Nie lada wyczyn bydgoszczanina i krajowy rekord: 11 mln zł długu! Kim jest rekordzista?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Przedsiębiorca z Bydgoszczy, zajmujący się handlem hurtowym, ma zaległe faktury na 11 mln zł i to jest największe zadłużenie jednoosobowej firmy w kraju. Zaległości krajowego, niechlubnego  rekordzisty z Kujaw i  Pomorza to głównie nieopłacone rachunki za prąd i zobowiązania wobec firmy faktoringowej.
Przedsiębiorca z Bydgoszczy, zajmujący się handlem hurtowym, ma zaległe faktury na 11 mln zł i to jest największe zadłużenie jednoosobowej firmy w kraju. Zaległości krajowego, niechlubnego rekordzisty z Kujaw i Pomorza to głównie nieopłacone rachunki za prąd i zobowiązania wobec firmy faktoringowej. dziennikpolski24.pl
Spadła liczba zadłużonych jednoosobowych działalności gospodarczych, choć wzrósł natomiast łączny dług najmniejszych firm. Niestety, niechlubny rekord należy do mieszkańca Kujaw i Pomorza.

Na początku zeszłego roku w bazie danych KRD wpisanych było ponad 190 tys. mikrofirm. Łączna kwota ich zadłużenia sięgała wówczas ponad 5,1 mld zł.

Do czerwca 2020 r. przybywało dłużników i rosło zadłużenie. W czasie pierwszej fali pandemii do bazy danych KRD wpisanych było ponad 194 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, a ich łączny dług sięgnął 5,8 mld zł.

- Od czerwca zeszłego roku liczba zadłużonych JDG-ów spadła, ale ich zadłużenie cały czas rosło. To wyraźny sygnał, że część przedsiębiorców poradziła sobie z kryzysem i wyszła na prostą - mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów. - Niestety w dużej mierze najmniejsze firmy, które miały problemy finansowe przed pandemią i w czasie jej trwania, nadal mają trudności z regulowaniem swoich zobowiązań i pogłębiają zadłużenie. W grudniu zeszłego roku wartość nieopłaconych przez najmniejsze firmy zobowiązań sięgnęła 6,36 mld zł. Zadłużonych na tę kwotę było wówczas 187 tys. mikrodziałalności.

Najbardziej zadłużone jednoosobowe działalności gospodarcze działają w branży handlowej. W sumie mają do spłacenia ponad 1,6 mld zł. Z tego 873 mln zł to dług ponad 20 tys. firm zajmujących się handlem hurtowym. Natomiast pozostałe 781 mln zł to zobowiązania 26 tys. firm zajmujących się sprzedażą detaliczną.

Dłużnik z Bydgoszczy

Właśnie w tej branży padł również rekord w zadłużeniu JDG-ów. Przedsiębiorca handlowy z Bydgoszczy ma do oddania prawie 11 mln zł - to głównie nieopłacone rachunki za prąd i zobowiązania wobec firmy faktoringowej.

Drugie w kolejności pod względem zadłużenia są firmy działające w transporcie. Ponad 20 tys. małych przewoźników musi spłacić zobowiązania na łączną kwotę 917 mln zł.

- Największym problemem przewoźników są przede wszystkim długie terminy zapłaty w branży transportowej - uważa Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy. - Standardowo sięgają one 60 dni. To oznacza, że ci przedsiębiorcy otrzymują zapłatę za wykonaną usługę minimum po dwóch miesiącach. Minimum, ponieważ często zdarza się, że ich kontrahenci jeszcze przeciągają terminy. Dotyczy to w szczególności firm spedycyjnych, które pośredniczą w umowach przewozu. Tymczasem niezapłacone faktury i rachunki to nic innego jak zamrożone pieniądze - dla firm i dla całej gospodarki. Niechlubne podium zamykają najmniejsze firmy z branży budowlanej. Ponad 33 tys. JDG-ów z tego sektora ma do spłacenia ponad 860 mln zł.

W podziale na województwa najwyższe zadłużenie notują mali przedsiębiorcy z Mazowsza, którzy mają do spłacenia 1,08 mld zł. Drugie pod względem wielkości zadłużenie notują firmy ze Śląska, które muszą oddać 805 mln zł. Trzecie miejsce zajmują 18 tys. firmy z Wielkopolski, z długiem sięgającym 638 mln zł.

Średni dług jednoosobowej działalności gospodarczej w Polsce wynosi 34 230 zł. Ale są regiony, w których to zadłużenie wynosi grubo powyżej średniej krajowej. Jak np. woj. małopolskie (37 315 zł), mazowieckie (36 939 zł) czy łódzkie (35 330 zł). Poniżej średniej są przedsiębiorcy z województw lubuskiego (29 312 zł), opolskiego (30 523 zł) i zachodnio-pomorskiego (30 687 zł).

Nieuczicwi klienci. Lepiej mieć wszystko na piśmie

Co ciekawe, w gronie dłużników najmniejszych firm są również konsumenci. Niestety, często na własne życzenie przedsiębiorców, którzy nie zawsze dopełniają wszystkich formalności przy podpisywaniu umowy. Taki dokument jasno określa cenę i zakres prac do wykonania. Zdarza się, że w trakcie robót ustnie wprowadzane są dodatkowe zlecenia, o których w umowie nie ma śladu. To wykorzystują nieuczciwi klienci, dla których brak zapisów w umowie to pretekst, by nie zapłacić za wykonaną pracę. ą

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie