu kobiecie groziła kara do 2 lat pozbawienia wolności. Za zniszczenie mienia grozi jej nawet do 5 lat pozbawienia wolności, ale to maksymalny wymiar kary, mało prawdopodobny przy szkodach niewielkiej wartości.

Decyzja o częściowym umorzeniu postępowania nie jest prawomocna. Strony mogą się od niej odwołać.

W lipcu naniesienie napisów farbą w spreju poseł Krzysztof Czabański nazwał "dewastacją biura", a poseł Łukasz Schreiber "wandalizmem politycznym".

Zdewastowane biura PiS w regionie. Poseł Schreiber: to wandalizm polityczny! [zdjęcia]

Wideo: Oddając krew ratujesz życie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie