Nie będzie już serów topionych z Torunia. Zakład z ogromnymi tradycjami został zlikwidowany

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Toruńska fabryka serów przy ulicy Podgórskiej pracowała przez 70 lat. Z naszych informacji wynika, że zakład już praktycznie nie istnieje, produkowanych przez niego doskonałych serów już w sklepach nie ma. Właściciel firmy odmawia komentarza.
Toruńska fabryka serów przy ulicy Podgórskiej pracowała przez 70 lat. Z naszych informacji wynika, że zakład już praktycznie nie istnieje, produkowanych przez niego doskonałych serów już w sklepach nie ma. Właściciel firmy odmawia komentarza. Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Toruńska fabryka serów przy ulicy Podgórskiej pracowała przez 70 lat. Z naszych informacji wynika, że zakład już praktycznie nie istnieje, produkowanych przez niego doskonałych serów już w sklepach nie ma. Właściciel firmy odmawia komentarza.

Pamiętacie Państwo toruńskie sery topione? Który smakował Wam najbardziej? Ten z papryką, ze szczypiorkiem, z grzybami? A może bez dodatków? Jeżeli te smaki miło się Wam kojarzą, zapamiętajcie je dobrze, ponieważ już ich nie skosztujecie. Serów nie ma w sklepach od kilku tygodni. Jak się dowiedzieliśmy, ich produkcja została wstrzymana jesienią ubiegłego roku. Istniejący od 1951 roku toruński zakład został zlikwidowany.

Polecamy

Kto jest właścicielem toruńskiej fabryki serów?

Co się stało? Dlaczego toruńska fabryka serów, firma o tak bogatych tradycjach została zlikwidowana? Na budynku przy ulicy Podgórskiej nadal widać reklamę Lacpolu, wizytówka nie jest jednak aktualna. Wiosną 2019 roku Lacpol został przejęty przez grupę Polmlek. Stało się tak po tym, gdy Polmlek kupił węgrowską firmę Rolmlecz, głównego udziałowca Lacpolu. Pytania w sprawie toruńskiej fabryki, losów jej pracowników, produktów i budynków skierowaliśmy zatem do Pułtuska, gdzie znajduje się siedziba Polmleku. Odpowiedzi się nie doczekaliśmy. Po jednym z monitów otrzymaliśmy od Joanny Kołodyńskiej, dyrektora marketingu grupy Polmlek informację, że prezes nie udzieli komentarza w tej sprawie.

Klientom wyjaśnienie się nie należy?

Produkowane przy ulicy Podgórskiej sery topione miały rzesze wiernych konsumentów. Były jedną z wizytówek miasta, oczywiście nie taką jak pierniki, jednak w kraju Toruń również był kojarzony jako miejsce, w którym powstają wyborne sery. Można zrozumieć, że właścicielowi który likwiduje zakład, na budowanej przez dziesięciolecia marce nie zależy. Klientom jednak jakieś wyjaśnienia się należą. Tym bardziej że przecież miłośnicy nabiału sięgają nie tylko po sery topione, wielu z nich zapewne kupuje także inne produkty ze znaczkiem Polmleku.

Czy pytanie o los pracowników likwidowanego zakładu nie zasługuje na odpowiedź?

Pytanie o los pracowników likwidowanego przedsiębiorstwa również jest oczywiste i właściciel nie powinien go ignorować. Poza tym sąsiadująca z Dworcem Głównym fabryka pracowała przez 70 lat, z tym miejscem związanych jest wiele osób, nawet od kilku pokoleń.

To jest toruński zabytek. Mamy prawo wiedzieć, co się z nim stanie

Fabryka wreszcie znajduje się na terenie Przyczółka Mostowego, wpisanego do rejestru zabytków ważnego elementu Twierdzy Toruń, a więc naszego dziedzictwa. W związku z tym całkowicie naturalnym jest także pytanie o to, co właściciel ma zamiar zrobić z nieruchomościami.

Pytamy o ważne sprawy, które dla mieszkańców miasta mają znaczenie. Składając je domagamy się zatem dostępu do informacji publicznej. W ten sposób odpisaliśmy na e-mail z odmową odpowiedzi, jednocześnie prosząc o te odpowiedzi ponownie. Minęło kilka dni, jak dotąd żadnej reakcji nie ma. Może po publikacji tekstu prezes Polmleku czy inny przedstawiciel firmy uzna jednak za stosowne, aby się tymi informacjami podzielić.

Czekamy na wspomnienia pracowników toruńskiej fabryki serów

Na odpowiedź Polmleku nadal czekamy, tymczasem prosimy naszych Czytelników, którzy pracowali w fabryce serów przy ulicy Podgórskiej, lub w inny sposób byli z nią związani, aby podzielili się wspomnieniami. Album rodzinny "Nowości" jest do Państw dyspozycji - może chociaż w taki sposób uda się upamiętnić zakład z tak wielkimi tradycjami. Jeśli ktoś z Państwa będzie miał czas i ochotę, niech napisze na adres: [email protected], lub Szymon Spandowski redakcja "Nowości" ul. Grudziądzka 46-48.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Nie będzie już serów topionych z Torunia. Zakład z ogromnymi tradycjami został zlikwidowany - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie