Kilka dni temu do brodnickiej komendy policji zadzwonił mężczyzna i oznajmił, że gdy jechał ul. Sądową, jego samochód został ostrzelany. Atak miał przeprowadzić nieznany mężczyzna podróżujący białym oplem z warszawską rejestracją. Co więcej, opryskał on również auto zgłaszającego jakąś nieznaną substancją. Dyżurny natychmiast zaalarmował będące w służbie patrole. Opisywany pojazd zauważyli funkcjonariusze ruchu drogowego brodnickiej komendy. Dali kierowcy znak, aby się zatrzymał, co też kierowca uczynił zrobił.
To też może Cię zainteresować
- Autem podróżowało dwóch mężczyzn. W trakcie kontroli okazało się, że kierujący oplem 18-letni mieszkaniec Grudziądza nie dość, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów to jest poszukiwany nakazem doprowadzenia do zakładu karnego, ponieważ został skazany za pobicie i groźby karalne na półtora roku więzienia - informuje sierż. szt. Paweł Dominiak, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy. - Zachowywał się podejrzanie, policjanci przeprowadzili więc test na zawartość narkotyków w jego organizmie. Wynik był pozytywny.
Podczas kontroli policjanci znaleźli w oplu dwie wiatrówki i dwa ręczne miotacze gazu. Należały one do kierowcy i pasażera, który również ma dopiero 18 lat.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do brodnickiej komendy, gdzie noc spędzili w policyjnym areszcie. Kolejnego dnia usłyszeli zarzuty. Obaj odpowiedzą za bezpośrednie narażenie na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz uszkodzenie mienia. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. O ich losie zadecyduje sąd.
- Po wszystkich czynnościach, jeden z nich został przewieziony do zakładu karnego, gdzie odbywa wcześniej zasądzoną karę - dodaje sierż. szt. Paweł Dominiak.
